Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 19994.20 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 47.68km
  • Czas 02:31
  • VAVG 18.95km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Kokotek

Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 0

Jest pogoda, jest poranna mobilizacja- jest rower 😎 Na dzień dobry zaraz przy lesie wiewiórka sobie na asfalcie siedziała, myślałam że to jakiś śmieć xD  Pewnie za tę myśl potem mi się chowała na drzewie i jej zdjęcia fajnego nie umiałam zrobić 😅
ruda się chowa przede mną
ruda się chowa przede mną © szczypiorizka

Po iluś tam minutach w końcu ruszyłam i poszła strzała na Mikołeskę, stamtąd znaną mi już fajną trasą na Posmyk.
Mała Panew
Mała Panew © szczypiorizka

Posmyk
Posmyk © szczypiorizka

Posmyk
Posmyk © szczypiorizka

Droga powrotna przez Koty, Tworóg i Brynek.
Brynek zawsze na propsie
Brynek zawsze na propsie © szczypiorizka




  • DST 30.49km
  • Czas 01:26
  • VAVG 21.27km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

pętla z cisem

Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 3

Hasło taty: " nie idziesz na rower?" -> Książkę musiałam najpierw skończyć bo bardzo ciekawa trylogia Mroza "Parabellum" 😂. Polecam, całkiem inna od "Mody na sukces" w postaci  pierdyliona części Chyłki. Na szczęście raczej szybko czytam. Udało mi się przed 16 ruszyć swoje cztery litery.
barierkowy las
barierkowy las © szczypiorizka

Trasa, która zwykle była bardzo ładną "autostradą" zmieniła się w koleinowy szit. Na szczęście, aby sucho było.
prześwietlone
prześwietlone © szczypiorizka




  • DST 5.84km
  • Czas 01:00
  • VAVG 10:16min/km
  • Aktywność Nordic Walking

pieszolotem z kijkami

Czwartek, 12 marca 2026 · dodano: 12.03.2026 | Komentarze 0

Tak też czasem bywa, że roweru nie ma.
kijki
kijki © szczypiorizka

mostek
mostek © szczypiorizka


Kategoria kijki, pieszo


  • DST 19.02km
  • Czas 01:00
  • VAVG 19.02km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikołeska

Poniedziałek, 2 marca 2026 · dodano: 02.03.2026 | Komentarze 4

Przyzwyczajam swój organizm do roweru. 😄
mostek
mostek © szczypiorizka

Przy okazji wstawiłam sobie tylny błotnik Rockbros, nie jest zły, ale coś go dokręcić muszę. Testuję go, licząc, na szybki montaż i demontaż (na trytytki)
rozlewisko na Piasecznej
rozlewisko na Piasecznej © szczypiorizka




  • DST 35.24km
  • Czas 01:57
  • VAVG 18.07km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec po raz pierwszy

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 7

To był ten dzień :) W sobotę inne zobowiązania nie pozwoliły mi nacieszyć się słońcem i jazdą na rowerze. Dlatego dziś, mimo lekko pochmurnego nieba postanowiłam wyruszyć i sprawdzić jak mi się jedzie po przerwie zimowej. Tragedii nie ma, zresztą przez zimę chodziłam mniej lub bardziej regularnie na siłownię 😉
Zalew Nakło- Chechło jeszcze lekko zamarznięty
Zalew Nakło- Chechło jeszcze lekko zamarznięty © szczypiorizka

Tradycji stało się zadość- Park w Świerklańcu na początek 😎😎
Kościół w Świerklańcu
Kościół w Świerklańcu © szczypiorizka




