Info
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Październik4 - 5
- 2026, Wrzesień7 - 24
- 2026, Sierpień9 - 23
- 2026, Lipiec37 - 46
- 2026, Czerwiec8 - 28
- 2026, Maj8 - 48
- 2026, Kwiecień12 - 58
- 2026, Marzec6 - 27
- 2026, Styczeń1 - 5
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik3 - 10
- 2025, Wrzesień11 - 55
- 2025, Sierpień16 - 93
- 2025, Lipiec7 - 36
- 2025, Czerwiec10 - 68
- 2025, Maj7 - 48
- 2025, Kwiecień7 - 39
- 2025, Marzec7 - 25
- 2025, Styczeń1 - 8
- 2024, Październik6 - 35
- 2024, Wrzesień6 - 20
- 2024, Sierpień10 - 41
- 2024, Lipiec8 - 28
- 2024, Czerwiec6 - 23
- 2024, Maj7 - 27
- 2024, Kwiecień8 - 34
- 2024, Marzec3 - 7
- 2024, Luty3 - 11
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik4 - 12
- 2023, Wrzesień8 - 23
- 2023, Sierpień8 - 16
- 2023, Lipiec11 - 19
- 2023, Czerwiec11 - 18
- 2023, Maj8 - 7
- 2023, Kwiecień7 - 4
- 2022, Listopad1 - 3
- 2022, Październik7 - 12
- 2022, Wrzesień2 - 2
- 2022, Sierpień6 - 11
- 2022, Lipiec10 - 29
- 2022, Czerwiec14 - 37
- 2022, Maj15 - 27
- 2022, Kwiecień3 - 9
- 2022, Marzec2 - 8
- 2021, Październik1 - 5
- 2021, Wrzesień3 - 4
- 2021, Sierpień3 - 17
- 2021, Lipiec5 - 13
- 2021, Czerwiec10 - 51
- 2021, Maj6 - 24
- 2021, Kwiecień3 - 13
- 2021, Marzec2 - 7
- 2021, Luty2 - 5
- 2020, Grudzień1 - 5
- 2020, Listopad1 - 6
- 2020, Październik4 - 9
- 2020, Wrzesień7 - 18
- 2020, Sierpień7 - 12
- 2020, Lipiec5 - 5
- 2020, Czerwiec8 - 16
- 2020, Maj8 - 13
- 2020, Kwiecień4 - 13
- 2019, Grudzień1 - 6
- 2019, Październik4 - 4
- 2019, Wrzesień4 - 12
- 2019, Sierpień7 - 15
- 2019, Lipiec3 - 8
- 2019, Czerwiec12 - 20
- 2019, Maj5 - 9
- 2019, Kwiecień3 - 8
- 2019, Marzec2 - 10
- 2018, Październik3 - 7
- 2018, Wrzesień7 - 13
- 2018, Sierpień5 - 8
- 2018, Lipiec5 - 4
- 2018, Czerwiec6 - 3
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień5 - 0
- 2018, Marzec1 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- 2017, Wrzesień3 - 0
- 2017, Sierpień5 - 0
- 2017, Lipiec6 - 4
- 2017, Czerwiec6 - 0
- 2017, Maj1 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 1
- 2016, Październik2 - 0
- 2016, Wrzesień3 - 0
- 2016, Sierpień3 - 1
- 2016, Lipiec3 - 0
- 2016, Czerwiec4 - 1
- 2016, Maj3 - 0
- 2016, Kwiecień4 - 2
- 2016, Styczeń1 - 1
- 2015, Listopad1 - 1
- 2015, Sierpień6 - 0
- 2015, Czerwiec2 - 0
- 2015, Maj7 - 0
- 2015, Kwiecień3 - 0
- 2015, Marzec1 - 4
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik6 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień8 - 0
- 2014, Lipiec8 - 0
- 2014, Czerwiec11 - 0
- 2014, Maj10 - 1
- 2014, Kwiecień7 - 1
- 2014, Marzec3 - 1
- 2014, Luty1 - 0
- 2014, Styczeń1 - 5
- 2013, Grudzień2 - 3
- 2013, Listopad12 - 0
- 2013, Październik5 - 3
- 2013, Wrzesień5 - 15
- 2013, Sierpień18 - 6
- 2013, Lipiec17 - 9
- 2013, Czerwiec12 - 12
- 2013, Maj14 - 7
- 2013, Kwiecień14 - 10
- 2012, Listopad1 - 3
- 2012, Październik5 - 5
- 2012, Wrzesień7 - 3
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec15 - 4
- 2012, Czerwiec8 - 11
- 2012, Maj8 - 5
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2012, Marzec3 - 1
- 2011, Listopad1 - 1
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień17 - 2
- 2011, Sierpień8 - 2
- 2011, Lipiec8 - 5
murale
| Dystans całkowity: | 3313.70 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 197:00 |
| Średnia prędkość: | 16.82 km/h |
| Liczba aktywności: | 75 |
| Średnio na aktywność: | 44.18 km i 2h 37m |
| Więcej statystyk | |
- DST 24.17km
- Czas 02:02
- VAVG 11.89km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
murale w Częstochowie 2026
Niedziela, 4 października 2026 · dodano: 04.10.2026 | Komentarze 3
Niedziela zapowiadała się równie ładnie co sobota. Jako, że na Mszy Św. niedzielnej już byłam w sobotę, to mogłam sobie pozwolić na poranny wyjazd pociągiem do Częstochowy w celu zaliczenia kolejnych murali. Pierwotnie chciałam do Katowic pojechać, ale dzisiaj w tamtych rejonach półmaraton i maraton był, więc wolałam się nie pchać.
