Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 21984.52 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.59 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 31.12km
  • Czas 01:35
  • VAVG 19.65km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

po koszulkę

Czwartek, 16 lipca 2026 · dodano: 16.07.2026 | Komentarze 0

Krótka jazda po południu z racji zaplanowanego grilla z orkiestrą.


Kategoria po koszulkę


  • DST 20.49km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.21km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

poranna jazda po koszulkę

Środa, 15 lipca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 0

Cieplej niż ostatnio.


Kategoria po koszulkę


  • DST 31.91km
  • Czas 01:57
  • VAVG 16.36km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leń mnie tropi

Środa, 15 lipca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 0

Miałam jechać do Świerklańca do parku, ale wolałam zrobić kółeczko dookoła Chechła i pojechałam do Nakła Śląskiego, stamtąd do TG. Na mieście kombinowana jazda po drogach rowerowych i lody w parku miejskim.


Kategoria po koszulkę


  • DST 37.36km
  • Czas 01:59
  • VAVG 18.84km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

zakupowo

Wtorek, 14 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 0

Po południu postanowiłam ogarnąć trochę sklepów. Najpierw jeszcze kółeczko na Mikołeskę, by udało się zrobić te minimum 20 km. Potem na chwilę na działkę i zaczęłam tour de sklepy. Nie spodziewałam się, że nawet wyjdzie mi te 37 km, fajnie. Na ul. Grzybowej "chwyciłam" się jednego rowerzysty, który miał fajne tempo i bezczelnie skorzystałam z tego "tunelu aerodynamicznego".
a gdzie królowa?
a gdzie królowa? © szczypiorizka




  • DST 20.45km
  • Czas 01:06
  • VAVG 18.59km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

kolejny poranek

Wtorek, 14 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 0

Korzystam z poranków, bo w czwartek i piątek znowu wracam do biura. Zdalna dopiero w poniedziałek i wtorek.
no i zamknęli mi przed nosem
no i zamknęli mi przed nosem © szczypiorizka


Kategoria po koszulkę


  • DST 63.79km
  • Czas 03:29
  • VAVG 18.31km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka pod Woźniki

Poniedziałek, 13 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 0

Po południu postanowiłam pojechać w kierunku Woźnik, ponieważ na mapach.cz (albo po nowemu mapy.com), widnieje interesujące oznaczenie miejsca pod autostradą A1. Najpierw pojechałam na Kalety Zieloną. Domki letniskowe bardzo ładnie z zewnątrz pomalowane.
Kalety Zielona- domki letniskowe
Kalety Zielona- domki letniskowe © szczypiorizka

Ciekawe czy w środku też odświeżone, czy dalej leci jakimś PRLem.
Kalety Zielona- domki letniskowe
Kalety Zielona- domki letniskowe © szczypiorizka

Przy okazji zobaczyłam z oddali ten nowy pływający pomost.
nowy nabytek-pomost
nowy nabytek-pomost © szczypiorizka

Czasami mogą się pojawiać na blogu dziwne, niezbyt atrakcyjne zdjęcia. To moja nowa zabawka Kodak Charmera. Była okazja to skorzystałam. Ma kilka interesujących filtrów. Robi takie retro zdjęcia.
nowa zabawka-kodak Charmera
nowa zabawka-kodak Charmera © szczypiorizka

nowa zabawka-kodak Charmera
nowa zabawka-kodak Charmera © szczypiorizka

nowa zabawka-kodak Charmera
nowa zabawka-kodak Charmera © szczypiorizka

Dokonałam analizy trasy i udałam się w dalszą drogę. Po jakiś 20-30 minutach dotarłam na miejsce. 
kopce pod A1
kopce pod A1 © szczypiorizka

kopce pod A1
kopce pod A1 © szczypiorizka

Po jakiś 5 minutach od mojego przyjazdu w to miejsce dołącza jakiś chłopak na rowerze. Chwila dyskusji i wspólnie chodzimy między kamieniami i robimy zdjęcia. Nasza obecność wzbudziła czujność miejscowego policjanta, który krążył na tym zadupiu i podjechał sprawdzić co my robimy 😆
interesująca instalacja artystyczna pod A1
interesująca instalacja artystyczna pod A1 © szczypiorizka

interesująca instalacja artystyczna pod A1
interesująca instalacja artystyczna pod A1 © szczypiorizka