  • Aktywność Ćwiczenia

podsumowanie 2025 roku

Czwartek, 1 stycznia 2026 · dodano: 01.01.2026 | Komentarze 5

2375,03 km przejechane, w tym na Velli 1081,78 km a na gravelu 1293,25 (sic!)
69 zanotowanych aktywności. Podejrzewam, że tych nie zanotowanych kilometrów będzie tak jeszcze ze 3-5. To jakieś dojazdy na działkę czy do sklepu po chipsy xD.
Sezon zaczęłam w marcu, "głównym" wyjazdem wtedy był Kraków i nieudana "wycieczka" po Dolinkach Krakowskich. Startowałam wtedy na przewodnika wycieczek rowerowych dla biura "80Rowerów". Było- minęło.
W kwietniu między innymi pojechałam fragmentem szlaku Małej Panwi, a w maju zrobiłam fajną trasę Częstochowa- Zawiercie. Zaliczyłam wtedy między innymi zamek w Olsztynie czy miejscowość Żarki. Udało się mi również pojechać do Wrocławia i tam znalazłam mnóstwo fajnych murali 😎
Czerwiec był miesiącem, w którym pojechałam zobaczyć rododendrony w Pawełkach, a także nowe deskale w Gąsiorowicach. Przy okazji zajechałam do Strzelec Opolskich. Sprawdziłam także co nowego w muralowym świecie Bytomia.
W lipcu spotkałam się z Jarkiem i najpierw pojeździliśmy po parku w Świerklańcu, a innym razem pokazałam mu jak szukam i zdobywam murale na przykładzie Gliwic 😉 Ponownie w tym miesiącu pojeździłam fragmentem szlaku Mała Panew. Miałam okazję również co nieco pokręcić z osiedlowym kolegą Łukaszem.
Rekord kilometrażowy w trakcie jednej wycieczki zaliczyłam w sierpniu- 100 km z lekkim groszem, gdy przejechałam fragment trasy Północ- Południe. Pokazałam się też społeczności tarnogórskiej, zdobywając bidon za przejechanie 500 km. Bytom wciąż mnie urzeka- po raz kolejny pojechałam poszukać graffitti. W Koszęcinie w trakcie Międzynarodowego Konkursu Tradycyjnego Powożenia udało mi się uniknąć ulewy.
We wrześniu upragniony urlop- znowu Gliwice i uzupełnienie brakujących malunków na Sikorniku, a następnie prawie tygodniowy wyjazd z biura podróży do Serbii, gdzie umordowałam się nieziemsko, ale za to widoki były zacne. Udało mi się jeszcze raz pojeździć z Jarkiem, tym razem on opracował trasę i zabrał mnie na radar meteorologiczny pod Pyrzowice.
Październik był bardzo lokalny, a w listopadzie zaliczyłam ostatnią rajzę, która zakończyła ten sezon- była to luźna wycieczka na Mikołeskę z ojcem.
Dla mnie 2025 nie był szałowy jeśli chodzi o pogodę. Ja w tym temacie zawsze wybrzydzam, ale ten rok był naprawdę kiepski. W dodatku przypałętało mi się sporo nadgodzin, które również niezbyt mnie motywowały do późniejszego wyjścia na rower. Mimo to rok uważam za bardzo udany jeśli chodzi o ciekawe miejsca, które zwiedziłam.
Plany na 2026 rok? Niestety już wiem, że od nadgodzin w pracy się nie odpędzę, ale zamierzam inaczej je sobie "ustawić" (mam z góry ustaloną liczbę nadgodzin do przepracowania na cały tydzień, kiedy i ile ich zrobię to zależy ode mnie), więc może będę miała więcej sił i ochoty na popołudniowe wypady. Zamierzam też powalczyć w tym roku o koszulkę w ramach obchodów 500-lecia nadania praw miejskich w TG. Kolejny wyjazd rowerowy z biura podróży też już mam zaklepany 😛 Na pewno będę szukała nowych murali- w końcu może dojadę do tych Katowic mimo zamkniętej Estakady w Chorzowie 🤔 Reasumując-> plany są, oby tylko chęci były i lepsza pogoda niż w 2025 roku.
Wszystkim czytelnikom życzę wszystkiego dobrego na ten Nowy 2026 rok 😊




Kategoria inne


  • DST 11.67km
  • Czas 00:43
  • VAVG 16.28km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

spokojna wycieczka z ojcem

Niedziela, 2 listopada 2025 · dodano: 02.11.2025 | Komentarze 0

Krótka, leniwa wycieczka z ojcem. Trasa Pniowiec-Boruszowice, bez Garmina, tylko zwykły licznik rowerowy.




  • DST 18.81km
  • Czas 01:12
  • VAVG 15.67km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

i jeszcze jeden i jeszcze raz..

Środa, 29 października 2025 · dodano: 29.10.2025 | Komentarze 3

Nie spodziewałam się, że pod koniec października jeszcze uda się wyskoczyć na rower. Postanowiłam pojechać w kierunku Parku w Reptach, by tam poszukać ładnych jesiennych kolorów. Najpierw przez Rybną i Laryszów dotarłam do wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk.
grzybki z rowerem
grzybki z rowerem © szczypiorizka

portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk
portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk © szczypiorizka

ziomek odcinka
ziomek odcinka © szczypiorizka

Dobrze, że ubrałam wodoodporne buty, wszędzie mokro, ślisko i grząska ziemia, która często ukryta pod liśćmi znienacka dawała o sobie znać. Nie chciałam jechać do parku ulicą, postanowiłam przejechać wzdłuż pola kukurydzy.
wzdłuż pola najlepiej się jedzie
wzdłuż pola najlepiej się jedzie © szczypiorizka