(bosszzzz jakie gówno z tego photo.bikestats..... beznadziejnie się dodaje te zdjęcia.....jeruna)
W pociągu czas upłynął na miłej pogawędce z małżeństwem, też rowerzystami, którzy jechali do Zawiercia, by tam wskoczyć na sobie wyznaczony szlak.
Częstochowa wita mnie remontem. Na szczęście dojście do peronów jest bezproblemowe.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
"Strażnik Czasu" tym razem zza ogrodzenia. Nadal robi wrażenie swoimi wymiarami i żywymi kolorami.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
PKP w budowie © szczypiorizka
Kościołów w Częstochowie jest dostatek.
Bazylika Archikatedralna w Częstochowie © szczypiorizka
Pierwszy mural z przygotowanej wcześniej listy znajduje się na ulicy Strażackiej. To "Dziorga" autorstwa Aleksandra Politańskiego, namalowany w styczniu 2026 roku, w minusowych temperaturach 🥶
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Pierwszy raz byłam też na Starym Rynku w Częstochowie. Tam zainteresowały mnie rzeźby podobne do tych, które wiszą nad Kładką Ojca Bernatka w Krakowie. To rzeźby zatytułowane "Igrce Częstocha", autorem jest Jerzy Kędziora.
Igrce Częstocha © szczypiorizka
Igrce Częstocha © szczypiorizka
Igrce Częstocha © szczypiorizka
Coś miało być na ulicy Garncarskiej, ale nie znalazłam. Pojechałam dalej. W drodze do Filharmonii fotografuję kilka ciekawych malunków.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Trochę poszukałam i się dowiedziałam, że to znak kabalistyczny oznaczający Sefirotyczne Drzewo Życia. Na ulicy Garibaldiego można ten mural znaleźć, w pobliżu znajduje się budynek dawnej mykwy.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Jedna ulica, a jest na czym oko zawiesić. Jeśli się chce oczywiście.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Jeszcze jeden ciekawy mural, przedstawiający Jarosława Kobyłkiewicza, cenionego malarza z Częstochowy, powstał w 2024 roku. Namalował go Łukasz Włodarczyk.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Szukałam informacji dotyczących tego muralu, niestety nie znalazłam.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Z boku jeszcze takie "zwykłe" grafitti.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Przy Filharmonii Częstochowskiej ładna fontanna, a przy pobliskim bloku struny niczym ze skrzypiec.
Przy Filharmonii © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
W jednym z zaułków znalazłam "wodne" murale.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Głównym bohaterem dzisiejszej wycieczki, jest tegoroczny mural (2026) przedstawiający wilka. Powstał z okazji 35-lecia istnienia Straży Granicznej. Autorką projektu jest Iwona Szoka. Jest piękny, żywe, różne odcienie niebieskiego. Fajnie usytuowany, można z kilku miejsc zrobić dobre zdjęcie 😉
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Tuż obok jest mural Janosika- upamiętnia Marka Perepeczko, który ostatnie lata życia spędził w Częstochowie.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Na ulicy Nowowiejskiej tuż przy skrzyżowaniu z ulicą J.Waszyngtona mamy mural upamiętniający sukces Rakowa Częstochowy. Autorem jest Marek Laskowski. Wcześniej tam się znajdował inny mural, ale nie pamiętam jaki- wiem, że też go nie zdążyłam sfotografować.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Blisko cerkwi prawosławnej znajduje się taki mural. Autorem jest Simpson, powstał w 2018 roku. Ma symbolizować zwalczające się frakcje polityczne.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Inny mural autorstwa Simpsona znajduje się na ulicy Kopernika (mam go z wcześniejszej wyprawy do Częstochowy). Obie prace są na tyle kontrowersyjne, że zainteresowała się nimi nawet prokuratura.
