Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 23087.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.67 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2026

Dystans całkowity:182.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:09:54
Średnia prędkość:18.46 km/h
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:26.10 km i 1h 24m
Więcej statystyk
  • DST 38.04km
  • Czas 02:05
  • VAVG 18.26km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

znowu mnie trochę nie było

Wtorek, 29 września 2026 · dodano: 29.09.2026 | Komentarze 8

Jak nie deszczowa pogoda, to szkoła w soboty, albo jakieś inne wyjścia. Teraz w ten weekend, a raczej w niedzielę (u mnie wszystkie soboty odpadają, podziwiam tych co studiowali lub studiują zaocznie, mi by się nie chciało 👀) i poniedziałek pojechałam z ojcem na krótką objazdówkę. Zwiedziliśmy Fort Prusy (średnio nam wyszło to zwiedzanie- nie doczytałam informacji i w sumie przeszliśmy sobie wokół na wpół zamkniętego obiektu), Muzeum Kolei w Jaworzynie Śląskiej- polecam, ciekawe miejsce, ale trafiliśmy na kiepskiego przewodnika (wiem co mówię, sama byłam przewodnikiem), Kościół Pokoju w Jaworze (mamy z ojcem dublet- Kościół Pokoju w Świdnicy już wcześniej obejrzeliśmy) oraz pocysterski Kompleks Klasztorny w Lubiążu (chciałam to miejsce obejrzeć jeszcze nim się pojawiło w  serialu "1670" 😛). Zarówno Kościół Pokoju jak i Lubiąż polecam, oba miejsca robią wrażenie swą wielkością i zdobieniami (co niektórzy powiedzą "złote a skromne" 😂). Na zachętę, cztery zdjęcia z tego wypadu.
Muzeum Kolei w Jaworzynie Śląskiej
Muzeum Kolei w Jaworzynie Śląskiej © szczypiorizka

Kościół Pokoju w Jaworze
Kościół Pokoju w Jaworze © szczypiorizka

Pocysterski Kompleks Klasztorny
Pocysterski Kompleks Klasztorny © szczypiorizka

Pocysterski Kompleks Klasztorny
Pocysterski Kompleks Klasztorny © szczypiorizka

Wracając do roweru- miałam chytry plan, że we wtorek sobie gdzieś na "dłużej" pojadę, na spokojnie ogarnę trochę murali. Niestety, widmo maszyny do szycia nade mną krążyło i musiałam co nieco w domu do południa posiedzieć, popruć i przerobić kilka ubrań 🤷  Szybka analiza międzyczasie- nie zmarnuję dnia wolnego i gdzieś coś złapię. Padło na Bytom i kilka "nowości". 
Prężnie udałam się w kierunku Sportowej Doliny w Bytomiu, by następnie skręcić na Stroszek. Po drodze znalazłam kilka fajnych malunków.
Coca Cola
Coca Cola © szczypiorizka

Polonia Bytom
Polonia Bytom © szczypiorizka

Polonia Bytom
Polonia Bytom © szczypiorizka

Polonia Bytom
Polonia Bytom © szczypiorizka

Polonia Bytom
Polonia Bytom © szczypiorizka

Polonia Bytom
Polonia Bytom © szczypiorizka

W końcu dojechałam do pierwszej Szkoły Podstawowej, którą miałam na oku. „Oddech miasta” to projekt Dawida Celka. Świeży, bo z marca tego roku (2026).

"Oddech Miasta" © szczypiorizka

Za jakieś dwa, trzy lata może być ciężko widoczny z ulicy- drzewa już go dosyć zasłaniają, trochę się nachodziłam z telefonem, aby znaleźć fajny kadr.
Po następny mural pojechałam do Stolarzowic.

"Razem Dla Zielonej Planety" © szczypiorizka

Tam również jest świeży, z kwietnia tego roku (2026), mural, który powstał jako część kampanii edukacyjnej realizowanej w ramach dwóch projektów unijnych związanych z „Rozwojem energetyki rozproszonej opartej o odnawialne źródła energii”. Ten pierwszy mural to też w ramach tego projektu powstał. Autorką muralu ze Stolarzowic jest Klaudia Rusin.
Jeszcze jedno miejsce mi zostało do zaliczenia. Wróciłam do Tarnowskich Gór. Tam, przy jednym z przedszkoli, młodzi podopieczni również chcieli uczcić 500 lat miasta.
500 Lat Tg I Przedszkolaki
500 Lat Tg I Przedszkolaki © szczypiorizka

