Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 21953.40 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.59 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

w towarzystwie

Dystans całkowity:4565.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:295:20
Średnia prędkość:15.44 km/h
Liczba aktywności:162
Średnio na aktywność:28.18 km i 1h 50m
Więcej statystyk
  • DST 25.09km
  • Czas 01:36
  • VAVG 15.68km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

w grudniu na kole

Sobota, 21 grudnia 2019 · dodano: 21.12.2019 | Komentarze 6

Myślałam, że już zakończyłam sezon rowerowy w tym roku. Jednak pogoda niesamowicie dopisała, że aż grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i nie pojechać na setną rowerową masę krytyczną w Tarnowskich Górach.

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

Taka niespodzianka. Na trasie pojawiło się 141 rowerzystów. Super.

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

Przed rozpoczęciem rozdawano bony na grochówkę i pamiątkową naklejkę. Przedstawiono również krótką historię, jak to u nas się zaczęło z tymi masami krytycznymi, podziękowano "tym pierwszym", którzy to zainicjowali.

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

Tradycyjnie honorowa rundka po Rynku i wjeżdżamy na właściwą trasę-> Ohio, koło Kościoła w Opatowicach, za jednostką wojskową, Sowice, Czarna Huta i centrum ( tak w skrócie ujmując).
Na trasie głośno od różnego rodzaju klaksonów i innych urządzeń emitujących różne "larmo" ;-) Można też było posłuchać muzyki- chyba dwie osoby miały głośniki na bagażniku i fajne kawałki puszczały.
Ja wdałam się w rozmowę z miłym panem, bodajże z Bytomia, który opowiadał o swojej pasji rowerowej.  To co dla mnie jest ogromny sukcesem i powodem do frajdy (np powrót z Katowic do Strzybnicy) to dla niego to chleb codzienny. Podziw i szacunek. Motywacja do działania. :-)

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach
100. Masa Krytyczna w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

Przy okazji tego wypadu miałam okazję sprawdzić moje nowe lampki, które zamówiłam na Aliexpress (są spoko, montowane na widelcach)




  • DST 32.47km
  • Czas 01:43
  • VAVG 18.91km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

dni NATO w Ostrawie

Sobota, 21 września 2019 · dodano: 22.09.2019 | Komentarze 5

Kolega zaprosił mnie na wypad do Czech na Dni NATO.
Pobudka w sobotę o 4,45 rano i jazda rowerem na umówione miejsce, skąd dalej mieliśmy już razem jechać samochodem.
kiedy ranne wstają zorze..
kiedy ranne wstają zorze.. © szczypiorizka

Kolega dość dobrze ogarniał temat, dlatego zaproponował, by wziąć ze sobą rowery-duże zainteresowanie tą imprezą. Samochodem nie dojedzie się pod lotnisko, spory kawałek trzeba iść pieszo lub właśnie rowerem.
Uznał, że nie warto się pchać jak najbliżej, bo potem sporo się traci na wyjeździe z dedykowanych parkingów. Auto zostawiliśmy w: Stara Wieś nad Odrejnici (nad jakimś potokiem :P). Stamtąd już na rowerach (jakieś 6 km) pod samo lotnisko. Na miejscu zostawiliśmy rowery na specjalnie przygotowanym dla rowerów parkingu.
w drodze na lotnisko
w drodze na lotnisko © szczypiorizka

Tu szacunek dla organizatorów- jak cała impreza, parking był bezpłatny, spisali dane z dowodu osobistego, zrobili zdjęcie mi i mojemu rowerowi (!!), dostałam naklejkę z przyporządkowanym numerem, a drugą naklejkę dali na rower. Rowerów nie trzeba było zapinać, ale jakoś przyzwyczajenie wzięło w górę :-) 
Chwila czasu  do pokazów lotniczych, to przeszliśmy między różnymi pojazdami, nie tylko tymi powietrznymi.
jakiś helikopter
jakiś helikopter © szczypiorizka

AWACS NATO - samolot radiolokacyjny
AWACS NATO - samolot radiolokacyjny © szczypiorizka

Do wielu pojazdów można było wejść, pooglądać, pomacać. Przy każdym stali też żołnierze, z którymi śmiało można było porozmawiać, popytać. Przy AWACSie byli polscy żołnierze ;]
samolot Galaxy C-5 bodajże
samolot Galaxy C-5 bodajże © szczypiorizka

szukam nowego auta :D
szukam nowego auta :D © szczypiorizka

nawet dla mnie tu ciasno
nawet dla mnie tu ciasno © szczypiorizka

zmieniam zawód :P
zmieniam zawód :P © szczypiorizka

w luku bombowym
w luku bombowym © szczypiorizka

samochód naszego AGATu
samochód naszego AGATu © szczypiorizka

żeby nie było, że mnie tam nie było
żeby nie było, że mnie tam nie było © szczypiorizka

