Info
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Marzec5 - 14
- 2026, Styczeń1 - 5
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik3 - 10
- 2025, Wrzesień11 - 55
- 2025, Sierpień16 - 93
- 2025, Lipiec7 - 36
- 2025, Czerwiec10 - 68
- 2025, Maj7 - 48
- 2025, Kwiecień7 - 39
- 2025, Marzec7 - 25
- 2025, Styczeń1 - 8
- 2024, Październik6 - 35
- 2024, Wrzesień6 - 20
- 2024, Sierpień10 - 41
- 2024, Lipiec8 - 28
- 2024, Czerwiec6 - 23
- 2024, Maj7 - 27
- 2024, Kwiecień8 - 34
- 2024, Marzec3 - 7
- 2024, Luty3 - 11
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik4 - 12
- 2023, Wrzesień8 - 23
- 2023, Sierpień8 - 16
- 2023, Lipiec11 - 19
- 2023, Czerwiec11 - 18
- 2023, Maj8 - 7
- 2023, Kwiecień7 - 4
- 2022, Listopad1 - 3
- 2022, Październik7 - 11
- 2022, Wrzesień2 - 2
- 2022, Sierpień6 - 11
- 2022, Lipiec10 - 29
- 2022, Czerwiec14 - 37
- 2022, Maj15 - 27
- 2022, Kwiecień3 - 9
- 2022, Marzec2 - 8
- 2021, Październik1 - 5
- 2021, Wrzesień3 - 4
- 2021, Sierpień3 - 17
- 2021, Lipiec5 - 13
- 2021, Czerwiec10 - 51
- 2021, Maj6 - 24
- 2021, Kwiecień3 - 13
- 2021, Marzec2 - 7
- 2021, Luty2 - 5
- 2020, Grudzień1 - 5
- 2020, Listopad1 - 6
- 2020, Październik4 - 9
- 2020, Wrzesień7 - 18
- 2020, Sierpień7 - 12
- 2020, Lipiec5 - 5
- 2020, Czerwiec8 - 16
- 2020, Maj8 - 13
- 2020, Kwiecień4 - 13
- 2019, Grudzień1 - 6
- 2019, Październik4 - 4
- 2019, Wrzesień4 - 12
- 2019, Sierpień7 - 15
- 2019, Lipiec3 - 8
- 2019, Czerwiec12 - 20
- 2019, Maj5 - 9
- 2019, Kwiecień3 - 8
- 2019, Marzec2 - 10
- 2018, Październik3 - 7
- 2018, Wrzesień7 - 13
- 2018, Sierpień5 - 8
- 2018, Lipiec5 - 4
- 2018, Czerwiec6 - 3
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2018, Marzec1 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- 2017, Wrzesień3 - 0
- 2017, Sierpień5 - 0
- 2017, Lipiec6 - 4
- 2017, Czerwiec6 - 0
- 2017, Maj1 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 1
- 2016, Październik2 - 0
- 2016, Wrzesień3 - 0
- 2016, Sierpień3 - 1
- 2016, Lipiec3 - 0
- 2016, Czerwiec4 - 1
- 2016, Maj3 - 0
- 2016, Kwiecień4 - 2
- 2016, Styczeń1 - 1
- 2015, Listopad1 - 1
- 2015, Sierpień6 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj7 - 0
- 2015, Kwiecień3 - 0
- 2015, Marzec1 - 4
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik6 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień8 - 0
- 2014, Lipiec8 - 0
- 2014, Czerwiec11 - 0
- 2014, Maj10 - 1
- 2014, Kwiecień7 - 1
- 2014, Marzec3 - 1
- 2014, Luty1 - 0
- 2014, Styczeń1 - 5
- 2013, Grudzień2 - 3
- 2013, Listopad12 - 0
- 2013, Październik5 - 3
- 2013, Wrzesień5 - 15
- 2013, Sierpień18 - 6
- 2013, Lipiec17 - 9
- 2013, Czerwiec12 - 12
- 2013, Maj14 - 7
- 2013, Kwiecień14 - 10
- 2012, Listopad1 - 3
- 2012, Październik5 - 5
- 2012, Wrzesień7 - 3
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec15 - 4
- 2012, Czerwiec8 - 11
- 2012, Maj8 - 5
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2012, Marzec3 - 1
- 2011, Listopad1 - 1
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 2
- 2011, Sierpień8 - 2
- 2011, Lipiec8 - 5
- DST 47.68km
- Czas 02:31
- VAVG 18.95km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Kokotek
Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 0
Jest pogoda, jest poranna mobilizacja- jest rower 😎 Na dzień dobry zaraz przy lesie wiewiórka sobie na asfalcie siedziała, myślałam że to jakiś śmieć xD Pewnie za tę myśl potem mi się chowała na drzewie i jej zdjęcia fajnego nie umiałam zrobić 😅
ruda się chowa przede mną © szczypiorizka
Po iluś tam minutach w końcu ruszyłam i poszła strzała na Mikołeskę, stamtąd znaną mi już fajną trasą na Posmyk.
