Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 23087.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.67 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

kółeczko

Dystans całkowity:2311.56 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:124:07
Średnia prędkość:18.62 km/h
Liczba aktywności:84
Średnio na aktywność:27.52 km i 1h 28m
Więcej statystyk
  • DST 24.69km
  • Czas 01:32
  • VAVG 16.10km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

wtorkowy oddech i przygody

Wtorek, 15 września 2026 · dodano: 15.09.2026 | Komentarze 3

Gwarki, Gwarki i po Gwarkach. Czyli długi weekend z graniem, chodzeniem na koncerty gwiazd i udział w pochodzie 😁
Dziś pojechałam tak się powłóczyć po mieście, by sprawdzić czy już wszystko posprzątane po dniach miasta. Przy okazji złapałam mural/graffiti, które przypadkiem odkryłam tuż przed pochodem, gdy parkowałam auto.
Przypadkiem Odkryty
Przypadkiem Odkryty © szczypiorizka

W centrum zostały jeszcze co niektóre karuzele. Diabelskiego młyna brak, wczoraj jeszcze stał.
Taka Karoca- Woziłabym Się
Taka Karoca- Woziłabym Się © szczypiorizka

Ratusz z wymienionym dachem już się odpowiednio prezentuje. Fotki można robić i na coś wyglądają.
Już Bez Rusztowań
Już Bez Rusztowań © szczypiorizka

Na ul. Krakowskiej powiewają chorągiewki w barwach Tarnowskich Gór.
Duch Gwarków Unosi Się Nad Ulicą
Duch Gwarków Unosi Się Nad Ulicą © szczypiorizka

Tę fotkę sama zrobiłam, ale pomysł zerżnęłam z Urzędu Miasta.
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka

Kreatywne Wykorzystanie Ulotek
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka

Mamy nową atrakcję, która się pojawiła podczas Gwarków. Własne Beboki!!! 😍 Fryderyk i Leopoldyna, więc obok Sopotu i Wrocławia jesteśmy kolejnym miastem, no i oczywiście rodzimymi dla beboków Katowicami, które mają kultową już figurkę 😊
Tarnogórskie Beboki
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka

Tarnogórskie Beboki
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka

Pojechałam następnie drugą ulubioną "tarnogórską rowerową autostradą" czyli wzdłuż wąskotorówki aż do kopalni zabytkowej. Pierwsza ulubiona DDRka to oczywiście ulica Grzybowa 😁
Amfiteatr W Parku Piny
Amfiteatr W Parku Piny © szczypiorizka

Podczas przejażdżki wybierałam trochę nieoczywiste ulice i ścieżki, bo tak. Bo mi wolno 😆
Pieszy Labirynt Na Gliwickiej
Pieszy Labirynt Na Gliwickiej © szczypiorizka

Zamknięty wyjazd z ulicy Witosa na Gliwicką przyczynił się do tego, że mogłam sobie pooglądać z bliska Bentleya, który miał pecha i musiał zawracać 😛 Nie co dzień takimi "wioskowymi" ulicami jeździ luksusowe auto.
W Reptach znowu postanowiłam skręcić w nieoczywistą uliczkę, która zgodnie ze znakiem drogowym "droga bez przejazdu" sugerował, że tam auto żadne mi nie pojedzie. Noż kurna pierońska. Musiał, no po prostu jakiś dekiel akurat w tym momencie musiał mi tam też wjechać. No dobra, se myślę, jedzie na posesję. Ale nie, tej cymbał dalej cisnął w kierunku pól tak jak ja. No jeruna kandego. Wzięłam go potem przepuściłam, no bo serio wąsko, piaszczyście i w dodatku koleiny konkretne. Ani nie w połowie drogi patrzę stoi, jacyś spacerowicze i dyskusja. Co się okazało? "GPS mi tak pokazał" 😆 i się zawiesił na tych koleinach i przy okazji zakopał. Jakieś 10-15 minut z nimi stałam, coś tam kombinowaliśmy, nawet ja w pewnym momencie wsiadłam do tej Audicy i próbowałam coś w jedną czy w drugą stronę (bo ja kobieta i lekka, to tam nic nie popcham, a cymbał kierowca+ spacerowicz to więcej siły do rozbujania). Niestety moje kiepskie umiejętności takiego nietypowego manewrowania na nic się nie zdały (ale mogę napisać, że siedziałam za kierownicą starego Audi A3- fajnie mu skrzynia biegów szła, lepiej niż w moim Fordzie 😛). Po kilkunastu minutach doszli kolejni spacerowicze, uznałam, że ja już mogę jechać, bo trzeci mężczyzna się pojawił, może w końcu przemówili biedakowi do rozsądku, że ma iść wołać o pomoc traktorzystę, bo tam niedaleko pracował.
Takie Ładne Coś
Takie Ładne Coś © szczypiorizka

