inne
Dystans całkowity: | 15.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 03:00 |
Średnia prędkość: | 5.00 km/h |
Liczba aktywności: | 1 |
Średnio na aktywność: | 15.00 km i 3h 00m |
Więcej statystyk |
Mogło być lepiej, ale nie jest źle, nie jest źle, nie jest źle...
-
Aktywność Jazda na rowerze
W sumie 5 dni, z czego, 2 dni marszu w jedną stronę, 2 dni w powrotną. Łącznie około 130 km- to krótki bilans XV PPP na Jasną Górę (jubileuszowej). Jak zawsze było super, atmosfera rodzinna, było mega wesoło ale i poważnie. Pogoda, no z jednej strony nas nie rozpieszczała, ale pociesza mnie fakt, że mokre buty suszą mi się już w domu a nie od Boronowa gdzie mieliśmy nocleg czy w Częstochowie. A upał też nie jest dobry, bodajże 2 lata temu tak słońce grzało, że od asfaltu miałam odparzenia na stopach.
Bardzo cieszę, się, że udało mi się w tym roku zebrać i iść, bo naprawdę miałam z czym.
A tytuł wpisu jest hmm.. przyśpiewką Ks. Marka, który mobilizował do marszu 60 luda :D
Kategoria inne
krótko
-
Sprzęt Maxim
-
Aktywność Jazda na rowerze
W dniu dzisiejszym obroniłam magisterkę i mogę z dumą powiedzieć, że jestem historykiem archiwistą ;]
Kategoria inne
To wszystko przez Nachosy :P
-
Sprzęt Maxim
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś zabrałam siostrzę na Śląską Objazdówkę, śladami Śląskiej Linii Maginota. Bardzo ciekawa i dobrze zorganizowana wycieczka, gdzie jeździliśmy miejskim autobusem i chodziliśmy po bunkrach.
Najpierw zaczęliśmy od wieży spadochronowej w KatowicachWieża spadochronowa
© szczypiorizka
Kolejnym punktem zwiedzania był bardzo znany schron przy ul. Katowickiej, który mijam jadąc do Katowicschron w Chorzowie
© szczypiorizka
Tutaj weszliśmy do środka, byłam maksymalnie zaskoczona, gdy okazało się, że ma 2 poziomy. Członkom Stowarzyszenia, które się opiekuje tym, a także kilkoma innymi schronami udało się zebrać spory zasób pamiątekgranat trzonkowy
© szczypiorizka
W dalszej kolejności pojechaliśmy do Dobieszowic, gdzie schron również został odnowiony i można go spokojnie zwiedzać (lekko nadmienię, że przekroczyliśmy "granicę" :P)schron w Dobieszowicach
© szczypiorizka
Ostatnim punktem tejże wycieczki był schron w Bobrownikach (nie Śląskich czy też Rudnych jak się u mnie mówi często), w pow. będzińskim. Stąd prowadzono ostrzał Bytomia.Bobrowniki-schron
© szczypiorizka
stojąc na szczyciewidok na Bytom
© szczypiorizka
A dlaczego wszystko przez Nachosy? Bo będąc już w TG poszłyśmy na obiad i czekając na główne danie siostra zamówiła Nachosy, które bardzo szybko skonsumowałyśmy. Potem były problemy z Burrito, głównym posiłkiem :P
Żeby nie było, że na blogu rowerowym piszę, o nie wyprawie rowerowej, to wracałam dziś z działki na rowerze do domu ^^
Kategoria inne