Mała Panew © szczypiorizka
Posmyk © szczypiorizka
Posmyk © szczypiorizka
Droga powrotna przez Koty, Tworóg i Brynek.
Brynek zawsze na propsie © szczypiorizka
- DST 30.49km
- Czas 01:26
- VAVG 21.27km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
pętla z cisem
Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 3
Hasło taty: " nie idziesz na rower?" -> Książkę musiałam najpierw skończyć bo bardzo ciekawa trylogia Mroza "Parabellum" 😂. Polecam, całkiem inna od "Mody na sukces" w postaci pierdyliona części Chyłki. Na szczęście raczej szybko czytam. Udało mi się przed 16 ruszyć swoje cztery litery.
barierkowy las © szczypiorizka
Trasa, która zwykle była bardzo ładną "autostradą" zmieniła się w koleinowy szit. Na szczęście, aby sucho było.
prześwietlone © szczypiorizka
- DST 5.84km
- Czas 01:00
- VAVG 10:16min/km
- Aktywność Nordic Walking
pieszolotem z kijkami
Czwartek, 12 marca 2026 · dodano: 12.03.2026 | Komentarze 0
Tak też czasem bywa, że roweru nie ma.
kijki © szczypiorizka
mostek © szczypiorizka
- DST 19.02km
- Czas 01:00
- VAVG 19.02km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Mikołeska
Poniedziałek, 2 marca 2026 · dodano: 02.03.2026 | Komentarze 4
Przyzwyczajam swój organizm do roweru. 😄
mostek © szczypiorizka
Przy okazji wstawiłam sobie tylny błotnik Rockbros, nie jest zły, ale coś go dokręcić muszę. Testuję go, licząc, na szybki montaż i demontaż (na trytytki)
rozlewisko na Piasecznej © szczypiorizka
- DST 35.24km
- Czas 01:57
- VAVG 18.07km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Świerklaniec po raz pierwszy
Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 7
To był ten dzień :) W sobotę inne zobowiązania nie pozwoliły mi nacieszyć się słońcem i jazdą na rowerze. Dlatego dziś, mimo lekko pochmurnego nieba postanowiłam wyruszyć i sprawdzić jak mi się jedzie po przerwie zimowej. Tragedii nie ma, zresztą przez zimę chodziłam mniej lub bardziej regularnie na siłownię 😉
Zalew Nakło- Chechło jeszcze lekko zamarznięty © szczypiorizka
Tradycji stało się zadość- Park w Świerklańcu na początek 😎😎
Kościół w Świerklańcu © szczypiorizka
- Aktywność Ćwiczenia
podsumowanie 2025 roku
Czwartek, 1 stycznia 2026 · dodano: 01.01.2026 | Komentarze 5
2375,03 km przejechane, w tym na Velli 1081,78 km a na gravelu 1293,25 (sic!)
69 zanotowanych aktywności. Podejrzewam, że tych nie zanotowanych kilometrów będzie tak jeszcze ze 3-5. To jakieś dojazdy na działkę czy do sklepu po chipsy xD.
Sezon zaczęłam w marcu, "głównym" wyjazdem wtedy był Kraków i nieudana "wycieczka" po Dolinkach Krakowskich. Startowałam wtedy na przewodnika wycieczek rowerowych dla biura "80Rowerów". Było- minęło.