Następnie pojechałam do Parku Repeckiego.
Park W Reptach
Park W Reptach © szczypiorizka 

Nawet zrobiłam zdjęcie dzięciołowi, ale mam kiepski aparat w telefonie na zbliżenia, więc fotka poszła do kosza. Z serii ciekawostka, nie wiem czy pisałam, ale jakby ktoś miał "drobne" to można kupić zamek w Starych Tarnowicach. Do tego można nabyć hotel, restaurację oraz centrum rehabilitacyjne. Cena to tylko 15 milionów złotych, ale nie wiem czy za całość, czy za każdy "element" 😛  Szczegółowy opis i zdjęcia są na otodom. Nie, nie jest to lokowanie produktu, tylko sentyment do dawnego miejsca pracy 😉




  • DST 20.29km
  • Czas 00:53
  • VAVG 22.97km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chyba po to, by zrobić normę

Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 · dodano: 31.08.2026 | Komentarze 3

Miałam po pracy pojechać na Velli na miasto, by oddać go do serwisu. Jednak chmury tak krążyły nad miastem, że w końcu pojechałam samochodem, bo i tak miałam coś do załatwienia w centrum TG.
Pogoda mnie oszukała, w ogóle nie padało. Wobec czego po 18 ruszyłam tyłek, tak naprawdę po to, by dobić do 200 km przejechanych w sierpniu i zdobyć odznakę na Stravie 😂 Przy okazji chciałam się pocieszyć i zrobić po prostu jakąś strzałę. Jestem zadowolona z wyniku i średniej 😁 Jednak wiem, że nie będzie to u mnie normą 😛


Kategoria kółeczko


  • DST 20.48km
  • Czas 01:03
  • VAVG 19.50km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

sprawdzanie trasy

Piątek, 26 czerwca 2026 · dodano: 26.06.2026 | Komentarze 4

Plany są ambitne, co chwile mam nowe koncepcje na łapanie kilometrów. Oby tego pogoda i moja praca nie popsuła 😂
#grażynabiznesu #jaramsięjakzapałki #chamskopokoszulkę
Zaczynam od wtorku, 30 czerwca. Kto pierwszy ten lepszy-> 1526 km 🙂




  • DST 33.01km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.42km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

John Deere i deszczowa zmiana planów

Niedziela, 21 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 3

W piątek pojechałam z ojcem na rowerach do Kopaniny na festyn z okazji 60-lecia działalności Domu Pomocy Społecznej w Miedarach oraz 30-lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Miedarzanie”. To była jedna z niewielu okazji, aby przyjrzeć się pałacowi, który stoi obecnie pusty, a jest na terenie DPSu, więc normalnie nie ma tam wstępu. (wyjazd nie "notowany" na GPSie)
pałac w Kopaninie
pałac w Kopaninie © szczypiorizka

Bernadeta Kowalska
Bernadeta Kowalska © szczypiorizka

pałac w Kopaninie
pałac w Kopaninie © szczypiorizka

Pałac zamieszkiwała rodzina baronów von Fürstenberg. Zostały po nich kartusze herbowe.
pałac w Kopaninie
pałac w Kopaninie © szczypiorizka

pałac w Kopaninie
pałac w Kopaninie © szczypiorizka

Tak, pałac należy do powiatu, podobnie jak ten świeżo sprzedany w Łubiu. Nie jestem pewna czy jest na sprzedaż, na pewno nie będzie to łatwe, tuż obok jest drugi budynek, w którym obecnie przebywają podopieczni DPSu.
pałac w Kopaninie
pałac w Kopaninie © szczypiorizka

piękne ozdoby przy pałacu
piękne ozdoby przy pałacu © szczypiorizka

Dzisiaj, tj. w niedzielę postanowiłam pojechać do Kamieńca, aby obejrzeć sobie traktory marki John Deere- organizowano tam zlot tych pojazdów.
pozazdrościłam innym rowerzystom
pozazdrościłam innym rowerzystom © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

John Deere
John Deere © szczypiorizka

Chmury nie za bardzo zachęcały do dalszej jazdy, ale jakoś tak byłam uparta i chciałam zrobić kółko do Księżego Lasu i potem do Wilkowic. No cóż, ledwo wjechałam pod górkę na ulicy Wiejskiej i już musiałam się schronić przy wiacie przystankowej.
ściana deszczu
ściana deszczu © szczypiorizka