Plan dnia był na bieżąco aktualizowany na internecie- fajna sprawa. Oprócz pokazów w powietrzu były też tzw. imprezy towarzyszące- na ziemi.
pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

Podczas pokazu psów policyjnych, komentator na bieżąco omawiał poszczególne elementy pokazu- mimo wszystko- nie każde słowo po czesku było zrozumiałe :-)
pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

Bardzo fajnie był przeprowadzony ten pokaz. Najpierw tak jakby zwykli policjanci z prewencji byli, a potem psy w służbach specjalnych.
pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

pokazy psów policyjnych
pokazy psów policyjnych © szczypiorizka

mogę ten plecak?
mogę ten plecak? © szczypiorizka

Po tym pokazie poszliśmy do miejsca spotterskiego i czekaliśmy na poszczególne pokazy.
z takimi armatami nie mogę się równać
z takimi armatami nie mogę się równać © szczypiorizka

z takimi armatami nie mogę się równać
z takimi armatami nie mogę się równać © szczypiorizka

Lornetki, koce, coś do jedzenia i picia, krzesełka moczykijów i okulary przeciwsłoneczne jak najbardziej wskazane. Atmosfera pikniku- brakowało tylko grilla ^^ 
F/A 18 Hornet (jakby kogoś interesowało)
F/A 18 Hornet (jakby kogoś interesowało) © szczypiorizka

Szwajcarzy latają
Szwajcarzy latają © szczypiorizka

Nie ukrywam, że bardzo głośno było. Zwłaszcza, gdy te bojowe przelatywały bardzo nisko.
Widziałam, że mnóstwo dzieci miało słuchawki ochronne, co niektórzy dorośli zatyczki do uszu (na miejscu można było kupić).
to też Szwajcarzy
to też Szwajcarzy © szczypiorizka

śmigłowiec Bojowy Mi 24/35 (Czesi w powietrzu)
śmigłowiec Bojowy Mi 24/35 (Czesi w powietrzu) © szczypiorizka

śmigłowiec Bojowy Mi 24/35 (Czesi w powietrzu)
śmigłowiec Bojowy Mi 24/35 (Czesi w powietrzu) © szczypiorizka

Francuzi w powietrzu
Francuzi w powietrzu © szczypiorizka

Spadochroniarze
Spadochroniarze © szczypiorizka

jak meduzy
jak meduzy © szczypiorizka

udało mi się wychwycić akurat moment skoku z samolotu
udało mi się wychwycić akurat moment skoku z samolotu © szczypiorizka

JAS 39 Gripen i samolot Red Bulla
JAS 39 Gripen i samolot Red Bulla © szczypiorizka

JAS 39 Gripen i samolot Red Bulla
JAS 39 Gripen i samolot Red Bulla © szczypiorizka

Na terenie lotniska było też dużo stoisk z różnymi formacjami wojskowymi, można było postrzelać z broni do monitorka, pooglądać poszczególne rodzaje broni, amunicji czołgowej, widziałam też stanowisko do trenowania pierwszej pomocy na fantomie.  Nie wszystkie pokazy lotnicze nas interesowały (czytaj- kolega ogarnął przed wyjazdem co ciekawsze pokazy ;]
W międzyczasie poszliśmy do namiotu z rzeczami zarekwirowanymi podczas przemytu.
wunsz w słoiku
wunsz w słoiku © szczypiorizka

namiot z przemytem
namiot z przemytem © szczypiorizka

Po ostatnim interesującym nas pokazie powoli zaczęliśmy się zbierać do wyjścia. Po drodze, jeszcze zaliczyliśmy kilka stanowisk z samolotami bojowymi.
tygrysek
tygrysek © szczypiorizka

szykujemy się do powrotu
szykujemy się do powrotu © szczypiorizka

Wśród uczestników tej imprezy sporo Polaków, pewnie też Słowaków (tu nie ogarniam różnicy między słowackim a czeskim), Niemców, chyba też angielski słyszałam.
Przy stoiskach z jedzeniem nie było problemu z dogadaniem się, nawet jeśli Czesi nie znali angielskiego a po polsku średnio szła komunikacja. Dla nich w te dni to normalna rzecz :-)
Pogoda dopisała, nawet mi zjarało nieźle twarz (wiało trochę, więc w długiej bluzie cały czas byłam). Powrót okazał się strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o rower. Tam, gdzie stało nasze auto nie było żadnych problemów z wyjazdem.




