Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 22636.65 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.66 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2026

Dystans całkowity:1467.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:77:40
Średnia prędkość:18.67 km/h
Liczba aktywności:37
Średnio na aktywność:39.67 km i 2h 09m
Więcej statystyk
  • DST 80.73km
  • Czas 04:35
  • VAVG 17.61km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trzy murale i wiatr

Wtorek, 21 lipca 2026 · dodano: 21.07.2026 | Komentarze 2

Po pracy ruszyłam na podbój Gliwic, w celu sfotografowania kilku nowych murali. Chciałam też przejechać się DDRką na ulicy Toszeckiej. Dlatego moja trasa prowadziła przez Zbrosławice, Kamieniec, Karchowice, Zawadę. W Przezchlebiu wykombinowałam, że przejdę dołem pod wiaduktem :P 
Bardzo mi się podoba ta droga rowerowa, liczy sobie dobre 5 km długości, mocno pofalowana, więc jest co dreptać. Przy centrum niestety trochę głupio się kończy, pokierowało mnie w krzaki. Dalsza trasa w kierunku Ostropy, na przemian asfaltem i chodnikiem. Po prostu, aby mi było wygodnie i bezpiecznie, a zarazem nie być świńską zawalidrogą (w Zbrosławicach zapierdzielałam przed autobusem, co nie było wygodne ani dla mnie ani dla kierowcy busa, który co chwilę zjeżdżał na przystanek- gdzieś tam potem dalej był jakiś ludzki chodnik to zjechałam).
Nie ukrywam, droga się wydłużała niemiłosiernie- ten wiatr dobijał. 
tego ostatnio chyba nie było
tego ostatnio chyba nie było © szczypiorizka

Gdy w końcu dotarłam do tej dzielnicy, udałam się w kierunku ulicy Tokarskiej, gdzie obok OSP znajduje się niejako edukacyjny mural.
przy placu zabaw na Ostropie
przy placu zabaw na Ostropie © szczypiorizka

przy placu zabaw na Ostropie
przy placu zabaw na Ostropie © szczypiorizka

Namalowała go ekipa "Animacje a ścianie" (ci co malowali na Sikorniku ptaki).
przy placu zabaw na Ostropie
przy placu zabaw na Ostropie © szczypiorizka

Rzut oka na drewniany kościół, wyłączony z użytku, ale powoli odrestaurowywany.
Kościół św. Jerzego w Ostropie
Kościół św. Jerzego w Ostropie © szczypiorizka

Następny mural, "główny" tej wycieczki to funkel nówka z 2026 roku, sprzed jakiś dwóch tygodni, również autorstwa "Animacje na ścianie".
no i jest mural
no i jest mural © szczypiorizka

Przedstawia tradycję zwaną Osterrit, czy też po polsku- procesję konną, która się odbywa co roku w poniedziałek wielkanocny. Grupa mężczyzn (w oryginale, obecnie także uczestniczą w tym kobiety), z głównymi atrybutami wielkanocnymi (figurą Chrystusa Zmartwychwstałego, ozdobionym krzyżem oraz Paschałem) przemierza okoliczne pola i modli się o urodzaje. Nie było mi dane jeszcze tego na żywo obejrzeć, ale liczę, że kiedyś przyjadę. Mężczyźni mają także przewieszone wieńce z bukszpanu- w zależności od stanu cywilnego, po ukończeniu procesji, kawalerowie mają za zadanie rzucić tym wieńcem tak, aby przewiesić go przez krzyż misyjny (to są te duże krzyże, które stoją obok kościołów).

"nowy" Kościół w Ostropie © szczypiorizka

Fotki zrobione, czas udać się do centrum Gliwic. Trasę poprowadziłam sobie wzdłuż Autostrady A4, drogą serwisową, która jest bardzo popularna wśród rowerzystów. Nie wiem jak w innych rejonach, ale tutaj jest dozwolona jazda rowerem.
na drodze serwisowej
na drodze serwisowej © szczypiorizka

Cieszę się, że jechałam w tym kierunku, bo przynajmniej było z górki, mimo wiatru, dało radę coś szybciej pojechać. 
prawie mi się udało
prawie mi się udało © szczypiorizka