Sfotografowane przy jakimś sklepie .
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Kolejnym dosyć kontrowersyjnym, a zarazem skłaniającym do refleksji muralem jest ten autorstwa Michała Błacha.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Mural bodajże z 2017 roku, Trochę już wytarty napis- w formie listu ->"Drogi Ndugu, przykro mi, św. Mikołaj nie obsługuje tego kontynentu. Nie rozumiem, co masz na myśli, pisząc – życie. Może myślałeś o ubezpieczeniu na życie??? Następnym razem bądź bardziej precyzyjny i napisz do afrykańskiego Świętego Mikołaja (to ten chudy)? ☺ HO HO HO. Ps. Rudolf pozdrawia”.
Coś weselszego znalazłam na ulicy Grunwaldzkiej. Napis zakryty, ale chodzi o BAR.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Taka tam brama, ma swój urok.
Podoba Mi Się Ta Brama © szczypiorizka
Nie spodziewałam się, że do następnego muralu podejdę tak blisko, bowiem znajduje się przy boisku szkolnym Zespołu Szkolno- Przedszkolnego nr 5. Była dziura w murze to przeszłam 😛 To kolejny mural Sętowskiego, z 2025 roku, zatytułowany "Spirala czasu".
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Podobnie jak "Strażnik Czasu" czy "Wieża Babel", mural na terenie szkoły jest pełen ciekawych postaci i alegorii. Trudno odwrócić wzrok od niego.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Ja weszłam przez dziurę w płocie, a parę metrów dalej była normalnie otwarta na oścież brama...😂
Przy innej szkole sfotografowałam te murale, które wg mnie zasługiwały na "wieczną pamiątkę" na moim blogu.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Na ulicy Świętego Jana, tuż za bramą szkoły ZST można znaleźć taki malunek.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Tym sposobem zrealizowałam praktycznie cały plan- oprócz czegoś co miało być na ulicy Garncarskiej udało mi się znaleźć i sfotografować wiele fajnych murali, kilka w gratisie. Czasu miałam jeszcze sporo, więc postanowiłam jeszcze się pokręcić po mieście, tym sposobem jeszcze wpadło co nieco.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Jeszcze jeden znaleziony fajny mural na ulicy J. Waszyngtona, przy SP14, autorem jest Mateusz Kluczny. Powstał w 2014 roku i przedstawia czterech artystów związanych z Częstochową: Muńka Staszczyka, Marka Perepeczkę, Jerzego Dudę-Gracza oraz Jerzego Kędziorę.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Udało mi się też wstąpić do Fabryki Rowerów. Bardzo klimatyczne miejsce. Nic nie zamówiłam, bo przyjechałam przed otwarciem- więc wygrał McDonalds 😁
Fabryka Rowerów © szczypiorizka
Fabryka Rowerów © szczypiorizka
Szkoda, że tak daleko jest od centrum.
Fabryka Rowerów © szczypiorizka
Fabryka Rowerów © szczypiorizka
Jeszcze jeden ciekawy mural przy przedszkolu.
Częstochowskie Murale © szczypiorizka
Oraz ciekawy krasnal w ajnfarcie.
Częstochowski Krasnal © szczypiorizka
W dalszym ciągu miałam trochę czasu, więc postanowiłam, że pójdę się pomodlić do Kaplicy Cudownego Obrazu. No nie poszłam bo nie było miejsca, gdzie mogłabym bezpiecznie i bez przypału zaparkować rower. No trudno. Przecież nie będę kilometr dalej gdzieś tam dalej parkować roweru. Bez sensu.
Jasna Góra nie dla rowerzystów © szczypiorizka
W drodze powrotnej okazało się, że poranne małżeństwo rowerzystów też wracało tym samym pociągiem, tyle że siedzieli z przodu składu. Pomachaliśmy sobie na dworcu w Tarnowskich Górach 😁
Kilometraż niewielki, nie liczyłam dojazdu i powrotu na dworzec w TG (już nie muszę liczyć każdego pokonanego metra, koszulka się szyje 😛). Za to bardzo owocne łupy.