  • DST 29.38km
  • Czas 01:47
  • VAVG 16.47km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

po serwisie

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019 · dodano: 20.08.2019 | Komentarze 1

Odebrałam rower z serwisu gwarancyjnego- przerzutki wyregulowane, podokręcane co było luźne i od razu jeszcze lepiej śmiga.
Przez pola na działkę.
nic się nie zmieniło
nic się nie zmieniło © szczypiorizka

kukurydza i Strzybnica
kukurydza i Strzybnica © szczypiorizka

Chwila oddechu i uznałam, że pojadę do siostry (bo nie wzięłam ze sobą wody :P).
Następnie, krótka rajza z nią po Brynku i Nowej Wsi Tworoskiej.
kątek oka
kątem oka © szczypiorizka

św. Hubert
św. Hubert © szczypiorizka

przygotowany
przygotowany © szczypiorizka




  • DST 47.19km
  • Czas 03:41
  • VAVG 12.81km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

śladami Tour de Pologne

Piątek, 2 sierpnia 2019 · dodano: 03.08.2019 | Komentarze 1

Czas na solidniejsze przetestowanie roweru-> 95 Masa Krytyczna śladami tarnogórskiego etapu Tour de Pologne.
Dojeżdżamy z tatą na start na Rynek tuż przed osiemnastą. Niestety nie załapujemy się już na ładne koszulki przygotowane specjalnie na tę okazję.
w oczekiwaniu na start
w oczekiwaniu na start © szczypiorizka

Sporo osób nie tylko z Tarnowskich Gór.
Ratusz
Ratusz © szczypiorizka

Przy starcie było kilka osób liczących-> ponoć 510 rowerzystów się pojawiło :-) Ładnie- minus taki, że wszyscy jedną zwartą grupą jechaliśmy, co sprawiało, że często, szczególnie w pierwszej części Masy, nie jechaliśmy a staliśmy w miejscu. Spowodowane to też było sporą grupą dzieci, które nadawały tempo całej imprezie. Pan Burmistrz znowu naobiecywał, że trwają intensywne prace nad drogami rowerowymi o_O (wszyscy dookoła nas mają- np. Lubliniec ma około 100 km dróg rowerowych).

tata też jedzie
tata też jedzie © szczypiorizka

Organizatorzy zapewnili kilka miejsc, na których czekały na kolarzy woda i coś do przekąszenia.
tu z jednej strony
tu z jednej strony © szczypiorizka

tu z drugiej strony
tu z drugiej strony © szczypiorizka

Nie potrafię się doczekać niedzielnego wyścigu. Organizatorzy i miasto zapewnia, że tym razem kolarze pojadą prawidłowo i zawitają między innymi na Strzybnicę.
zwolnienie na Strzybnicy-punkt poboru napojów
zwolnienie na Strzybnicy-punkt poboru napojów © szczypiorizka

wjeżdżamy na Zagórską
wjeżdżamy na Zagórską © szczypiorizka

Nie ukrywam, że kierowcom taka chmara rowerzystów się nie podobała. Na szczęście nie dostrzegłam jakiś incydentów związanych z pierońsko zniecierpliwionym kierowcą. Jednak słyszałam to i owo, które padało z ust tych co stali i czekali na możliwość przejazdu.
w kierunku na Zbrosławice
w kierunku na Zbrosławice © szczypiorizka

Fajnie, że wiele osób też nam dopingowało. Dla nich to też była nie lada atrakcja.
to jest doping :-)
to jest doping :-) © szczypiorizka

chwilka przymusowego postoju
chwilka przymusowego postoju © szczypiorizka

Na Rynku pojawiliśmy się ponownie o 21. Głodna jak wilk zdecydowałam, że idziemy coś wszamać. Poszliśmy na zapiekanki. Były pyszne, ale 20 minut czekania to już lekka przesada.
W domu- dopiero o 22.
Rower się sprawuje super. Już zaczynam ogarniać te nowe przerzutki :P



Kategoria w towarzystwie


  • DST 11.24km
  • Czas 00:48
  • VAVG 14.05km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lody na Ohio