Dodatkowo powstał mural. Niestety jego usytuowanie sprawia, że fotka raczej chce powiedzieć -> I ❤️ śmieci" xD 
I love TG
I love TG © szczypiorizka

Cieszę się, że mimo zawalonego dnia wolnego udało się znaleźć czas i produktywnie coś pojeździć na rowerze. 😊




  • DST 24.69km
  • Czas 01:32
  • VAVG 16.10km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

wtorkowy oddech i przygody

Wtorek, 15 września 2026 · dodano: 15.09.2026 | Komentarze 3

Gwarki, Gwarki i po Gwarkach. Czyli długi weekend z graniem, chodzeniem na koncerty gwiazd i udział w pochodzie 😁
Dziś pojechałam tak się powłóczyć po mieście, by sprawdzić czy już wszystko posprzątane po dniach miasta. Przy okazji złapałam mural/graffiti, które przypadkiem odkryłam tuż przed pochodem, gdy parkowałam auto.
Przypadkiem Odkryty
Przypadkiem Odkryty © szczypiorizka

W centrum zostały jeszcze co niektóre karuzele. Diabelskiego młyna brak, wczoraj jeszcze stał.
Taka Karoca- Woziłabym Się
Taka Karoca- Woziłabym Się © szczypiorizka

Ratusz z wymienionym dachem już się odpowiednio prezentuje. Fotki można robić i na coś wyglądają.
Już Bez Rusztowań
Już Bez Rusztowań © szczypiorizka

Na ul. Krakowskiej powiewają chorągiewki w barwach Tarnowskich Gór.
Duch Gwarków Unosi Się Nad Ulicą
Duch Gwarków Unosi Się Nad Ulicą © szczypiorizka

Tę fotkę sama zrobiłam, ale pomysł zerżnęłam z Urzędu Miasta.
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka

Kreatywne Wykorzystanie Ulotek
Kreatywne Wykorzystanie Ulotek © szczypiorizka

Mamy nową atrakcję, która się pojawiła podczas Gwarków. Własne Beboki!!! 😍 Fryderyk i Leopoldyna, więc obok Sopotu i Wrocławia jesteśmy kolejnym miastem, no i oczywiście rodzimymi dla beboków Katowicami, które mają kultową już figurkę 😊
Tarnogórskie Beboki
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka

Tarnogórskie Beboki
Tarnogórskie Beboki © szczypiorizka

Pojechałam następnie drugą ulubioną "tarnogórską rowerową autostradą" czyli wzdłuż wąskotorówki aż do kopalni zabytkowej. Pierwsza ulubiona DDRka to oczywiście ulica Grzybowa 😁
Amfiteatr W Parku Piny
Amfiteatr W Parku Piny © szczypiorizka

Podczas przejażdżki wybierałam trochę nieoczywiste ulice i ścieżki, bo tak. Bo mi wolno 😆
Pieszy Labirynt Na Gliwickiej
Pieszy Labirynt Na Gliwickiej © szczypiorizka

Zamknięty wyjazd z ulicy Witosa na Gliwicką przyczynił się do tego, że mogłam sobie pooglądać z bliska Bentleya, który miał pecha i musiał zawracać 😛 Nie co dzień takimi "wioskowymi" ulicami jeździ luksusowe auto.
W Reptach znowu postanowiłam skręcić w nieoczywistą uliczkę, która zgodnie ze znakiem drogowym "droga bez przejazdu" sugerował, że tam auto żadne mi nie pojedzie. Noż kurna pierońska. Musiał, no po prostu jakiś dekiel akurat w tym momencie musiał mi tam też wjechać. No dobra, se myślę, jedzie na posesję. Ale nie, tej cymbał dalej cisnął w kierunku pól tak jak ja. No jeruna kandego. Wzięłam go potem przepuściłam, no bo serio wąsko, piaszczyście i w dodatku koleiny konkretne. Ani nie w połowie drogi patrzę stoi, jacyś spacerowicze i dyskusja. Co się okazało? "GPS mi tak pokazał" 😆 i się zawiesił na tych koleinach i przy okazji zakopał. Jakieś 10-15 minut z nimi stałam, coś tam kombinowaliśmy, nawet ja w pewnym momencie wsiadłam do tej Audicy i próbowałam coś w jedną czy w drugą stronę (bo ja kobieta i lekka, to tam nic nie popcham, a cymbał kierowca+ spacerowicz to więcej siły do rozbujania). Niestety moje kiepskie umiejętności takiego nietypowego manewrowania na nic się nie zdały (ale mogę napisać, że siedziałam za kierownicą starego Audi A3- fajnie mu skrzynia biegów szła, lepiej niż w moim Fordzie 😛). Po kilkunastu minutach doszli kolejni spacerowicze, uznałam, że ja już mogę jechać, bo trzeci mężczyzna się pojawił, może w końcu przemówili biedakowi do rozsądku, że ma iść wołać o pomoc traktorzystę, bo tam niedaleko pracował.
Takie Ładne Coś
Takie Ładne Coś © szczypiorizka