Znalazłam tam trzy tablice informacyjne. Jedna mówi o tym, że te tereny były na ważnym szlaku komunikacyjnym i handlowym. Druga o tym jak dostaliśmy się w ręce czeskie i dlaczego Śląsk nigdy nie był pod zaborami, a trzecia o rzece Małej Panwi i dawnych granicach.
historia
historia © szczypiorizka

Kompletnie nie mam pojęcia, co mają znaczyć te buty. Może to alegoria do wędrówek i do tego, że nad nami teraz autostrada jest.. pieron wie.
interesująca instalacja artystyczna pod A1
interesująca instalacja artystyczna pod A1 © szczypiorizka

interesująca instalacja artystyczna pod A1
interesująca instalacja artystyczna pod A1 © szczypiorizka

Szkoda, że to trochę zarośnięte jest i w sumie tylko dzięki aplikacji rowerowej to odkryłam. Mapy wujka google milczą na ten temat. Następnie udałam się w drogę powrotną. W tym momencie miałam bardzo poważny problem. Rozkminiałam, czy jechać do centrum Miasteczka Śląskiego na hamburgera, czy pojechać na Chechło i tam coś sobie nie kupić. Pojechałam ostatecznie na Chechło, ale tam nic nie kupiłam. Uznałam, że wytrzymam i kupię sobie dobrego kebaba u mnie na dzielnicy. To była dobra decyzja, mogłam sobie sfotografować jak burzą trybuny w amfiteatrze u mnie w parku.
remont amfiteatru
remont amfiteatru © szczypiorizka

remont amfiteatru
remont amfiteatru © szczypiorizka

Jakby co to polecam tę budkę naprzeciwko Biedronki na Zagórskiej 😁




  • DST 2.68km
  • Czas 01:09
  • VAVG 2.33km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

poranne kółeczko

Poniedziałek, 13 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 1

Coś wolniej mi idzie ta jazda :P
wschód słońca
wschód słońca © szczypiorizka

Ale wschód słońca kozacki
wschód słońca
wschód słońca © szczypiorizka


Kategoria po koszulkę


  • DST 27.73km
  • Czas 01:26
  • VAVG 19.35km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

kółeczko

Niedziela, 12 lipca 2026 · dodano: 12.07.2026 | Komentarze 0

Standardowo pogoda nie wypaliła. Dodatkowo dziś ograniczony czas ze względu na koncert. Na szczęście po 18 udało się jakieś tam kółko zrobić.


Kategoria po koszulkę


  • DST 117.03km
  • Czas 06:30
  • VAVG 18.00km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

po mural do Piotrówki

Sobota, 11 lipca 2026 · dodano: 11.07.2026 | Komentarze 0

Rano basen i zakupy. Nim się zebrałam była 11,30. A to wszystko przez to, że Garmin trochę nie współpracuje. Okazuje się, że nie mam aż takiej sklerozy i nie zapominam wrzucać narysowanych tras danej wycieczki do GPSa tylko on tego "nie notuje" w pamięci. Pół godziny się męczyłam i na różne sposoby wrzucałam mapkę do niego. Przez kabel i kompa, przez telefon i wifi/bluetooth i nic. Znowu miałam posiłkować się telefonem. Tym razem zamontowałam na kierownicę uchwyt na telefon.
Nie pamiętam kiedy trasę planowałam, ale tym razem nie była ona poprowadzona tak, jak zwykle jechałam do Jemielnicy, czyli między innymi przez Świniowice, Wielowieś. Jechałam przez Mikołeskę, szutrami premium w kierunku Pustej Kuźnicy, stamtąd do Potępy, Czarkowa, Wielowsi i Świbia. W Świbiu zainteresował mnie jeden budynek, to dwór z XIX wieku, w dosyć kiepskim stanie.
dwór z XIX wieku w Świbiu
dwór z XIX wieku w Świbiu © szczypiorizka

Ogółem cała trasa była niepewna pod względem pogody. Co chwilę spoglądałam na chmury, które nieciekawie wyglądały.
chmury nie napawają optymizmem
chmury nie napawają optymizmem © szczypiorizka

Do Barutu dotarłam zielonym szlakiem PTTK, średnio fajny w niektórych momentach.

