Marzec, 2025
Dystans całkowity: | 163.03 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 09:30 |
Średnia prędkość: | 17.16 km/h |
Liczba aktywności: | 7 |
Średnio na aktywność: | 23.29 km i 1h 21m |
Więcej statystyk |
umęczony Kraków
-
DST
50.10km
-
Czas
03:26
-
VAVG
14.59km/h
-
Sprzęt Kross Esker 5.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mimo średnio rozpoczętego sezonu, postanowiłam spróbować swoich sił w kandydowaniu na przewodnika wycieczek rowerowych, które organizowało Biuro Podróży "80 rowerów". Niestety najpierw czekała mnie pobudka "w nocy o północy", bo akurat napatoczyła się zmiana czasu. Na szczęście nie zaspałam, 4:20 w miarę bez problemów wstałam. Po ogarnięciu siebie oraz samochodu, pojechałam najpierw na parking w Silesii, a stamtąd na dworzec do Katowic
kiedy ranne wstają zorze © szczypiorizka
Pociąg bez opóźnień, tym razem fajny się trafił przedział rowerowy, nie musiałam się zbytnio gimnastykować z umiejscowieniem roweru. W ogóle zaryzykowałam i wzięłam gravel- to była dobra decyzja.
Koleje Małopolskie © szczypiorizka
Przy okazji mogłam przetestować w warunkach "bojowych" nowy plecak z takimi eee otwartymi plecami (?). Bardzo fajny. Też się sprawdził.
Pierwszy złapany mural- jeszcze na terenie dworca w Krakowie.
mural w Krakowie © szczypiorizka
Ogółem to o takiej ofercie pracy (jako dodatkowej) dowiedziałam się przez przypadek od znajomego (wiedział, że zrobiłam kurs). Po wysłaniu CV, wstępnej rozmowie telefonicznej dostałam zaproszenie na wycieczkę/praktyczną jazdę po terenach Jury Krakowsko- Częstochowskiej (Ojcowski Park Narodowy, Park Krajobrazowy Dolinki Krakowskie). Dokładną trasę (ślad GPX) oraz atrakcje po drodze, które kandydaci mieli omówić, dostaliśmy w jednym z mejli. Jeśli dobrze rozpoznałam (bo tak w sumie to w połowie trasy się zorientowałam kto był kandydatem, a kto sprawdzał/testował) to było nas 7 kandydatów i 3 sprawdzających.
mural w Krakowie © szczypiorizka
Start i odprawa przy Dworku Białoprądnickim. Wypadło na mnie, abym zaczęła wycieczkę i poprowadziła grupę. Miałam nas wyprowadzić z miasta i dojechać aż do Zamku w Korzkwi. No niestety, pierwsza wpadka - pomyliłam drogę. Akurat w okolicy Północnej Obwodnicy Krakowa coś tam remontują/budują i Garmin trochę wywiódł mnie w pole. Przy okazji zaliczyłam glebę. Siniaków nigdy za wiele :P
Dworek Białoprądnicki © szczypiorizka
Później, gdy jeden z testujących (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to członek załogi biura podróży) zadał pytanie w stylu "za ile km kolejna atrakcja" - tu też średnio odpowiedziałam (trochę inaczej się do tego przygotowałam pod względem merytorycznym, niż należało). No ale jakoś to się rozeszło. Po drodze jeszcze kilka pogadanek, w których mogłam lepiej zachować czujność i inaczej poprowadzić grupę. Poza tym już pokazał się mój brak kondycji, pierwsze wzniesienia, które jako prowadząca grupę nie byłam w stanie przejechać, musiałam prowadzić rower. Trochę lipa. No, ale dojechaliśmy do Zamku w Korzkwi.
zamek Korzkiew © szczypiorizka
Od tego momentu, kolejne osoby przejmowały pałeczkę prowadzenia oraz zamykania grupy. Od tego momentu też się zaczęła moja jeszcze większa udręka i spowalnianie grupy. Każdy jeden praktycznie podjazd- do połowy i potem prowadzenie roweru. Ja pierdziele, coraz bardziej głupio mi było, jako jedyna nie dawałam rady. Niestety totalny brak przygotowania pod tym względem. Porwałam się z motyką na słońce.