Następnie pojechałam do Parku Repeckiego.
Park W Reptach
Park W Reptach © szczypiorizka 

Nawet zrobiłam zdjęcie dzięciołowi, ale mam kiepski aparat w telefonie na zbliżenia, więc fotka poszła do kosza. Z serii ciekawostka, nie wiem czy pisałam, ale jakby ktoś miał "drobne" to można kupić zamek w Starych Tarnowicach. Do tego można nabyć hotel, restaurację oraz centrum rehabilitacyjne. Cena to tylko 15 milionów złotych, ale nie wiem czy za całość, czy za każdy "element" 😛  Szczegółowy opis i zdjęcia są na otodom. Nie, nie jest to lokowanie produktu, tylko sentyment do dawnego miejsca pracy 😉




  • DST 36.94km
  • Czas 01:56
  • VAVG 19.11km/h
  • Sprzęt Kross Esker 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

wiatr i shake o smaku Nutelli

Wtorek, 8 września 2026 · dodano: 08.09.2026 | Komentarze 2

Chciałam dziś dojechać do Pławniowic, bo dawno mnie tam nie było. Nie dało rady. Bardzo upierdliwy boczny wiatr mocno mi dał w kość, że ledwo dojechałam do Łubia. Zamiast w lewo, by udać się do Pniowa, skręciłam w prawo, na Jasionę. Przynajmniej wiatr zaczął mi wiać w plecy i rower w końcu coś ruszył do przodu 😂


Na Brynku rzuciłam okiem na prawdopodobną strzelnicę, ale nic się tam nie dzieje. Żadnych nowych elementów, które mogłyby potwierdzić w 100%, co to będzie.
Dawno nie było mostku na Zalewie.


Następnie podlałam u mamy i postanowiłam sobie osłodzić na zakończenie ten nieudany wypad, podjechałam do budki z lodami i kupiłam sobie shake`a 😁




  • DST 36.61km
  • Czas 01:48
  • VAVG 20.34km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

poniedziałkowe rajzowanie

Poniedziałek, 7 września 2026 · dodano: 07.09.2026 | Komentarze 6

W sobotę na zajęcia pojechałam samochodem, bowiem praktycznie zaraz po nich zabrałam się z przyjaciółką i jej koleżanką do Teatru Rozrywki na "Beetlejuice". Polecam. 🙂 W niedzielę znowu byłam w Zoo w Ostrawie. Też polecam. Tu taki mały przerywnik, który jakoś wpasuje się w charakter mego bloga.
Ostrawa mural
Ostrawa mural © szczypiorizka

Koniec nie rowerowego spamu. 😛 Dzisiaj po pracy udało mi się wyczołgać z popołudniowej drzemki i ruszyłam bez ładu i składu na rower. Zaczęłam od stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach, bo dawno mnie tam nie było. Z nowości- jest nowe oświetlenie, halogenowe, nie ma takich brzydkich starych lamp, które chyba pamiętały przedwojenne czasy. No i niestety zagrodzili elewator węglowy. Dali też kamery, więc nie można tam już podejść pod tę konstrukcję.
Kolej
Kolej © szczypiorizka

Następnie przez Miasteczko Śląskie aż do Chechła. Tam spokój, pojedynczy spacerowicze i rowerzyści oraz trenujący kajakarze.
Chechło i trening kajakarzy
Chechło i trening kajakarzy © szczypiorizka

Miałam krótką rozkminę jak jechać, aby nie wracać tą samą trasą. Postanowiłam lasem, Leśną Rajzą. Niestety nie za bardzo się dało, ponieważ, dalej gdzieniegdzie są powalone drzewa po ostatniej wichurze. Wyglądało to dosyć poważnie.
Tu Jeszcze Przejechałam
Tu Jeszcze Przejechałam © szczypiorizka

Tu Już Zrezygnowałam
Tu Już Zrezygnowałam © szczypiorizka

Jakoś tam udało mi się wyjechać z tej "dziczy". W Lasowicach niespodziewanie wstąpiłam do przyjaciół na krótkie pogaduchy po czym pojechałam do centrum zobaczyć jak tam wygląda mural bez rusztowań.
Wiadukt Ładnie Pomalowany
Wiadukt Ładnie Pomalowany © szczypiorizka