- DST 38.04km
- Czas 02:05
- VAVG 18.26km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
znowu mnie trochę nie było
Wtorek, 29 września 2026 · dodano: 29.09.2026 | Komentarze 8
Jak nie deszczowa pogoda, to szkoła w soboty, albo jakieś inne wyjścia. Teraz w ten weekend, a raczej w niedzielę (u mnie wszystkie soboty odpadają, podziwiam tych co studiowali lub studiują zaocznie, mi by się nie chciało 👀) i poniedziałek pojechałam z ojcem na krótką objazdówkę. Zwiedziliśmy Fort Prusy (średnio nam wyszło to zwiedzanie- nie doczytałam informacji i w sumie przeszliśmy sobie wokół na wpół zamkniętego obiektu), Muzeum Kolei w Jaworzynie Śląskiej- polecam, ciekawe miejsce, ale trafiliśmy na kiepskiego przewodnika (wiem co mówię, sama byłam przewodnikiem), Kościół Pokoju w Jaworze (mamy z ojcem dublet- Kościół Pokoju w Świdnicy już wcześniej obejrzeliśmy) oraz pocysterski Kompleks Klasztorny w Lubiążu (chciałam to miejsce obejrzeć jeszcze nim się pojawiło w serialu "1670" 😛). Zarówno Kościół Pokoju jak i Lubiąż polecam, oba miejsca robią wrażenie swą wielkością i zdobieniami (co niektórzy powiedzą "złote a skromne" 😂). Na zachętę, cztery zdjęcia z tego wypadu.
Muzeum Kolei w Jaworzynie Śląskiej © szczypiorizka
Kościół Pokoju w Jaworze © szczypiorizka
Pocysterski Kompleks Klasztorny © szczypiorizka
Pocysterski Kompleks Klasztorny © szczypiorizka
Wracając do roweru- miałam chytry plan, że we wtorek sobie gdzieś na "dłużej" pojadę, na spokojnie ogarnę trochę murali. Niestety, widmo maszyny do szycia nade mną krążyło i musiałam co nieco w domu do południa posiedzieć, popruć i przerobić kilka ubrań 🤷 Szybka analiza międzyczasie- nie zmarnuję dnia wolnego i gdzieś coś złapię. Padło na Bytom i kilka "nowości".
Prężnie udałam się w kierunku Sportowej Doliny w Bytomiu, by następnie skręcić na Stroszek. Po drodze znalazłam kilka fajnych malunków.
Coca Cola © szczypiorizka
Polonia Bytom © szczypiorizka
Polonia Bytom © szczypiorizka
Polonia Bytom © szczypiorizka
Polonia Bytom © szczypiorizka
Polonia Bytom © szczypiorizka
W końcu dojechałam do pierwszej Szkoły Podstawowej, którą miałam na oku. „Oddech miasta” to projekt Dawida Celka. Świeży, bo z marca tego roku (2026).
"Oddech Miasta" © szczypiorizka
Za jakieś dwa, trzy lata może być ciężko widoczny z ulicy- drzewa już go dosyć zasłaniają, trochę się nachodziłam z telefonem, aby znaleźć fajny kadr.
Po następny mural pojechałam do Stolarzowic.
"Razem Dla Zielonej Planety" © szczypiorizka
Tam również jest świeży, z kwietnia tego roku (2026), mural, który powstał jako część kampanii edukacyjnej realizowanej w ramach dwóch projektów unijnych związanych z „Rozwojem energetyki rozproszonej opartej o odnawialne źródła energii”. Ten pierwszy mural to też w ramach tego projektu powstał. Autorką muralu ze Stolarzowic jest Klaudia Rusin.
Jeszcze jedno miejsce mi zostało do zaliczenia. Wróciłam do Tarnowskich Gór. Tam, przy jednym z przedszkoli, młodzi podopieczni również chcieli uczcić 500 lat miasta.
500 Lat Tg I Przedszkolaki © szczypiorizka
Dodatkowo powstał mural. Niestety jego usytuowanie sprawia, że fotka raczej chce powiedzieć -> I ❤️ śmieci" xD 
I love TG © szczypiorizka
Cieszę się, że mimo zawalonego dnia wolnego udało się znaleźć czas i produktywnie coś pojeździć na rowerze. 😊
- DST 24.69km
- Czas 01:32
- VAVG 16.10km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
wtorkowy oddech i przygody
Wtorek, 15 września 2026 · dodano: 15.09.2026 | Komentarze 3
Gwarki, Gwarki i po Gwarkach. Czyli długi weekend z graniem, chodzeniem na koncerty gwiazd i udział w pochodzie 😁
Dziś pojechałam tak się powłóczyć po mieście, by sprawdzić czy już wszystko posprzątane po dniach miasta. Przy okazji złapałam mural/graffiti, które przypadkiem odkryłam tuż przed pochodem, gdy parkowałam auto.
Przypadkiem Odkryty © szczypiorizka
W centrum zostały jeszcze co niektóre karuzele. Diabelskiego młyna brak, wczoraj jeszcze stał.
Taka Karoca- Woziłabym Się © szczypiorizka
Ratusz z wymienionym dachem już się odpowiednio prezentuje. Fotki można robić i na coś wyglądają.
