Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 20747.23 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.51 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 50.27km
  • Czas 03:05
  • VAVG 16.30km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

kapliczka Maria Hilf

Poniedziałek, 25 maja 2026 · dodano: 26.05.2026 | Komentarze 2

Dawno nie byłam przy kapliczce Maria Hilf w Piekarach Śląskich. Trasę znowu mi randomowo wyznaczył Komoot, trochę mnie denerwuje, że nie umiem momentami "ręcznie" poprowadzić trasy. Może gdzieś tam ta funkcja jest, bo na Alltrails zrobili jakąś aktualizację i też automatycznie wytycza drogę. Tym razem w Nakle Śląskim trochę zrobił mnie w bambuko i chciał po chaszczach poprowadzić.
kibice w Nakle Śląskim
kibice w Nakle Śląskim © szczypiorizka

wyremontowana wieża
wyremontowana wieża © szczypiorizka

jeszcze tu tylko nasrać na środku
jeszcze tu tylko nasrać na środku © szczypiorizka

Na szczęście to był tylko jeden fragment trasy przy pałacu. Potem już było ciekawie. 
wapienniki w Nakle Śl.
wapienniki w Nakle Śl. © szczypiorizka

Widzę pociąg, myślę Kolzwer205 🙂
z dedykacją dla Kolzwera205
z dedykacją dla Kolzwera205 © szczypiorizka

Trasa bardziej wymagająca niż ta z niedzieli, więcej podjazdów. Najpierw umordowałam się w Radzionkowie jadąc ul. Księżogórską i po parku. Potem już koło Kopca Wyzwolenia też trochę się namęczyłam.
Kopiec Wyzwolenia
Kopiec Wyzwolenia © szczypiorizka

Bazylika w Piekarach Śl.
Bazylika w Piekarach Śl. © szczypiorizka

Wysiłek się opłacił. Przy garażach koło  Rezydencji Luxury Hotel pojawiły się nowe (z zeszłego roku) murale. 
zeszłoroczne funkel nówki
zeszłoroczne funkel nówki © szczypiorizka

zeszłoroczne funkel nówki
zeszłoroczne funkel nówki © szczypiorizka

zeszłoroczne funkel nówki
zeszłoroczne funkel nówki © szczypiorizka

Jadąc w kierunku pól, mijają mnie co rusz samochody. Myślałam, że to albo do jakiejś firmy, bądź też nowy jakiś skrót trasy. Okazało się, że w tym dniu miało się odbyć nabożeństwo majowe przy kapliczce.
szykują się na majowe
szykują się na majowe © szczypiorizka

Z chęcią bym została, swego czasu szukałam informacji, kiedy się odbywają tu nabożeństwa, ale bez skutku. Na szczęście jedna pani mi wytłumaczyła, kiedy mam się spodziewać jakiś "wydarzeń" przy kapliczce i gdzie szukać. W tym dniu bym musiała czekać około pół godziny, dla mnie to za długo, jeszcze mnie czekała przeprawa przez Bytom, bo oczywiście jak jest możliwość wracam inną trasą. Za rok postaram się tu ponownie pojawić, by uczestniczyć w nabożeństwie.
Po dotarciu na ulicę Piekarską widzę jakiś duży czarny dym. Myślę sobie pożar, tylko co mogłoby się palić (albo jak śmieszkuję -> wybierają papieża). Okazało się, że kopcił zakład pogrzebowy. Być może odbywała się czyjaś kremacja, ale dym był dosyć poważny.
Na ul. Odrzańskiej znowu łapię malunki Deana.
na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

na ul. Odrzańskiej
na ul. Odrzańskiej © szczypiorizka

W sumie nie kojarzę, abym tą ulicą kiedyś jechała. Nawet spoko, tylko pod górkę 😆 Gdy dojechałam do Strzelców Bytomskich uśmiechnęłam się pod nosem, bo ulica oznaczona znakiem -> Droga bez przejazdu, asfalt kładli na skrzyżowaniu. Zonk dla niektórych "cwaniaków", którzy na Odrzańskiej zignorowali znak (był wskazany objazd) i musieli zawracać. Ja uznałam, że pojadę na pałę, najwyżej rower pod pachę i jazda po trawie 😛 Zjechałam na szutrową drogę i udałam się w kierunku Dąbrowy Miejskiej. Tam zielonym szlakiem PTTK aż na Segiet. Na osiedlu zrobiłam kolejną rzecz, której nie lubię, a pewnie przez wakacje będę często robić- dokrętkę na chama, by dobić do 50 km 🤦
W domu poczułam ogromną różnicę między niedzielnym wypadem, a tym poniedziałkowym. Niby też 50 km, ale bardziej wymagające i więcej czasu mi to zajęło. Więcej wymagających wzniesień. No dobra, też przystanki na zdjęcia malunków zrobiły swoje 😛


Kategoria murale



Komentarze
Marecki
| 18:18 czwartek, 28 maja 2026 | linkuj Kolejna 50tka i super murale po drodze, będzie jak nic koszulka :)
Roadrunner1984
| 00:37 środa, 27 maja 2026 | linkuj Komentarz do 3go zdjęcia najlepszy 😅😅😉
Wapienniki są super wsumie to przydalo by się je uwiecznić z lotu drona 😉😉 , a mnie podobają się malowidła na elektrowozie 🚅
Podjazd do podnóża lasu faktycznie jest trochę wymagający 😉, ja za to mam krótszy ale bardziej stromy od ronda przy fontannach w Radzionkowie.
Fajnie ze ktoś pamięta bajkę z dzecinstwa Dexter i bohaterów uwiecznił na garażach 👍👍👍
Gratuluję udanej wycieczki 👏😊🙋
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ktnie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]