Niedziela, 23 czerwca 2019 · dodano: 23.06.2019 | Komentarze 1

pierwotnie miałam dziś w planach dłuższą rajzę, ale wciągnął mnie serial "Czarnobyl"..
No cóż, pada hasło- siłownia ( w sensie siłownia w Strefie Ruchu)? -Niee.. ale lody mogą być :-)
To jedziemy z koleżanką na lody :D
Lodovka
Lodovka © szczypiorizka

Kajmak z krakersami. Pychota. Trochę pogadałyśmy, pora wracać. Powrót jest lepszy, bo z górki ;]
domek dla owadów
domek dla owadów © szczypiorizka

Ładnie skwer jest przygotowany dla spacerowiczów. No i widok na Strzybnicę i lasy. 
widok na Strzybnicę
widok na Strzybnicę © szczypiorizka




  • DST 26.61km
  • Czas 01:34
  • VAVG 16.99km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pikniki, festyny i inne takie

Sobota, 15 czerwca 2019 · dodano: 15.06.2019 | Komentarze 2

Po dwóch dniach (póki co) wstawania o 4,10 czas na dłuższe spanie. Do południa sprzątanie, pomoc przy obiedzie no i co sprawia ostatnio mi wielką frajdę- szycie na maszynie. Mam nadzieję, że efekt końcowy się spodoba osobom obdarowanym :-) Na usprawiedliwienie powiem, że ciągle się uczę- sama- z drobną pomocą wujka google i youtube.
Po południu pojechałam po paczkę do paczkomatu i udałam się na Piknik Militarny. Po raz pierwszy w TG i w nietypowym miejscu, ale w sumie ze względu na gabaryty to chyba dobrze. Za Halą Sportową na polach.
Skate Park
Skate Park © szczypiorizka

Sporo ludzi. Dużo słońca, zero cienia. Chyba, że pod ścianą Hali Sportowej. Tak naprawdę po raz pierwszy byłam na czymś takim, nie ma tu sceny i jakiś ekip śpiewająco- grających. Same konkrety. Tu jest coś do wszamania, tu se kupisz akcesoria wojskowe i okołowojskowe (survivalowe), tu są samochody, tu se pogadasz z żołnierzami z naszego pułku chemicznego, a tu jak masz kasę to się karniesz jakimś wozem...
Audycja zawiera lokowanie produktu
Audycja zawiera lokowanie produktu © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

Za 5 minut jazdy zapłacisz od 10 złotych do 100 zł (przejazd czołgiem). Oczywiście od osoby. Nie ma ulg dla małolatów.
piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

jak grałam w grę na PS3 to też tym granatem rzucałam xD
jak grałam w grę na PS3 to też tym granatem rzucałam xD © szczypiorizka

Bardzo ciekawe. Jednak upał za bardzo dawał się we znaki.

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

też sobie strzelałam
też sobie strzelałam © szczypiorizka

Miałam okazję postrzelać sobie z prawdziwej broni. Miał taką jakąś tam nakładkę (nie znam fachowej nazwy tego dingsu), że widziało się cel w zbliżeniu na monitorku. W sensie Żołnierz widział, nie ja. Do trzech razy sztuka- dwa razy na stojąco-> 5 i 7 jeśli chodzi o punkty, a na leżąco już 10 ustrzeliłam xD
pan żołnierz mi pokazuje jak dobrze się ustawić do strzału
pan żołnierz mi pokazuje jak dobrze się ustawić do strzału © szczypiorizka

W wersji na bogato można było skorzystać z przelotu helikopterem ;]
piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

Oprócz grup rekonstrukcyjnych i innych sympatyków militariów, byli prawdziwi terytorialsi i nasi żołnierze z chemicznego. Z każdym można było swobodnie pogadać, popytać, pomacać sobie sprzęt :-)
selfie
selfie © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

chyba sobie kupię jak pojadę do Krakowa xD
chyba sobie kupię jak pojadę do Krakowa xD © szczypiorizka

giwera
giwera © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

Było też kilka samochodów innego typu

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

Sporo chętnych na przejażdżkę tymi wozami było. W sumie nie każdy był w wojsku ;D

jadą
jadą © szczypiorizka

20 zł za 5 minut jazdy
20 zł za 5 minut jazdy © szczypiorizka

Sama bym wlazła do takiego czołgu, ale wiecie ile chipsów można kupić za 100 zł ? xD xD
(Przed oczami właśnie mi się pojawiła scena z Indiany Jonesa i ostatniej krucjaty- jak Sean Connery się wita z uwięzionym kumplem, filmowym Marcusem w nazistowskim czołgu xD)
piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