Zając aż tak się nie bał, ale za długo się guzdrałam z wyciąganiem aparatu i ustawianiem ostrości. 
nie dał sobie zrobić zdjęcia ładniejszego
nie dał sobie zrobić zdjęcia ładniejszego © szczypiorizka

przyczajony tygrys ukryty smok
przyczajony tygrys ukryty smok © szczypiorizka

Lepszego zdjęcia nie byłam w stanie mu zrobić, więc pognałam dalej. Jakoś tak się złożyło, że rysując trasę, poprowadziłam ją alejkami R.O.D. Przynajmniej mogłam sobie porównać jak to się prezentuje w innymi mieście.
betonowa podstawa baterii przeciwlotniczych
betonowa podstawa baterii przeciwlotniczych © szczypiorizka

Oczy szeroko otwarte i tym samym uwieczniłam ten ciekawy dom.
artystyczny dom
artystyczny dom © szczypiorizka

łódź wikingów- temat na czasie
łódź wikingów- temat na czasie © szczypiorizka

 Muralu z wizerunkiem trębacza jazzowego nie było mi dane zobaczyć.
tu jest mural, musicie mi uwierzyć
tu jest mural, musicie mi uwierzyć © szczypiorizka 

Miles Davis jest ukryty pod tym bluszczem. Wpadnę tu innym razem, gdy jeszcze to nie będzie zazielenione.
trup na polibudzie gliwickiej
trup na polibudzie gliwickiej © szczypiorizka

Przy kampusie uniwersyteckim, jest kolejny z serii funkel nówka, z czerwca tego roku (2026), autorstwa Leonida Podolyaka. To ekomural, który ma oczyszczać jakoś tam powietrze.
funkel nówka mural na polibudzie
funkel nówka mural na polibudzie © szczypiorizka

Fotki porobione, mogłam wrócić do domu. Krótka pauza toaletowa w Forum i nagroda w postaci jakiegoś "maczka", czyli hamburger wszedł na raz. Do domu udałam się najprostszą i najkrótszą drogą, czyli Tarnogórską, która do przyjemnych rowerowo nie należy. To znaczy, od centrum do Radiostacji jest tam taki pas wydzielony dla rowerów, ale potem człowieku radź sobie sam. Na szczęście po południu w rejonie hal Żabki i Inpostu za dużo tirów nie było, więc było w miarę bezpiecznie. Co nie znaczy, że łatwo, bo zmęczenie już dawało sobie znać, a raczej tyłek (czy pisałam już, że dłuższe trasy na gravelu są bardzo niewygodne?), jeszcze kilka górek przede mną i znalazłam się w Kamieńcu.
Drama Kamieniec
Drama Kamieniec © szczypiorizka

Udało mi się do domu dojechać przed 20. Trasa była dosyć męcząca dla mnie, jak mówię moje cztery litery dosyć ucierpiały, dlatego postanowiłam we wtorek nie wstawać rano (jeszcze na pracy zdalnej) i po prostu dłużej sobie pospać i odpocząć. Do końca wyzwania zostało mi jakieś niecałe 400 km do pokonania. Na dzień dzisiejszy, gdy piszę ten post (21 lipiec) po koszulkę zgłosiło się bodajże 5 osób z 50.


Kategoria murale, po koszulkę


  • DST 21.21km
  • Czas 01:07
  • VAVG 18.99km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

poniedziałkowe kółko

Poniedziałek, 20 lipca 2026 · dodano: 21.07.2026 | Komentarze 1

Trochę więcej energii było, więc dokręciłam ten kilometr... bo ja chciałam powiedzieć, że poranne  kółka to ja na pół głodzie robię.. albo banan jak jest, albo pół kanapki, albo jogurt zwykły jakiś. 😂 Śniadanie normalne jem po powrocie.


Kategoria po koszulkę


  • DST 27.25km
  • Czas 01:23
  • VAVG 19.70km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

kółeczko po porannym graniu w kościele

Niedziela, 19 lipca 2026 · dodano: 19.07.2026 | Komentarze 1

Myślałam, że jeszcze przed poranną Mszą Św. coś pojeżdżę, ale organizm domagał się odpoczynku po sobotnim wypadzie do Warszawy. Po graniu, zebrałam się i zrobiłam rozszerzone kółko dookoła TG.
rzut oka na skansen maszyn parowych
rzut oka na skansen maszyn parowych © szczypiorizka

Wg moich obliczeń na ten moment jeszcze mi brakuje 500 km do końca wyzwania.