Jest po prostu piękny. Namalowany na podstawie rysunku udostępnionego przez SMZT, koncepcja i zarys Urząd Miasta a wykonała je ekipa z Mural.art.
Gotowy Mural
Gotowy Mural © szczypiorizka

Szczegóły
Szczegóły © szczypiorizka

Naprawdę- świetna robota. Na Rynku praca wre. W czwartek zaczynamy Gwarki Tarnogórskie, które będą chyba zwieńczeniem naszego 500-lecia nadania praw miejskich.
Ratusz już gotowy
Ratusz już gotowy © szczypiorizka

Jakoś tak wyszło, że do domu pojechałam przez Opatowice. Jeszcze widok na Strzybnicę- fotki robiłam telefonem, więc szału nie ma, ale na żywo jest bardziej ciekawie. Dzisiaj pogoda dopisała, więc było sporo widać.
Widok Na Moją Dzielnicę
Widok Na Moją Dzielnicę © szczypiorizka



Kategoria centrum TG, murale


  • DST 15.83km
  • Czas 00:45
  • VAVG 21.11km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

piątkowe rajzowanie

Piątek, 4 września 2026 · dodano: 07.09.2026 | Komentarze 1

Wpis jest sumą drogi w jedną u drugą stronę.
W piątek odbyły się pierwsze zajęcia z "Kwalifikacyjnego Kursu Zawodowego projektowania i szycia odzieży dla dorosłych". Były bardzo ciekawe, Wiadomo na razie teoria, przepisy BHP i inne takie organizacyjne sprawy. Na jednych przez jakieś dwie godziny prowadząca opowiadała o prasowaniu ubrań, a potem na ćwiczeniach miałyśmy wyprasować poszczególne elementy garderoby 😂 Jakbym wiedziała, to bym przyniosła coś z domu 😂 Na drugich zajęciach, to znowu były opowieści grozy, jak to swego czasu w Plastyku straszyło 😏 W sensie bliżej niezidentyfikowane postacie się pojawiały, albo były słyszalne odgłosy. 
Będę Szyć Na Przemysłowych Maszynach
Będę Szyć Na Przemysłowych Maszynach © szczypiorizka

W drodze powrotnej dostaję cynk, że nowy mural się maluje. Jadę to sprawdzić. Najpierw ładna brama mi się rzuciła w oko.
ładne drzwi
ładne drzwi © szczypiorizka

Mural zacny. Przedstawia pierwszą maszynę parową na Śląsku. Chociaż mogą powiedzieć, że na obecnych ziemiach polskich 😛
Mural Prawie Gotowy
Mural Prawie Gotowy © szczypiorizka


Kategoria centrum TG, murale


  • DST 15.11km
  • Czas 00:52
  • VAVG 17.43km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

odbiór roweru

Czwartek, 3 września 2026 · dodano: 03.09.2026 | Komentarze 1

Najpierw miejskim pojechałam do centrum, a potem odebrałam swój rower i pojechałam przez Sielankę i Rybną na działkę. Zobaczymy na "dłuższych" odcinkach, czy przerzutka dobrze chodzi. Weekend u mnie będzie w ogóle nie rowerowy, mimo, że pogoda zapowiada się całkiem niezła. Każdego szkoda :P


Kategoria centrum TG


  • DST 15.50km
  • Czas 00:56
  • VAVG 16.61km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

do serwisu

Wtorek, 1 września 2026 · dodano: 01.09.2026 | Komentarze 3

Wczoraj się nie udało, ale dzisiaj pojechałam do centrum oddać rower do serwisu. Specjalnie jeszcze pojechałam dłuższą drogą- lasem, by sprawdzić, czy to co mnie niepokoi, a raczej denerwuje dalej jest. Jak na złość, było, ale nie było to takie intensywne jak dotychczas. No cóż. To chyba było też powodem, że u Gładysza poczułam się jak kretynka, gdy próbowałam wytłumaczyć, że mam problem ze zrzucaniem przedniej przerzutki na niższą zębatkę. Ale skoro już dobrych kilka lat jeżdżę na tym rowerze to chyba potrafię wyczuć, że coś nie działa tak jak powinno?
Rower zostawiłam, zobaczymy czy coś tam zdziałają. Do domu wróciłam miejskim- kilometraż i czas jest sumą przejazdu na obu rowerach.
Inna Strona Zalewu
Inna Strona Zalewu © szczypiorizka


Kategoria centrum TG