piknik militarny
piknik militarny © szczypiorizka

Obejrzałam co się dało, słońce nieźle mnie zjarało, jadę więc na działkę.
funkiel nówka plac zabaw
funkiel nówka plac zabaw © szczypiorizka

akcenty tarnogórskie
akcenty tarnogórskie © szczypiorizka

Tam chwila odpoczynku i delektowanie się naturą.
na działce
na działce © szczypiorizka

zbliżenie
zbliżenie © szczypiorizka

Mówię ojcu- festyn jest w Miedarach, jedziemy? Jak trochę słońce zelżeje.
Przeczekaliśmy i pojechaliśmy.
fragment umocnień z II WŚ ?
fragment umocnień z II WŚ ? © szczypiorizka

czyżby bunkier?
czyżby bunkier? © szczypiorizka

ładny bukiet
ładny bukiet © szczypiorizka

Bardzo lubię klimat festynów. Nie jestem osobą, która tańczy i jakoś aktywnie się bawi, ale podoba mi się ten klimat. Chyba też dojrzałam do tego by polubić nasze śląskie hajmaty. To jest coś, czego nie ma nigdzie indziej w Polsce nie ma- tylko u nas. Sory :P Taki mamy klimat :-)
Festyn tym bardziej mi się podobał, ponieważ był typowo swojski- przygotowali sami mieszkańcy. Pomagali składać namioty, scenę, zajmowali (w sumie to zajmują- jutro tj. w niedzielę też jest impreza) się sprzedażą wusztu i innych grillowych specjałów, pysznych ciast. Przynieśli bogate fanty na loterię.
dlaczego to pod sceną na festynie- nie mam pojęcia
dlaczego to pod sceną na festynie- nie mam pojęcia © szczypiorizka

ładnie przystrojone
ładnie przystrojone © szczypiorizka





  • DST 35.23km
  • Czas 02:14
  • VAVG 15.77km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedziela u Przemysłowca

Niedziela, 9 czerwca 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 1

Wczoraj z racji umówionego spotkania z koleżankami nigdzie nie pojechałam w ramach Industriady.
Plan na dziś-> zwiedzanie Pałacu Kawalera.
Niestety nieudane- zbyt duże zainteresowanie i czas oczekiwania na najbliższe możliwe wejście- ponad 1,5 godziny.
No cóż następnym razem na pewno nie posłucham taty i zarezerwuję telefonicznie ("a po co chcesz dzwonić? to pewnie rezerwacja gdybyś chciała zjeść tam obiad")
pierwszy przystanek
pierwszy przystanek © szczypiorizka

Trudno. Liczę, że jeszcze będzie kiedyś okazja na zobaczenie tego obiektu wewnątrz.
Industriada
Industriada © szczypiorizka

Posiedzieliśmy sobie trochę na leżakach i wróciliśmy do domu.
odpoczywamy
odpoczywamy © szczypiorizka

Wszędzie dużo rowerzystów, pieszych, amatorów kąpieli na Chechle i tych co lubią śpiewać "Jesteś spalona/y".
zabawa
zabawa © szczypiorizka



Kategoria w towarzystwie


  • DST 36.10km
  • Czas 02:13
  • VAVG 16.29km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Maszkety

Sobota, 8 czerwca 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 3

Rano szybka jazda do Neonetu po upatrzone od dawna żelazko ^^
Potem sprint (się zagapiłam) na pociąg. W ostatnim momencie na niego zdążyłam. Jadę do Katowic- umówiłam się z koleżankami z pracy. Przyjechałam wcześniej to sobie trochę pokręciłam po centrum.
ładny mural
ładny mural © szczypiorizka

Na Rynku jakaś impreza rowerowa.
Spinning na Rynku
Spinning na Rynku © szczypiorizka

Przy Spodku też. Jednak bez biletu nie można było wejść na teren. To sobie pooglądałam zza ogrodzenia.
czeka
czeka © szczypiorizka

Sporo osób kręciło się w tamtej okolicy.
ja latam!
ja latam! © szczypiorizka

JUMP!
JUMP! © szczypiorizka

długa kolejka
długa kolejka © szczypiorizka

Początkowo myślałam, że to znowu jakieś crossfit-owe zawody, a tu jakiegoś innego typu wyładowania adrenaliny.
taki widoczek
taki widoczek © szczypiorizka