W kwietniu między innymi pojechałam fragmentem szlaku Małej Panwi, a w maju zrobiłam fajną trasę Częstochowa- Zawiercie. Zaliczyłam wtedy między innymi zamek w Olsztynie czy miejscowość Żarki. Udało się mi również pojechać do Wrocławia i tam znalazłam mnóstwo fajnych murali 😎
Czerwiec był miesiącem, w którym pojechałam zobaczyć rododendrony w Pawełkach, a także nowe deskale w Gąsiorowicach. Przy okazji zajechałam do Strzelec Opolskich. Sprawdziłam także co nowego w muralowym świecie Bytomia.
W lipcu spotkałam się z Jarkiem i najpierw pojeździliśmy po parku w Świerklańcu, a innym razem pokazałam mu jak szukam i zdobywam murale na przykładzie Gliwic 😉 Ponownie w tym miesiącu pojeździłam fragmentem szlaku Mała Panew. Miałam okazję również co nieco pokręcić z osiedlowym kolegą Łukaszem.
Rekord kilometrażowy w trakcie jednej wycieczki zaliczyłam w sierpniu- 100 km z lekkim groszem, gdy przejechałam fragment trasy Północ- Południe. Pokazałam się też społeczności tarnogórskiej, zdobywając bidon za przejechanie 500 km. Bytom wciąż mnie urzeka- po raz kolejny pojechałam poszukać graffitti. W Koszęcinie w trakcie Międzynarodowego Konkursu Tradycyjnego Powożenia udało mi się uniknąć ulewy.
We wrześniu upragniony urlop- znowu Gliwice i uzupełnienie brakujących malunków na Sikorniku, a następnie prawie tygodniowy wyjazd z biura podróży do Serbii, gdzie umordowałam się nieziemsko, ale za to widoki były zacne. Udało mi się jeszcze raz pojeździć z Jarkiem, tym razem on opracował trasę i zabrał mnie na radar meteorologiczny pod Pyrzowice.
Październik był bardzo lokalny, a w listopadzie zaliczyłam ostatnią rajzę, która zakończyła ten sezon- była to luźna wycieczka na Mikołeskę z ojcem.
Dla mnie 2025 nie był szałowy jeśli chodzi o pogodę. Ja w tym temacie zawsze wybrzydzam, ale ten rok był naprawdę kiepski. W dodatku przypałętało mi się sporo nadgodzin, które również niezbyt mnie motywowały do późniejszego wyjścia na rower. Mimo to rok uważam za bardzo udany jeśli chodzi o ciekawe miejsca, które zwiedziłam.
Plany na 2026 rok? Niestety już wiem, że od nadgodzin w pracy się nie odpędzę, ale zamierzam inaczej je sobie "ustawić" (mam z góry ustaloną liczbę nadgodzin do przepracowania na cały tydzień, kiedy i ile ich zrobię to zależy ode mnie), więc może będę miała więcej sił i ochoty na popołudniowe wypady. Zamierzam też powalczyć w tym roku o koszulkę w ramach obchodów 500-lecia nadania praw miejskich w TG. Kolejny wyjazd rowerowy z biura podróży też już mam zaklepany 😛 Na pewno będę szukała nowych murali- w końcu może dojadę do tych Katowic mimo zamkniętej Estakady w Chorzowie 🤔 Reasumując-> plany są, oby tylko chęci były i lepsza pogoda niż w 2025 roku.
Wszystkim czytelnikom życzę wszystkiego dobrego na ten Nowy 2026 rok 😊
- DST 11.67km
- Czas 00:43
- VAVG 16.28km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
spokojna wycieczka z ojcem
Niedziela, 2 listopada 2025 · dodano: 02.11.2025 | Komentarze 0
Krótka, leniwa wycieczka z ojcem. Trasa Pniowiec-Boruszowice, bez Garmina, tylko zwykły licznik rowerowy.
- DST 18.81km
- Czas 01:12
- VAVG 15.67km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
i jeszcze jeden i jeszcze raz..