Deszcz nie za bardzo chciał ustąpić, postanowiłam, że się wrócę. Ledwo co wjechałam na teren Zbrosławic- sucho. Uznałam, że skoro chmury są bliżej Tarnowskich Gór to pojechałam w kierunku na Wilkowice, a potem na Miedary. Następnie chwila odpoczynku i rozmowy z ojcem na działce, po czym postanowiłam zrobić jeszcze małe kółko w lesie.
kółeczko po lesie
kółeczko po lesie © szczypiorizka


"mój" mostek © szczypiorizka






  • DST 37.20km
  • Czas 02:16
  • VAVG 16.41km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec

Poniedziałek, 8 czerwca 2026 · dodano: 08.06.2026 | Komentarze 4

Długi weekend był mocno nie rowerowy. W czwartek najpierw rajza samochodem, by sfotografować ołtarze. Niestety nie było możliwości wykonania tego na rowerze. Po procesji Bożego Ciała i Mszy Św. polowej na której graliśmy, był czas na grillowanie na działce i odpoczynek. W piątek padało. W sobotę zaś najpierw ogarnianie kilku rzeczy w domu, a po południu pojechałam na koncert Podsiadło 😁 W niedzielę do południa próbowałam się jakoś obudzić po mało przespanej nocy (z koncertu wróciłam o 2:30 xD), a po południu ciężkie chmury krążyły po osiedlu i odechciało mi się przez to wyciągać rower (tak coś tam popluło z nieba). To już wolałam skończyć oglądać na Netflixie "Człowieka z żelaza". 
Na szczęście koniec weekendu, więc większa szansa na normalną pogodę się pojawiła 😂
Pojechałam do Świerklańca, na luzie, a tu na Stravie patrzę jakieś rekordy wpadły xD
wujek gogle mówi, że to gęgawa
wujek gogle mówi, że to gęgawa © szczypiorizka

Restauracja Villa Park i malunek
Restauracja Villa Park i malunek © szczypiorizka

W parku spokojnie, mało ludzi, trochę pokrążyłam, po czym przypomniałam sobie o zabudowaniach, które są tuż za terenem parku.
kuratorium
kuratorium © szczypiorizka

Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Bardzo ładne, niestety trzeba je wyremontować, ale jak to bywa- konserwator na tym siedzi, więc nie ma lekko, ale jest drogo.
Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Jest kilka domów mieszkalnych, nawet w całkiem dobrym stanie, gorzej z tymi "stodołami".
Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Folwark pałacowy Donnersmarcków
Folwark pałacowy Donnersmarcków © szczypiorizka

Powrót przez Orzech i wzdłuż torów kolejowych w Nakle Śląskim.
widoczek
widoczek © szczypiorizka

Trafiły się nawet graffiti na Osadzie Jana.
garaże na Osadzie Jana
garaże na Osadzie Jana © szczypiorizka

garaże na Osadzie Jana
garaże na Osadzie Jana © szczypiorizka

Pauza na Rynku.
lody na rynku
lody na rynku © szczypiorizka

Potem to już przez Opatowice na działkę, dłuższa chwila na kontemplację pięknej pogody, po czym pojechałam do mamy podlać kwiatki. 😁


Kategoria kółeczko


  • DST 23.07km
  • Czas 01:08
  • VAVG 20.36km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

kółeczko z wiatrem

Niedziela, 12 kwietnia 2026 · dodano: 14.04.2026 | Komentarze 3

Nie za bardzo byłam skłonna w taką, wietrzną pogodę wsiadać na rower, ale trzeba, siłownia siłownią, ale coś pokręcić też trzeba.
Skupiłam się głównie na jeździe- klasyk- kółeczko na Mikołeskę. Dlatego początkowo myślałam, że będzie tylko to jedno zdjęcie "na siłę"
deweloper zawładnął kolejnym skrawkiem ziemi
deweloper zawładnął kolejnym skrawkiem ziemi © szczypiorizka

Za papiernią na Boruszowcu postawili parę domów. Na jedno kopyto.. niczym za PRL.. No i tak sobie jadę aż postanowiłam skręcić na pola w drodze już na Strzybnicę. Tu niemały szok, słyszałam, że gdzieś tu bobry buszują i co nieco zmieniły krajobraz, ale nie sądziłam, że tak bardzo.
bobry w akcji
bobry w akcji © szczypiorizka