Kaplica na wodzie w Ojcowie © szczypiorizka
Kaplica na wodzie w Ojcowie © szczypiorizka
W Ojcowie pauza na posiłek. Przy okazji minęliśmy jeden z deskali, ale nie zdążyłam go sfotografować. Next time.
Brama Krakowska © szczypiorizka
Gdzieś na wysokości 36km od startu wycieczki ( z zaplanowanych ok. 58km) postanowiłam się odłączyć, akurat zaczynała się pętla na trasie. To był dobry moment, by zdecydować co dalej, uznałam, że i tak już nie mam szans, by konkurować z innymi o miejsce w składzie przewodników, a też nie chciałam ich jeszcze bardziej spowalniać (już i tak było opóźnienie około półgodzinne). Poza tym, bałam się, że nie zdążę na powrotny pociąg do Katowic.
w Dolinie Bolechowickiej © szczypiorizka
Wąwóz Bolechowicki © szczypiorizka
Jeszcze dwa murale złapane w Zabierzowie:
mural w Zabierzowie © szczypiorizka
mural w Zabierzowie © szczypiorizka
Przykro mi, że tak się stało. Po prostu źle, a raczej w ogóle się do tego nie przygotowałam. Mimo, że trasa, profil i tak dalej było mi dobrze znane i przekazane to, czego mam się spodziewać. Pozostali kandydaci, byli bardzo mocni w nogach i w wiedzy :) Może następnym razem ponownie spróbuję, a trasę sama tak, od siebie przejadę w całości. :) Dobrze, że wzięłam gravel, tym drugim rowerem to pewnie już w ogóle bym nie umiała jechać.
Kategoria inne województwo, murale
kółeczko z cisem
-
DST
26.50km
-
Czas
01:23
-
VAVG
19.16km/h
-
Sprzęt Kross Esker 5.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Taki sobotni niby trening przed niedzielą. Ciężko, ciągle ciężko. Przy okazji zobaczyłam, że już lewy staw na Pniowcu zapełniono wodą (to ten po drugiej stronie fotogenicznego niebieskiego mostku). Fajnie.
lewy staw/nowy © szczypiorizka
Kategoria kółeczko, trening czy coś takiego
sprawunki na mieście
-
DST
16.06km
-
Czas
00:55
-
VAVG
17.52km/h
-
Sprzęt Velli
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ulicą Grzybową nie idzie za bardzo jechać, remont, dwa razy wahadło. Dlatego jechałam główną, ulicą Zagórską. Mocno wiało. Po załatwieniu kilku spraw w centrum podjechałam pod parking dworca, by obejrzeć nowe dzieło, które powstaje z okazji 500-lecia nadania praw miejskich Tarnowskim Górom. Miasto powoli szykuje się do wielkiej fety, które będzie w przyszłym, 2026 roku ;-)
mural z okazji 500-lecia miasta TG © szczypiorizka
mural z okazji 500-lecia miasta TG © szczypiorizka
mural z okazji 500-lecia miasta TG © szczypiorizka
mural z okazji 500-lecia miasta TG © szczypiorizka
Jest to chyba jeden z większych murali w tym rejonie, sądzę, że może być niewiele mniejszy od tego z Częstochowy. W 2024 roku rozpisano konkurs na projekt, w którym każdy mógł wziąć udział, ostatecznie wygrała Karolina Fabia. Mural jest podzielony na 4 części. Pierwszy (ten z całkiem z lewej, najniższy) przedstawia najstarszą historię miasta- czyli znalezienie srebra przez chłopa Rybkę. Drugi to nadanie praw miejskich, herbu i Ordunku Gornego. Trzeci odzwierciedla rozwój przemysłowy miasta- Kopalnia, Huta, maszyna parowa etc. Ostatni segment, ten na najwyższej części budynku, ma przedstawiać charakterystyczne budynki miasta.
