szczypiorizka prowadzi tutaj blog rowerowy

Iza ze Strzybnicy

Wpisy archiwalne w kategorii

inne

Dystans całkowity:15.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:03:00
Średnia prędkość:5.00 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:15.00 km i 3h 00m
Więcej statystyk

Mogło być lepiej, ale nie jest źle, nie jest źle, nie jest źle...

  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 lipca 2012 | dodano: 18.07.2012

W sumie 5 dni, z czego, 2 dni marszu w jedną stronę, 2 dni w powrotną. Łącznie około 130 km- to krótki bilans XV PPP na Jasną Górę (jubileuszowej). Jak zawsze było super, atmosfera rodzinna, było mega wesoło ale i poważnie. Pogoda, no z jednej strony nas nie rozpieszczała, ale pociesza mnie fakt, że mokre buty suszą mi się już w domu a nie od Boronowa gdzie mieliśmy nocleg czy w Częstochowie. A upał też nie jest dobry, bodajże 2 lata temu tak słońce grzało, że od asfaltu miałam odparzenia na stopach.
Bardzo cieszę, się, że udało mi się w tym roku zebrać i iść, bo naprawdę miałam z czym.
A tytuł wpisu jest hmm.. przyśpiewką Ks. Marka, który mobilizował do marszu 60 luda :D


Kategoria inne

krótko

  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 czerwca 2012 | dodano: 26.06.2012

W dniu dzisiejszym obroniłam magisterkę i mogę z dumą powiedzieć, że jestem historykiem archiwistą ;]


Kategoria inne

To wszystko przez Nachosy :P

  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 czerwca 2012 | dodano: 16.06.2012

Dziś zabrałam siostrzę na Śląską Objazdówkę, śladami Śląskiej Linii Maginota. Bardzo ciekawa i dobrze zorganizowana wycieczka, gdzie jeździliśmy miejskim autobusem i chodziliśmy po bunkrach.
Najpierw zaczęliśmy od wieży spadochronowej w Katowicach

Wieża spadochronowa © szczypiorizka

Kolejnym punktem zwiedzania był bardzo znany schron przy ul. Katowickiej, który mijam jadąc do Katowic

schron w Chorzowie © szczypiorizka

Tutaj weszliśmy do środka, byłam maksymalnie zaskoczona, gdy okazało się, że ma 2 poziomy. Członkom Stowarzyszenia, które się opiekuje tym, a także kilkoma innymi schronami udało się zebrać spory zasób pamiątek

granat trzonkowy © szczypiorizka

W dalszej kolejności pojechaliśmy do Dobieszowic, gdzie schron również został odnowiony i można go spokojnie zwiedzać (lekko nadmienię, że przekroczyliśmy "granicę" :P)

schron w Dobieszowicach © szczypiorizka

Ostatnim punktem tejże wycieczki był schron w Bobrownikach (nie Śląskich czy też Rudnych jak się u mnie mówi często), w pow. będzińskim. Stąd prowadzono ostrzał Bytomia.

Bobrowniki-schron © szczypiorizka


stojąc na szczycie

widok na Bytom © szczypiorizka

A dlaczego wszystko przez Nachosy? Bo będąc już w TG poszłyśmy na obiad i czekając na główne danie siostra zamówiła Nachosy, które bardzo szybko skonsumowałyśmy. Potem były problemy z Burrito, głównym posiłkiem :P
Żeby nie było, że na blogu rowerowym piszę, o nie wyprawie rowerowej, to wracałam dziś z działki na rowerze do domu ^^


Kategoria inne