Bardzo duże rozlewisko, prawie pod tartak, tak moim zdaniem.
bobry w akcji
bobry w akcji © szczypiorizka

bobry w akcji
bobry w akcji © szczypiorizka




  • DST 25.23km
  • Czas 01:32
  • VAVG 16.45km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

luźne kółeczko

Sobota, 4 kwietnia 2026 · dodano: 04.04.2026 | Komentarze 4

Myślałam, że będę "zarobiona", ale jakoś czas wolny z przeznaczeniem na rower się znalazł 😉
Najpierw dokumentacja strzybnickiego, zametowskiego wieżowca bez anten telefonicznych- póki co nie ma żadnego info o wyburzaniu (żadne papiery nie wpłynęły do odpowiednich organów).
wieżowiec bez anten
wieżowiec bez anten © szczypiorizka

Nie wiem czy wspominałam, ale w tym wieżowcu po raz pierwszy w życiu, jako dziecko jeszcze, skorzystałam z windy xD Teraz w tle powinna zabrzmieć melodia z Jurassic Park, niczym w tych memach, co się pytają kiedy ktoś się urodził 😂
spojrzenie z oddali
spojrzenie z oddali © szczypiorizka

Pogoda póki co była niezła. Pierwotnie planowałam dojechać do Kopca Wyzwolenia, ale leń mnie tropił i trafiłam na Hałdę Popłuczkową.
widok z Hałdy
widok z Hałdy © szczypiorizka

kapliczka
kapliczka © szczypiorizka

Rzut oka na Kanion Tarnogórski.
zarośnięty widok
zarośnięty widok © szczypiorizka

W zeszłym roku ta "dziura" była trochę mniejsza.😮
ostatnio była mniejsza ta dziura
ostatnio była mniejsza ta dziura © szczypiorizka

Naprawdę podoba mi się jazda po drogach rowerowych w naszym mieście. Spod kopalni idealnie wzdłuż wąskotorówki, koło Staszica aż na Rynek. Sama przyjemność (oczywiście dla tych, co się nie ścigają, bo na tych drogach momentami bywa sporo innych uczestników ruchu).
to jest jajko
to jest jajko © szczypiorizka

Pod koniec, niestety, zaczęło dosyć brzydko wiać. No cóż. Życie. 




  • DST 35.28km
  • Czas 01:52
  • VAVG 18.90km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

kółeczko treningowe

Wtorek, 24 marca 2026 · dodano: 24.03.2026 | Komentarze 4

Znowu w weekend mi się nie udało wsiąść na rower... Wczoraj, tj. w poniedziałek pojechałam na siłownię. Dzisiaj, po prostu musiałam, choćby stanąć na rzęsach, by coś pokręcić. Udało się. Trasa skupiona (w moim mniemaniu) na wzniesieniach. Przy okazji sprawdziłam jak się jedzie po Grzybowej, fajnie. Już asfalt wylany na całej długości, jeszcze w jednym miejscu jedna warstwa, ale ogółem jest git.
Ratusz dalej w remoncie
Ratusz dalej w remoncie © szczypiorizka

Flagi z logiem na 500-lecie miasta już wiszą
Flagi z logiem na 500-lecie miasta już wiszą © szczypiorizka




  • DST 30.49km
  • Czas 01:26
  • VAVG 21.27km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

pętla z cisem

Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 6

Hasło taty: " nie idziesz na rower?" -> Książkę musiałam najpierw skończyć bo bardzo ciekawa trylogia Mroza "Parabellum" 😂. Polecam, całkiem inna od "Mody na sukces" w postaci  pierdyliona części Chyłki. Na szczęście raczej szybko czytam. Udało mi się przed 16 ruszyć swoje cztery litery.
barierkowy las
barierkowy las © szczypiorizka

Trasa, która zwykle była bardzo ładną "autostradą" zmieniła się w koleinowy szit. Na szczęście, aby sucho było.
prześwietlone
prześwietlone © szczypiorizka




  • DST 19.02km
  • Czas 01:00
  • VAVG 19.02km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikołeska

Poniedziałek, 2 marca 2026 · dodano: 02.03.2026 | Komentarze 4

Przyzwyczajam swój organizm do roweru. 😄
mostek
mostek © szczypiorizka

Przy okazji wstawiłam sobie tylny błotnik Rockbros, nie jest zły, ale coś go dokręcić muszę. Testuję go, licząc, na szybki montaż i demontaż (na trytytki)
rozlewisko na Piasecznej
rozlewisko na Piasecznej © szczypiorizka