Bardzo mi się podoba ten mural, czekam aż zdejmą rusztowania i ponownie go obfotografuję. Jest bardzo kolorowy, patrząc na niego, nawet zza tych rusztowań daje taki pozytywny vibe.
Kategoria centrum TG, murale
kółeczko
-
DST
23.31km
-
Czas
01:11
-
VAVG
19.70km/h
-
Sprzęt Velli
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lasem, trochę inaczej niż zwykle na Mikołeskę, powrót asfaltem na Boruszowice. Stamtąd na Hanusek w poszukiwaniu zbiorowej mogiły żołnierzy Napoleona.
remont "Knajpy u Bercika" © szczypiorizka
jak zawsze fotogeniczny mostek © szczypiorizka
mogiła zbiorowa żołnierzy francuskich, niemieckich i radzieckich © szczypiorizka
Kategoria kółeczko, trening czy coś takiego
kółeczko na Miedary
-
DST
16.61km
-
Czas
00:55
-
VAVG
18.12km/h
-
Sprzęt Kross Esker 5.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rozkręcam się powoli ;)
Kategoria kółeczko, krótki wypad, trening czy coś takiego
kółeczko
-
DST
18.86km
-
Czas
00:58
-
VAVG
19.51km/h
-
Sprzęt Kross Esker 5.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sporo pracy i nadgodzin, więc rozruch powolny. Kółko na Mikołeskę. W drodze powrotnej wpadł pyszny hot dog :P
W sobotę zawoziłam drugi rower na serwis. W sensie jechałam na nim do miasta. W drogę powrotną zabrałam Metrorower. Nawet spoko, bardzo ciężki i toporny, ale musi taki być, bo to publiczny transport. Na jakieś krótkie trasy, jako dojazd- idealny.
Kategoria kółeczko, krótki wypad, trening czy coś takiego
przedsmak tegorocznego sezonu
-
DST
11.59km
-
Czas
00:42
-
VAVG
16.56km/h
-
Sprzęt Kross Esker 5.0
-
Aktywność Jazda na rowerze
Udało się wyskoczyć na rower mimo dużej ilości pracy i nadgodzin. Krótka wycieczka do Miedar w celu uzupełnienia swojej kolekcji murali. Kolega mi pokazał, gdzie się kryją kolejne.
Najpierw dokumentacja postępującej budowy kolejnego marketu na Strzybnicy.
kolejny market na Strzybnicy © szczypiorizka
kolejny market na Strzybnicy © szczypiorizka
Bardzo ładne są te malunki, patrząc na orła Piastów Górnośląskich- widać, że zadbano o estetykę.
patriotycznie na Miedarach © szczypiorizka
widać komu kibicują © szczypiorizka
patriotycznie na Miedarach © szczypiorizka
Trochę się pokręciłam w rejonie byłego dworca PKP. Bardzo zarośnięte i zaniedbane miejsce. Szkoda, sam budynek się sypie i to dość mocno.
wskazówki dojazdu © szczypiorizka
pociąg tu już nie wjedzie © szczypiorizka
dworzec w Miedarach © szczypiorizka
piastowski orzełek © szczypiorizka
Nawet jakaś informacja się znalazła o tym miejscu. Ciekawe czy jest ich więcej na gminie.
dworzec w Miedarach © szczypiorizka
dworzec PKP w Miedarach © szczypiorizka
W drodze powrotnej jeszcze dokumentacja nowej szopy- gołębnika od hodowców gołębi.
"gołymbiorze gołymbiorze, im to już nic nie pomoże.." © szczypiorizka
Rzut oka na Kościół
rzut oka © szczypiorizka
oraz na remont żłobka i ŚDPS
remontowany żłobek i ŚDPS © szczypiorizka
Kategoria wokół TG, murale, krótki wypad