Środa, 29 października 2025 · dodano: 29.10.2025 | Komentarze 3
Nie spodziewałam się, że pod koniec października jeszcze uda się wyskoczyć na rower. Postanowiłam pojechać w kierunku Parku w Reptach, by tam poszukać ładnych jesiennych kolorów. Najpierw przez Rybną i Laryszów dotarłam do wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk.
grzybki z rowerem © szczypiorizka
portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk © szczypiorizka
ziomek odcinka © szczypiorizka
Dobrze, że ubrałam wodoodporne buty, wszędzie mokro, ślisko i grząska ziemia, która często ukryta pod liśćmi znienacka dawała o sobie znać. Nie chciałam jechać do parku ulicą, postanowiłam przejechać wzdłuż pola kukurydzy.
wzdłuż pola najlepiej się jedzie © szczypiorizka
ruiny szybu Adam © szczypiorizka
żeby było, że jadę na rowerze © szczypiorizka
instagramowe zdjęcie © szczypiorizka
Mimo, że liście nie dawały poczucia stabilności, bardzo przyjemnie się jechało. Znowu zero wiatru, w miarę ciepło, ładnie słońce prześwitywało między drzewami.
kolejne ładne zdjęcie © szczypiorizka
Chyba jakieś pokopalniane zapadliska się pojawiły w rejonie parku. Interesujące, ciekawe czy to ze Sztolni czy jeszcze jakieś inne wyrobiska górnicze.
to jakaś nowość © szczypiorizka
Drama na terenie parku © szczypiorizka
Pod względem pięknych kolorów to mi się udała wycieczka 😁
po prostu ładne zdjęcie © szczypiorizka
Rzut oka na kamienie przy Szybie Sylwester.
resztki pałacu w Reptach Śl. © szczypiorizka
Potem udałam się w kierunku osiedla Sielanka, by sprawdzić postęp prac nad drogą łączącą Sielankę z Laryszowem. Mimo sporej ilości błota, jakimś cudem nie ubrudziłam sobie zbytnio ubrań- nie mam błotników 😉
Podobno weekend ma być również ładny- w sobotę może być ciężko u mnie, bo też gram z orkiestrą na cmentarzu, ale niedziela, może coś będzie z tego 😊
- DST 41.35km
- Czas 02:23
- VAVG 17.35km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Świerklaniec na zakończenie
Środa, 22 października 2025 · dodano: 22.10.2025 | Komentarze 4
Dzięki temu, że mam dziś wolne, udało mi się w końcu pojechać do Świerklańca, by podziwiać park w jesiennej scenerii. W dniu, kiedy był Hubertus, niestety padało (nie popieram tych ślepych kretynów, co mylą ludzi z dzikami, po prostu lubię oglądać konie :)
zalew bez mostka © szczypiorizka
Ostatnio Wojtka zagadywałam, że przejeżdżając koło pniowieckiego zalewu nie zrobił zdjęcia mostka 😉 Jak widać, on się poprawił, ja postanowiłam skierować telefon bardziej w lewo, by co nieco jesieni pokazać. Przy okazji, przejeżdżając koło "Umilaj" miałam możliwość zobaczenia dzieci z przedszkola, które miały zajęcia z sokolnikiem 😊
Na Chechle spokojnie.
costa del Chechło © szczypiorizka
W ogóle pogoda bajka, dosyć ciepło, około 12 stopni, bezwietrznie, gdyby tak częściej było.
park w Świerklańcu © szczypiorizka
W parku sporo emerytów ("te pierońskie emeryty" xD jak to z moim 72-letnim ojcem narzekamy😆) i trochę moczykijów.
amfiteatr w jesiennej scenerii © szczypiorizka
Następnie pojechałam w kierunku Kozłowej Góry i Radzionkowa, by "ładnie" pojechać do Tarnowskich Gór, w rejony Kopalni Zabytkowej. Tam, na ulicy Puszkina, wg Jarka miały czekać na mnie dwie ściany z malunkami.
do kolekcji © szczypiorizka
do kolekcji © szczypiorizka
Na mieście kilka rzeczy do ogarnięcia, a potem, ponownie inną drogą udałam się w kierunku domu. Opłacało się. Jeszcze jeden mural, tym razem przez Deana namalowany przy lodziarni
znalezione © szczypiorizka
- DST 18.70km
- Czas 00:56
- VAVG 20.04km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
październikowe podrygi
Niedziela, 5 października 2025 · dodano: 05.10.2025 | Komentarze 3
Na razie pogoda mi nie pasuje, wyraźnie daje mi znać, że sezon mój powoli dobiega końca. Bez spiny :)
mostek nigdy mi się nie znudzi © szczypiorizka