ruiny szybu Adam
ruiny szybu Adam © szczypiorizka

żeby było, że jadę na rowerze
żeby było, że jadę na rowerze © szczypiorizka

instagramowe zdjęcie
instagramowe zdjęcie © szczypiorizka

Mimo, że liście nie dawały poczucia stabilności, bardzo przyjemnie się jechało. Znowu zero wiatru, w miarę ciepło, ładnie słońce prześwitywało między drzewami.
kolejne ładne zdjęcie
kolejne ładne zdjęcie © szczypiorizka

Chyba jakieś pokopalniane zapadliska się pojawiły w rejonie parku. Interesujące, ciekawe czy to ze Sztolni czy jeszcze jakieś inne wyrobiska górnicze.
to jakaś nowość
to jakaś nowość © szczypiorizka

Drama na terenie parku
Drama na terenie parku © szczypiorizka

Pod względem pięknych kolorów to mi się udała wycieczka 😁
po prostu ładne zdjęcie
po prostu ładne zdjęcie © szczypiorizka

Rzut oka na kamienie przy Szybie Sylwester.
resztki pałacu w Reptach Śl.
resztki pałacu w Reptach Śl. © szczypiorizka

Potem udałam się w kierunku osiedla Sielanka, by sprawdzić postęp prac nad drogą łączącą Sielankę z Laryszowem. Mimo sporej ilości błota, jakimś cudem nie ubrudziłam sobie zbytnio ubrań- nie mam błotników 😉
Podobno weekend ma być również ładny- w sobotę może być ciężko u mnie, bo też gram z orkiestrą na cmentarzu, ale niedziela, może coś będzie z tego 😊


Kategoria krótki wypad


  • DST 41.35km
  • Czas 02:23
  • VAVG 17.35km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec na zakończenie

Środa, 22 października 2025 · dodano: 22.10.2025 | Komentarze 4

Dzięki temu, że mam dziś wolne, udało mi się w końcu pojechać do Świerklańca, by podziwiać park w jesiennej scenerii. W dniu, kiedy był Hubertus, niestety padało (nie popieram tych ślepych kretynów, co mylą ludzi z dzikami, po prostu lubię oglądać konie :)
zalew bez mostka
zalew bez mostka © szczypiorizka

Ostatnio Wojtka zagadywałam, że przejeżdżając koło pniowieckiego zalewu nie zrobił zdjęcia mostka 😉 Jak widać, on się poprawił, ja postanowiłam skierować telefon bardziej w lewo, by co nieco jesieni pokazać. Przy okazji, przejeżdżając koło "Umilaj" miałam możliwość zobaczenia dzieci z przedszkola, które miały zajęcia z sokolnikiem 😊
Na Chechle spokojnie.
costa del Chechło
costa del Chechło © szczypiorizka

W ogóle pogoda bajka, dosyć ciepło, około 12 stopni, bezwietrznie, gdyby tak częściej było.
park w Świerklańcu
park w Świerklańcu © szczypiorizka

W parku sporo emerytów ("te pierońskie emeryty" xD jak to z moim 72-letnim ojcem narzekamy😆) i trochę moczykijów.
amfiteatr w jesiennej scenerii
amfiteatr w jesiennej scenerii © szczypiorizka

Następnie pojechałam w kierunku Kozłowej Góry i Radzionkowa, by "ładnie" pojechać do Tarnowskich Gór, w rejony Kopalni Zabytkowej. Tam, na ulicy Puszkina, wg Jarka miały czekać na mnie dwie ściany z malunkami.
do kolekcji
do kolekcji © szczypiorizka


do kolekcji
do kolekcji © szczypiorizka

Na mieście kilka rzeczy do ogarnięcia, a potem, ponownie inną drogą udałam się w kierunku domu. Opłacało się. Jeszcze jeden mural, tym razem przez Deana namalowany przy lodziarni
znalezione
znalezione © szczypiorizka


Kategoria murale, wokół TG


  • DST 18.70km
  • Czas 00:56
  • VAVG 20.04km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

październikowe podrygi

Niedziela, 5 października 2025 · dodano: 05.10.2025 | Komentarze 3

Na razie pogoda mi nie pasuje, wyraźnie daje mi znać, że sezon mój powoli dobiega końca. Bez spiny :)
mostek nigdy mi się nie znudzi
mostek nigdy mi się nie znudzi © szczypiorizka


Kategoria kółeczko