Już Bez Rusztowań © szczypiorizka
Na ul. Krakowskiej powiewają chorągiewki w barwach Tarnowskich Gór.
Duch Gwarków Unosi Się Nad Ulicą © szczypiorizka
Tę fotkę sama zrobiłam, ale pomysł zerżnęłam z Urzędu Miasta.
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka
Mamy nową atrakcję, która się pojawiła podczas Gwarków. Własne Beboki!!! 😍 Fryderyk i Leopoldyna, więc obok Sopotu i Wrocławia jesteśmy kolejnym miastem, no i oczywiście rodzimymi dla beboków Katowicami, które mają kultową już figurkę 😊
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka
Pojechałam następnie drugą ulubioną "tarnogórską rowerową autostradą" czyli wzdłuż wąskotorówki aż do kopalni zabytkowej. Pierwsza ulubiona DDRka to oczywiście ulica Grzybowa 😁
Amfiteatr W Parku Piny © szczypiorizka
Podczas przejażdżki wybierałam trochę nieoczywiste ulice i ścieżki, bo tak. Bo mi wolno 😆
Pieszy Labirynt Na Gliwickiej © szczypiorizka
Zamknięty wyjazd z ulicy Witosa na Gliwicką przyczynił się do tego, że mogłam sobie pooglądać z bliska Bentleya, który miał pecha i musiał zawracać 😛 Nie co dzień takimi "wioskowymi" ulicami jeździ luksusowe auto.
W Reptach znowu postanowiłam skręcić w nieoczywistą uliczkę, która zgodnie ze znakiem drogowym "droga bez przejazdu" sugerował, że tam auto żadne mi nie pojedzie. Noż kurna pierońska. Musiał, no po prostu jakiś dekiel akurat w tym momencie musiał mi tam też wjechać. No dobra, se myślę, jedzie na posesję. Ale nie, tej cymbał dalej cisnął w kierunku pól tak jak ja. No jeruna kandego. Wzięłam go potem przepuściłam, no bo serio wąsko, piaszczyście i w dodatku koleiny konkretne. Ani nie w połowie drogi patrzę stoi, jacyś spacerowicze i dyskusja. Co się okazało? "GPS mi tak pokazał" 😆 i się zawiesił na tych koleinach i przy okazji zakopał. Jakieś 10-15 minut z nimi stałam, coś tam kombinowaliśmy, nawet ja w pewnym momencie wsiadłam do tej Audicy i próbowałam coś w jedną czy w drugą stronę (bo ja kobieta i lekka, to tam nic nie popcham, a cymbał kierowca+ spacerowicz to więcej siły do rozbujania). Niestety moje kiepskie umiejętności takiego nietypowego manewrowania na nic się nie zdały (ale mogę napisać, że siedziałam za kierownicą starego Audi A3- fajnie mu skrzynia biegów szła, lepiej niż w moim Fordzie 😛). Po kilkunastu minutach doszli kolejni spacerowicze, uznałam, że ja już mogę jechać, bo trzeci mężczyzna się pojawił, może w końcu przemówili biedakowi do rozsądku, że ma iść wołać o pomoc traktorzystę, bo tam niedaleko pracował.
Takie Ładne Coś © szczypiorizka
Następnie pojechałam do Parku Repeckiego.
Park W Reptach © szczypiorizka
Nawet zrobiłam zdjęcie dzięciołowi, ale mam kiepski aparat w telefonie na zbliżenia, więc fotka poszła do kosza. Z serii ciekawostka, nie wiem czy pisałam, ale jakby ktoś miał "drobne" to można kupić zamek w Starych Tarnowicach. Do tego można nabyć hotel, restaurację oraz centrum rehabilitacyjne. Cena to tylko 15 milionów złotych, ale nie wiem czy za całość, czy za każdy "element" 😛 Szczegółowy opis i zdjęcia są na otodom. Nie, nie jest to lokowanie produktu, tylko sentyment do dawnego miejsca pracy 😉
- DST 36.61km
- Czas 01:48
- VAVG 20.34km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
poniedziałkowe rajzowanie
Poniedziałek, 7 września 2026 · dodano: 07.09.2026 | Komentarze 6
W sobotę na zajęcia pojechałam samochodem, bowiem praktycznie zaraz po nich zabrałam się z przyjaciółką i jej koleżanką do Teatru Rozrywki na "Beetlejuice". Polecam. 🙂 W niedzielę znowu byłam w Zoo w Ostrawie. Też polecam. Tu taki mały przerywnik, który jakoś wpasuje się w charakter mego bloga.
