Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 20402.48 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.51 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 26.66km
  • Czas 01:57
  • VAVG 13.67km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chorwacja prolog+ dzień pierwszy

Sobota, 25 kwietnia 2026 · dodano: 05.05.2026 | Komentarze 2

W tym roku ponownie wyruszyłam na podróż rowerową z Biurem Podróży "Horyzonty". Tym razem padło na rowerowy rejs po Adriatyku. Najpierw należało się dostać do punktu zbiórki, siostra zabrała mi wcześniej bagaże, ja na lekko dojechałam do dworca PKP w Tarnowskich Górach, następnie pociągiem do Chorzowa Batorego, skąd spokojnie dojechałam do punktu zbiórki, czyli Katowic Załęża (już z bagażem na plecach i bagażniku).
mural na dzień dobry
mural na dzień dobry © szczypiorizka

Na miejscu czekała jeszcze jedna grupa podróżnych, ich autokar miał około godzinne opóźnienie, a wybierali się do Toskanii (wycieczka tzw. nadmorska, ja byłam na kontynentalnej).
Na szczęście nasz autokar miał dużo krótsze opóźnienie. Po spakowaniu bagaży i rowerów czekała nas całonocna jazda do Trogiru, a tam zacumowany był nasz statek "Labrador", który przez następne dni miał być naszym "domem".
witamy na pokładzie
witamy na pokładzie © szczypiorizka

Po krótkim odpoczynku oraz odprawie, gdzie poznaliśmy załogę oraz zasady panujące na statku, popłynęliśmy na wyspę Brač.
przygodę czas zacząć
przygodę czas zacząć © szczypiorizka

Statek prezentował się całkiem zacnie, skromny (patrząc w następnych dniach na inne jednostki pływające), ale było czysto i schludnie. Czego chcieć więcej 😁
Labrador
Labrador © szczypiorizka

z widokiem na jakieś miasteczko
z widokiem na jakieś miasteczko © szczypiorizka

Po dopłynięciu na wyspę, wypakowaliśmy nasze rowery i ruszyliśmy na rekonesans.
czasami tak wyglądał transport rowerów
czasami tak wyglądał transport rowerów © szczypiorizka

Miałam szczęście, że już pierwszego dnia pobytu w Chorwacji trafiłam na murale. 
murale muszą być
murale muszą być © szczypiorizka

mural na wyspie Brać
mural na wyspie Brać © szczypiorizka

Widoki od pierwszych kilometrów robiły wrażenie.
takie widoki to w następnych dniach codzienność
takie widoki to w następnych dniach codzienność © szczypiorizka

Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Od razu na dzień dobry jakaś konkretna górka się nam trafiła, ale piękne widoki wynagradzały wszystko. Meta w miejscowości Sumartin.


Kategoria Chorwacja



Komentarze
Lichy
| 12:56 środa, 6 maja 2026 | linkuj Zapowiada się ciekawie, czekam z niecierpliwością na kolejne etapy :)
Roadrunner1984
| 23:59 wtorek, 5 maja 2026 | linkuj Hej Izka
Super że pojawił się Prolog Twojego rowerowego urlopu 🙂🙂 i
fajnie że opisałeś logistyczny początek podróży a co do transportu rowerów 🚤 motorówką to faktycznie niezła jazda 😆😆.
Trochę podspojlerowsłaś mi fotkami całą wyprawę ale tutaj na BS zaczynam od początku śledzić Twoje rowerowe przygody 😊😊
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa dziec
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]