Kategoria po koszulkę


  • DST 7.89km
  • Czas 00:24
  • VAVG 19.72km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

powrót miejskim rowerem

Piątek, 17 lipca 2026 · dodano: 19.07.2026 | Komentarze 1

Po odstawieniu samochodu na parking, zamontowałam sobie Garmina przy rowerze miejskim i niczym chytra baba z Radomia pojechałam do domu, przy okazji łapiąc jeszcze parę kilometrów.
tym też nałapię kilometrów
tym też nałapię kilometrów © szczypiorizka

Po powrocie, jeszcze drobne zakupy w osiedlowym sklepie i przypadkiem zauważyłam, że jaskółki (prawdopodobnie, bo mają białe brzuszki) uwiły sobie gniazdko w przejściu.
gniazdo jaksółki w przejściu
gniazdo jaksółki w przejściu © szczypiorizka

zbliżenie
zbliżenie © szczypiorizka

Miałam ogromne szczęście z piątkowym rowerem tak ogółem. Jakieś 10-15 minut po moim powrocie z miasta (na miejskim rowerze) rozpętała się dosyć pokaźna burza. 


Kategoria po koszulkę


  • DST 52.03km
  • Czas 02:36
  • VAVG 20.01km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

nabijanie kilometrów

Piątek, 17 lipca 2026 · dodano: 19.07.2026 | Komentarze 1

Po pracy było trochę więcej czasu na zrobienie "normy rowerowej". Dobrze znaną trasą pojechałam na Posmyk. Jeszcze nie wszystko uprzątnięto po Festiwalu Życia.
resztki sceny z Festiwalu Życia
resztki sceny z Festiwalu Życia © szczypiorizka

inspekcja od demontażu
inspekcja od demontażu © szczypiorizka

Kodakiem zrobione
Kodakiem zrobione © szczypiorizka

Chwila oddechu i w drogę powrotną udałam się przez Koty. Przez te liczenie tych kilometrów okazało się, że droga powrotna przez Koty jest krótsza niż, gdybym wróciła się tą samą trasą na Mikołeskę. W ogóle to jakiś sezon na wycinkę drzew w lasach jest. Wszędzie syf i albo rozjechane, piaszczyste ścieżki, albo nasypane tym paskudnym kamieniem. Droga na koty to głównie piasek. Po drodze zajechałam do mojej siostry omówić sobotni wyjazd do Warszawy. Na Brynku natomiast, strzelnica jak się patrzy. Jeszcze brakuje tylko płotu- słupki już są.
teraz to widać, że to będzie strzelnica
teraz to widać, że to będzie strzelnica © szczypiorizka

W domu szybkie "przemeblowanie" rzeczy i zmiana środka lokomocji na samochód, by go odstawić na parking w TG


Kategoria po koszulkę


  • DST 31.12km
  • Czas 01:35
  • VAVG 19.65km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

po koszulkę

Czwartek, 16 lipca 2026 · dodano: 16.07.2026 | Komentarze 0

Krótka jazda po południu z racji zaplanowanego grilla z orkiestrą.


Kategoria po koszulkę


  • DST 20.49km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.21km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

poranna jazda po koszulkę

Środa, 15 lipca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 0

Cieplej niż ostatnio.


Kategoria po koszulkę


  • DST 31.91km
  • Czas 01:57
  • VAVG 16.36km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leń mnie tropi

Środa, 15 lipca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 1

Miałam jechać do Świerklańca do parku, ale wolałam zrobić kółeczko dookoła Chechła i pojechałam do Nakła Śląskiego, stamtąd do TG. Na mieście kombinowana jazda po drogach rowerowych i lody w parku miejskim.


Kategoria po koszulkę


  • DST 37.36km
  • Czas 01:59
  • VAVG 18.84km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

zakupowo

Wtorek, 14 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 1

Po południu postanowiłam ogarnąć trochę sklepów. Najpierw jeszcze kółeczko na Mikołeskę, by udało się zrobić te minimum 20 km. Potem na chwilę na działkę i zaczęłam tour de sklepy. Nie spodziewałam się, że nawet wyjdzie mi te 37 km, fajnie. Na ul. Grzybowej "chwyciłam" się jednego rowerzysty, który miał fajne tempo i bezczelnie skorzystałam z tego "tunelu aerodynamicznego".
a gdzie królowa?
a gdzie królowa? © szczypiorizka




  • DST 20.45km
  • Czas 01:06
  • VAVG 18.59km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

kolejny poranek

Wtorek, 14 lipca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 1

Korzystam z poranków, bo w czwartek i piątek znowu wracam do biura. Zdalna dopiero w poniedziałek i wtorek.
no i zamknęli mi przed nosem
no i zamknęli mi przed nosem © szczypiorizka


Kategoria po koszulkę