Ostrawa mural © szczypiorizka
Koniec nie rowerowego spamu. 😛 Dzisiaj po pracy udało mi się wyczołgać z popołudniowej drzemki i ruszyłam bez ładu i składu na rower. Zaczęłam od stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach, bo dawno mnie tam nie było. Z nowości- jest nowe oświetlenie, halogenowe, nie ma takich brzydkich starych lamp, które chyba pamiętały przedwojenne czasy. No i niestety zagrodzili elewator węglowy. Dali też kamery, więc nie można tam już podejść pod tę konstrukcję.
Kolej © szczypiorizka
Następnie przez Miasteczko Śląskie aż do Chechła. Tam spokój, pojedynczy spacerowicze i rowerzyści oraz trenujący kajakarze.
Chechło i trening kajakarzy © szczypiorizka
Miałam krótką rozkminę jak jechać, aby nie wracać tą samą trasą. Postanowiłam lasem, Leśną Rajzą. Niestety nie za bardzo się dało, ponieważ, dalej gdzieniegdzie są powalone drzewa po ostatniej wichurze. Wyglądało to dosyć poważnie.
Tu Jeszcze Przejechałam © szczypiorizka
Tu Już Zrezygnowałam © szczypiorizka
Jakoś tam udało mi się wyjechać z tej "dziczy". W Lasowicach niespodziewanie wstąpiłam do przyjaciół na krótkie pogaduchy po czym pojechałam do centrum zobaczyć jak tam wygląda mural bez rusztowań.
Wiadukt Ładnie Pomalowany © szczypiorizka
Jest po prostu piękny. Namalowany na podstawie rysunku udostępnionego przez SMZT, koncepcja i zarys Urząd Miasta a wykonała je ekipa z Mural.art.
Gotowy Mural © szczypiorizka
Szczegóły © szczypiorizka
Naprawdę- świetna robota. Na Rynku praca wre. W czwartek zaczynamy Gwarki Tarnogórskie, które będą chyba zwieńczeniem naszego 500-lecia nadania praw miejskich.
Ratusz już gotowy © szczypiorizka
Jakoś tak wyszło, że do domu pojechałam przez Opatowice. Jeszcze widok na Strzybnicę- fotki robiłam telefonem, więc szału nie ma, ale na żywo jest bardziej ciekawie. Dzisiaj pogoda dopisała, więc było sporo widać.
Widok Na Moją Dzielnicę © szczypiorizka
- DST 15.83km
- Czas 00:45
- VAVG 21.11km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
piątkowe rajzowanie
Piątek, 4 września 2026 · dodano: 07.09.2026 | Komentarze 1
Wpis jest sumą drogi w jedną u drugą stronę.
W piątek odbyły się pierwsze zajęcia z "Kwalifikacyjnego Kursu Zawodowego projektowania i szycia odzieży dla dorosłych". Były bardzo ciekawe, Wiadomo na razie teoria, przepisy BHP i inne takie organizacyjne sprawy. Na jednych przez jakieś dwie godziny prowadząca opowiadała o prasowaniu ubrań, a potem na ćwiczeniach miałyśmy wyprasować poszczególne elementy garderoby 😂 Jakbym wiedziała, to bym przyniosła coś z domu 😂 Na drugich zajęciach, to znowu były opowieści grozy, jak to swego czasu w Plastyku straszyło 😏 W sensie bliżej niezidentyfikowane postacie się pojawiały, albo były słyszalne odgłosy. 
Będę Szyć Na Przemysłowych Maszynach © szczypiorizka
W drodze powrotnej dostaję cynk, że nowy mural się maluje. Jadę to sprawdzić. Najpierw ładna brama mi się rzuciła w oko.
ładne drzwi © szczypiorizka
Mural zacny. Przedstawia pierwszą maszynę parową na Śląsku. Chociaż mogą powiedzieć, że na obecnych ziemiach polskich 😛
Mural Prawie Gotowy © szczypiorizka
- DST 19.68km
- Czas 01:01
- VAVG 19.36km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
mural i półmaraton
Niedziela, 23 sierpnia 2026 · dodano: 23.08.2026 | Komentarze 1
Kolejne weekendowe granie przede mną (o 12:30), więc na rower na krótko, z rana. Najpierw paczkomat, bo w drodze powrotnej na bank bym zapomniała. Potem ul. Grzybową i rozkmina czy na kole mnie puszczą- dzisiaj półmaraton tarnogórski. Na szczęście na tej części trasy jeszcze spokój, dołączam do kolarza na szosie i dzięki temu poprawiam średnią 😂
Ów rowerzysta też chce dokręcić do 1526 kilometrów i zdobyć koszulkę. Chwila rozmowy, po czym on skręcił na Świerklaniec, ja na centrum TG.