Nie wyjechałam poza centrum, niedługo koleżanki miały przyjechać. Umówiłyśmy się do fajnej knajpki z samymi pysznościami.
same maszkety
same maszkety © szczypiorizka

Był tak ogromny wybór, że trudno było się zdecydować. Wszystko z nazwy już smakowicie wyglądało.
Trochę kalorii nam przybyło, trzeba to spalić- a jak? Na zakupach :D
gliwickie palmy
gliwickie palmy © szczypiorizka

Ja tam muszę mieć cel, aby z przyjemnością się szwendać po sklepach, a moje najbliższe plany zapowiadają się raczej na internetowe zakupy, a nie tradycyjne ;]
Wszystko byłoby pięknie i fajnie, gdyby nie to, że pociąg powrotny spóźnił się 40 minut. I znowu gnam  jak szalona- jeszcze mam umówione kino z przyjaciółką.

Dzień zaliczam do udanych, chociaż ostatnimi czasy ciągle nabijam sobie siniaki na rowerze (metalowe pedały). Do lokalu koniecznie trzeba wrócić- tyle jeszcze do zmaszkecenia xD


Kategoria w towarzystwie


  • DST 35.96km
  • Czas 02:11
  • VAVG 16.47km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

szukając jesieni

Piątek, 12 października 2018 · dodano: 12.10.2018 | Komentarze 1

Nieplanowane piątkowe rajzowanie. Postanowiłam zabrać emeryta (:P) na wycieczkę do parku w Świerklańcu. Po załatwieniu paru spraw (bo przecież emeryci tacy zapracowani są :D ) i zjedzeniu obiadu ruszamy.
jesień
jesień © szczypiorizka

jesień
jesień © szczypiorizka

widok na Miasteczko Śląskie
widok na Miasteczko Śląskie © szczypiorizka

jesień
jesień © szczypiorizka

Znowu podziwiamy piękno tego miejsca. Zarazem ubolewamy nad debilizmem tamtych czasów, kiedy to i jeden i drugi obiekt komuna zniszczyła. 
fragment fontanny
fragment fontanny © szczypiorizka

jesień w parku
jesień w parku © szczypiorizka

Orientuję się, że te kamienne mostki to resztki po zamku piastowskim, a raczej drogi do niego.pozostałości po zamku piastowskim
pozostałości po zamku piastowskim © szczypiorizka

pozostałości po zamku piastowskim
pozostałości po zamku piastowskim © szczypiorizka

tam zapewne są resztki zamku piastowskiego
tam zapewne są resztki zamku piastowskiego © szczypiorizka

pozostałości po zamku piastowskim
pozostałości po zamku piastowskim © szczypiorizka

Okrążamy park i wracamy- trochę czasu nam zajął dojazd- a tu dni są coraz krótsze.
Jesień- odnaleziona :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 35.07km
  • Czas 02:21
  • VAVG 14.92km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

październikowa rajza

Niedziela, 7 października 2018 · dodano: 07.10.2018 | Komentarze 3

Dziś umówiłam się ze znajomym na wspólne kręcenie. Zbiórka na Rynku
struś
struś © szczypiorizka

A tak ostatni dzień Food Trucków. Dziś jednak nie skorzystałam z okazji. Nic do mnie nie przemówiło :P
Dłuższa chwila rozkminy, gdzie jechać i najpierw rundka do Parku Miejskiego.
altanka w Parku
altanka w Parku © szczypiorizka

Ustalamy, że jedziemy na Red Rock- czyli na Hałdę Popłuczkową 
idzie jesień
idzie jesień © szczypiorizka

Stamtąd na DSD, gdzie pokręciliśmy się między różnymi ścieżkami, mniej lub bardziej znanymi.
rampa załadunkowa
rampa załadunkowa © szczypiorizka

wejście do sztolni
wejście do sztolni © szczypiorizka

Ostatecznie wyjeżdżamy na główną na Stroszku, skąd główną ulicą wracamy do Tarnowskich Gór. Tam, ponownie kręcimy w kierunku Kopalni Zabytkowej i z powrotem na Rynek.
można powiedzieć, że napis historyczny
można powiedzieć, że napis historyczny © szczypiorizka

Kontrola stanu remontu wiaduktu i powrót do domu.
taaka dziura
taaka dziura © szczypiorizka

A domu, przypadkowy maraton: "Śmierć pod palmami" ;] Polecam ten serial  ^^ 


Kategoria w towarzystwie