"stary" mural :P © szczypiorizka

Z Barutu strzała do Piotrówki. 
Piotrówka
Piotrówka © szczypiorizka

Jeden z kilkunastu murali z tej serii w ramach jakiegoś projektu Stowarzyszenia Odnowi Wsi. Tak, tylko po to jechałam do województwa opolskiego, by złapać ten jeden mural 😂
koleje losu
koleje losu © szczypiorizka

Stowarzyszenie Odnowy Wsi
Stowarzyszenie Odnowy Wsi © szczypiorizka

o której pociąg odjeżdża?
o której pociąg odjeżdża? © szczypiorizka

Rzut oka do kościoła.
Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Piotrówce
Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Piotrówce © szczypiorizkawnętrze kościoła w Piotrówce
wnętrze kościoła w Piotrówce © szczypiorizka

Po czym udałam się w drogę powrotną. 
srebrne wesele
srebrne wesele © szczypiorizka

Drogę powrotną wymyśliłam sobie (kiedyś tam podczas planowania) przez Żędowice do Lublińca. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona na to, cały czas granatowe chmury były nade mną, ale na miejscu okazało się, że mam niespodziankę. Przy szkole podstawowej był piękny mural, szukałam i znalazłam, że jest on z 2016 roku i zdaje się, że namalowała go Grupa Nie.Tak, czyli ten od Franka Myszy.
mural w Żędowicach
mural w Żędowicach © szczypiorizka

mural w Żędowicach
mural w Żędowicach © szczypiorizka

Byłam już kiedyś w Żędowicach, ale chyba nie przejeżdżałam tamtędy, bo nigdy wcześniej nie widziałam tego malunku. 
mural w Żędowicach
mural w Żędowicach © szczypiorizka

mural w Żędowicach
mural w Żędowicach © szczypiorizka

Bardzo ładnie wplecione elementy szkolne: kredki, temperówka, stalówka, książki. Super to wygląda, mimo upływu tych już w sumie 10 lat, mural dobrze się trzyma.
mural w Żędowicach
mural w Żędowicach © szczypiorizka

Przy szkole też jest taki ogród sensoryczny, ale był zamknięty.
ogród sensoryczny
ogród sensoryczny © szczypiorizka


Michelin
Michelin © szczypiorizka

Kolejna część trasy to droga leśna do Lublińca. To była chyba najcięższa część tej wycieczki. Sama trasa nie była zła, fajny szuter, ale to były bardzo długie proste. Ciągle niefajne chmury nade mną, zero ludu po drodze, nie miałam żadnej mp3, ptaszki nie śpiewały, zasięg w pewnym momencie zniknął, masakra jechać tak łącznie prawie 20 kilometrów. Taka dołująca cisza. W Lublińcu przerwa na obiad, średnio smaczny "fancy" hamburger. Potem już strzała do domu. Strzała to dużo powiedziane- tyłek zaczął mnie boleć. Odliczałam już każdy kilometr do domu, a były to 32 kilometry jeszcze. Ze względu na dziwne działanie Garmina, na Stravie trasa jest podzielona na dwie części. Do Lublińca i z Lublińca. Dla bezpieczeństwa urządzenia- gdyby mi się trasa nie zapisała, byłabym delikatnie rzecz ujmując zła. Tak wiem, zaraz mi napiszecie, że mogłam zapisywać ślad na telefonie... który w takim momencie żre prąd jak głupi i na Żelaznym Szlaku to ledwo starczyło mi przez to powerbanka. 
Wyjazd zaliczam do udanych, mural zaliczony, pogoda była łaskawa dla mnie- nie spadło ani kropelki deszczu. Wiatr, obleci, tragedii nie było.


Kategoria murale, po koszulkę


  • DST 20.98km
  • Czas 01:05
  • VAVG 19.37km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

zimny poranek

Piątek, 10 lipca 2026 · dodano: 10.07.2026 | Komentarze 0

9 stopni o poranku- ładne to lato mamy.


Kategoria po koszulkę