6 Kilometrów © szczypiorizka
Centrum do połowy pozamykane, oczywiście zawsze się znajdą kierowcy, tubylcy, którzy się obudzili i że nie wiedzieli o zawodach.
Już Wystartowali © szczypiorizka
Na ulicy Teofila Królika złapałam funkel nówkę instalację- mural nawiązujący do 500-lecia nadania praw miejskich 😛
Nowy Nabytek-W Sensie Mural © szczypiorizka
Jabłko- Piękna Z Rept © szczypiorizka
Projekt Pani Beaty Hetmańczyk, a realizacja- członkowie Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku. Jej pracę można również zobaczyć na ścianie szpitala na ul. Pyskowickiej.
Ja tu sobie podziwiam malunek, a w oddali słyszę doping. Akurat udało mi się trafić na biegaczy.
Asterix, Obelix, Thor i Spartanin © szczypiorizka
Spartanin © szczypiorizka
Kolejnym punktem mej krótkiej wycieczki był Park Miejski. Tam też znajduje się świeża instalacja „Wpleceni w historię”, stworzona specjalnie z okazji 500-lecia nadania praw miejskich Tarnowskim Górom. 
Symbole Parku Miejskiego © szczypiorizka
To pomysł i projekt Bartka Zylli, a stworzony przez wielu chętnych mieszkańców, którzy przez kilka miesięcy w różnych miejscach miasta (nawet w AŚ) dziergali poszczególne fragmenty. 
Kolejny Symbol 500-Lecia Tg © szczypiorizka
Ostatnim miejscem, które chciałam dzisiaj o poranku zobaczyć to tyły pałacu w Rybnej. Miała się tam odbyć Msza Św. plenerowa (chyba pomysłodawcy chcieli podkreślić fakt, że parafia a zarazem kościół powstał na niegdysiejszych terenach Rybnej i była to parafia rybneńska, obecnie jest to rejon Strzybnicy 👀). Takie tam rozważania filozoficzne. Gdyby nie moje granie na inną godzinę, to bym sobie poszła na tę plenerową.
Ołtarz Już Przygotowany © szczypiorizka
Wiatr podobnie jak wczoraj jest dosyć silny i zimny. Zobaczę, czy po południu uda się coś jeszcze pokręcić.
- DST 8.97km
- Czas 00:33
- VAVG 16.31km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
poranna przejażdżka
Wtorek, 18 sierpnia 2026 · dodano: 22.08.2026 | Komentarze 1
Poświęciłam się i wstałam o 6 rano, by coś jeszcze pokręcić się po wyspowej części Świnoujścia.
świnoujskie wiedźmy © szczypiorizka
Fort Zachodni © szczypiorizka
Plus był taki, że swobodnie można było po promenadzie się przejechać.
Fort Zachodni © szczypiorizka
Fort Anioła © szczypiorizka
Jaki Kraj Taka Wyspa Wielkanocna © szczypiorizka
W Parku Zdrojowym © szczypiorizka
W Parku Zdrojowym © szczypiorizka
W Parku Zdrojowym jest też jeszcze jeden mural, niestety go nie znalazłam- jest to powód, dla którego na pewno tu wrócę jeszcze z rowerem pod pachą 😁
- DST 23.07km
- Czas 02:08
- VAVG 10.81km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Świnoujście i podziemne miasto
Wtorek, 18 sierpnia 2026 · dodano: 22.08.2026 | Komentarze 1
Na urlopie jeszcze jeden raz udało mi się skorzystać z roweru, razem z rodziną pojechaliśmy do Podziemnego Miasta.
Najpierw przeprawa promem na Warszów.
Na Promie © szczypiorizka
Potem DDRkami i paskudnym leśnym szutrem. Ze względów bezpieczeństwa zamknęli jedną ulicę, która uniemożliwia dojazd do latarni morskiej i Fortu Gerharda. Od roku czy nawet dłużej, można tam się dostać tylko i wyłącznie drogą morską.
Na szczęście do Podziemnego Miasta wiedzie między innymi droga leśna, fragment R10, ale jest okropna, sporo piasku, dużych kamieni. Byle tylko dojechać.
Na Trasie © szczypiorizka
Podziemne Miasto © szczypiorizka
Podziemne Miasto © szczypiorizka
Ogółem urlop udany, pogoda dopisała, woda w Bałtyku oczywiście zimna- ale stópki i nawet kolana pomoczyłam 😂 pyszne jedzenie, fajne muzea- jednego dnia pojechaliśmy samochodem do Peenemünde, tam weszliśmy do radzieckiego okrętu podwodnego i zobaczyliśmy fabrykę rakiet V1 i V2 😊 Tam też po raz kolejny doświadczyłam swojej ułomności pod względem lęku wysokości/przestrzeni, nic nowego 😪 Co nieco ojciec mi pomagał podczas wchodzenia po schodach... ale nic nie przebije tego co przeżyłam, gdy byliśmy w Szczecinie i aby się dostać na część wyspową należało przejść po wiadukcie... boszz. ja prawie zamknięte oczy miałam i nie zdziwię się jeśli ojciec na ramieniu ma siniaka od mej ręki.. także ten no.. tyle poświęcenia aby mieć fotkę pod paprykarzem.. a Krzysztof Jarzyna ze Szczecina (pomnik) czeka na lepsze okoliczności xD może normalnie (poza imprezami) tam jakaś taksówka wodna kursuje to zapłacę nawet 100 złotych, ale na wiadukt już nie wejdę.
- DST 30.10km
- Czas 02:13
- VAVG 13.58km/h
- Sprzęt Kross Esker 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Świnoujście i po niemieckiej stronie
Poniedziałek, 17 sierpnia 2026 · dodano: 22.08.2026 | Komentarze 3
Niespodziewanie udało się wyjechać z rodziną na tydzień nad morze. Na dzień przed podróżą, kolejna dobra wiadomość- będą rowery. Niebyły jednak one główną atrakcją tego wyjazdu.
Przede wszystkim pojechaliśmy do Szczecina na zlot żaglowców.
Zlot Żaglowców W Szczecinie © szczypiorizka
Trochę poza konkursem ("liczy" się w połowie, bo pieszo 😂), znalazłam trochę murali. Kilka fotek dla zainteresowania:
Mozaika Na Drodze © szczypiorizka
Szczecińskie Murale © szczypiorizka
Szczecińskie Murale © szczypiorizka
Paprykarz też wpadł do kolekcji
Paprykarz © szczypiorizka
Wracając do głównego tematu- pierwszą wycieczką rowerową był wyjazd za granicę. Pojechaliśmy w kierunku Ahlbecku, Heringsdorfu i Bansin.
Tam było co łapać i fotografować, jeśli chodzi o murale. 
Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Sporo turystów, więc trzeba było mieć oczy dookoła głowy.
Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Murale Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Murale Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Jupi, Mam To :) © szczypiorizka
Murale Po Niemieckiej Stronie © szczypiorizka
Niemieckie Morze © szczypiorizka
Po powrocie do Świnoujścia, jeszcze skorzystałam z wolnego czasu i pojechałam na miasto szukać ciekawych malunków. Mural Stawa Młyny to praca z 2024 roku koszalińskiego artysty Tomasza Żuka ("Cukin").
Po To Przyjechałam Xd © szczypiorizka
świnoujskie murale © szczypiorizka
świnoujskie murale © szczypiorizka
świnoujskie murale © szczypiorizka
Przy Promenadzie © szczypiorizka
Nie ma za dużo czy też spektakularnych malunków, ale coś tam idzie tak zwanie "wysznupać" w miejskiej przestrzeni.
świnoujskie murale © szczypiorizka
świnoujskie murale © szczypiorizka
Są to też prace mocno nadgryzione zębem czasu.
Mozaika Przy Byłym Basenie © szczypiorizka
\
Kotek W Okienku © szczypiorizka
- DST 72.56km
- Czas 03:50
- VAVG 18.93km/h
- Sprzęt Velli
- Aktywność Jazda na rowerze
trzy wyjazdy, jeden wpis
Niedziela, 26 lipca 2026 · dodano: 26.07.2026 | Komentarze 5
Rano "na lajcie" dopiero o 6 pobudka i poranne kółeczko dookoła TG. Dalej lekko jestem obrażona na gravel, więc wszystkie trzy wyjazdy na Velli, który ma problemy z jedną przerzutką 😂 czekam na koniec wyzwania i oddaję go do serwisu.
w ajnfarcie © szczypiorizka
Po porannej Mszy Św. lekki oddech i znowu na rower. Tym razem chciałam dobić do "minimum", czyli zrobić 30 km. Udało się. Takie tam leśne szutry, wiaterek już dawał o sobie znać.
Po obiedzie i sjeście udało się pojechać z ojcem na rower. Pierwsze miejsce docelowe-> Perełka na Boruszowcu i zimne piwo 0%. Pytam się go czy ma ochotę jechać na Mikołeskę, tak, jedziemy. OK, to pojechaliśmy sobie asfaltem i powrót na Pniowiec szutrami. Stamtąd rura na działkę i dłuższa chwila na relaks. Dzięki temu mam nadwyżkę około 20 km 😁
**** Przejechane od 30 czerwca do 25 lipca -> 1396,64 km
**** do końca wyzwania 129,36 km
**** ambitny plan zrobić to do czwartku włącznie




