Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 22191.64 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.62 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 17.91km
  • Czas 00:58
  • VAVG 18.53km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Piątek, 14 czerwca 2019 · dodano: 15.06.2019 | Komentarze 2

Dziś zamiast plecaka- sakwa na bagażniku. Znacząca różnica w trakcie jazdy. Spoko. Rano na szczęście chłodno i przyjemnie.
A w pracy?
czyżby jednak ktoś zapalił e-papierosa? xD
czyżby jednak ktoś zapalił e-papierosa? xD © szczypiorizka

Ćwiczenia przeciwpożarowe. ;]


Kategoria praca


  • DST 17.91km
  • Czas 00:56
  • VAVG 19.19km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Czwartek, 13 czerwca 2019 · dodano: 13.06.2019 | Komentarze 1

Pierwszy raz w tym roku pojechałam (prawie) do pracy na rowerze. W sensie do Zbrosławic, a tam przesiadka do samochodu kumpla.
Pobudka 4,10 -> wyjazd 4,45 ;]
Nie było tak źle, do Zbrosławic nie ma aż tak bardzo pod górkę. Droga powrotna usiana jest większą liczbą wzniesień. No i zwiększonym ruchem samochodów.


Kategoria praca


  • DST 35.23km
  • Czas 02:14
  • VAVG 15.77km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedziela u Przemysłowca

Niedziela, 9 czerwca 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 1

Wczoraj z racji umówionego spotkania z koleżankami nigdzie nie pojechałam w ramach Industriady.
Plan na dziś-> zwiedzanie Pałacu Kawalera.
Niestety nieudane- zbyt duże zainteresowanie i czas oczekiwania na najbliższe możliwe wejście- ponad 1,5 godziny.
No cóż następnym razem na pewno nie posłucham taty i zarezerwuję telefonicznie ("a po co chcesz dzwonić? to pewnie rezerwacja gdybyś chciała zjeść tam obiad")
pierwszy przystanek
pierwszy przystanek © szczypiorizka

Trudno. Liczę, że jeszcze będzie kiedyś okazja na zobaczenie tego obiektu wewnątrz.
Industriada
Industriada © szczypiorizka

Posiedzieliśmy sobie trochę na leżakach i wróciliśmy do domu.
odpoczywamy
odpoczywamy © szczypiorizka

Wszędzie dużo rowerzystów, pieszych, amatorów kąpieli na Chechle i tych co lubią śpiewać "Jesteś spalona/y".
zabawa
zabawa © szczypiorizka



Kategoria w towarzystwie


  • DST 36.10km
  • Czas 02:13
  • VAVG 16.29km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Maszkety

Sobota, 8 czerwca 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 3

Rano szybka jazda do Neonetu po upatrzone od dawna żelazko ^^
Potem sprint (się zagapiłam) na pociąg. W ostatnim momencie na niego zdążyłam. Jadę do Katowic- umówiłam się z koleżankami z pracy. Przyjechałam wcześniej to sobie trochę pokręciłam po centrum.
ładny mural
ładny mural © szczypiorizka

Na Rynku jakaś impreza rowerowa.
Spinning na Rynku
Spinning na Rynku © szczypiorizka

Przy Spodku też. Jednak bez biletu nie można było wejść na teren. To sobie pooglądałam zza ogrodzenia.
czeka
czeka © szczypiorizka

Sporo osób kręciło się w tamtej okolicy.
ja latam!
ja latam! © szczypiorizka

JUMP!
JUMP! © szczypiorizka

długa kolejka
długa kolejka © szczypiorizka

Początkowo myślałam, że to znowu jakieś crossfit-owe zawody, a tu jakiegoś innego typu wyładowania adrenaliny.
taki widoczek
taki widoczek © szczypiorizka

Nie wyjechałam poza centrum, niedługo koleżanki miały przyjechać. Umówiłyśmy się do fajnej knajpki z samymi pysznościami.
same maszkety
same maszkety © szczypiorizka

Był tak ogromny wybór, że trudno było się zdecydować. Wszystko z nazwy już smakowicie wyglądało.
Trochę kalorii nam przybyło, trzeba to spalić- a jak? Na zakupach :D
gliwickie palmy
gliwickie palmy © szczypiorizka

Ja tam muszę mieć cel, aby z przyjemnością się szwendać po sklepach, a moje najbliższe plany zapowiadają się raczej na internetowe zakupy, a nie tradycyjne ;]
Wszystko byłoby pięknie i fajnie, gdyby nie to, że pociąg powrotny spóźnił się 40 minut. I znowu gnam  jak szalona- jeszcze mam umówione kino z przyjaciółką.

Dzień zaliczam do udanych, chociaż ostatnimi czasy ciągle nabijam sobie siniaki na rowerze (metalowe pedały). Do lokalu koniecznie trzeba wrócić- tyle jeszcze do zmaszkecenia xD


Kategoria w towarzystwie


  • DST 17.43km
  • Czas 01:07
  • VAVG 15.61km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto- ale nie w samo południe

Wtorek, 4 czerwca 2019 · dodano: 04.06.2019 | Komentarze 0

Biblioteka i Punkt Obsługi Klienta sieci Plus.
W tle wystawa na Rynku.
kamienica
kamienica © szczypiorizka

w samo południe
w samo południe © szczypiorizka




  • DST 18.96km
  • Czas 01:00
  • VAVG 18.96km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

od prawej do lewej

Poniedziałek, 3 czerwca 2019 · dodano: 04.06.2019 | Komentarze 0

Najpierw na Opatowice, po drodze Tesco (Strzybnica- dzielnica Tarnowskich Gór, dla której brak prądu czy też wody jest niczym niezwykłym. Częstotliwość- przynajmniej raz w miesiącu).- po wodę.
Potem na Lasowice do przyjaciół.
Na szczęście- będąc już w domu woda w kranie była ;]

Fotki - wybrane z Dnia Dziecka w ZAMECIE ;]
kto komu robi zdjęcia?
kto komu robi zdjęcia? © szczypiorizka

Antek, uważaj!
Antek, uważaj! © szczypiorizka

fotka zastępcza
fotka zastępcza © szczypiorizka




  • DST 19.64km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.41km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

wybornie

Niedziela, 26 maja 2019 · dodano: 26.05.2019 | Komentarze 2

Przed obiadem krótki wypad.
tanksztela
tanksztela © szczypiorizka

Nie ma co się rozpisywać. Leśną Uciechą na Połomię i kółeczko przez Rybną do domu :-)
Miło, łatwo i przyjemnie.
Picasa rządzi
Picasa rządzi © szczypiorizka

bocian z Połomii
bocian z Połomii © szczypiorizka


Kategoria krótki wypad


  • DST 18.66km
  • Czas 01:04
  • VAVG 17.49km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

centrum TG

Sobota, 25 maja 2019 · dodano: 25.05.2019 | Komentarze 0

W poszukiwaniu butów, które do mnie przemówią.
Coś znalazłam :D


Kategoria centrum TG


  • DST 15.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 5.00km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Via Appia Antica, czyli Szczypior się szwenda po Rzymie

Piątek, 17 maja 2019 · dodano: 17.05.2019 | Komentarze 0

Planując swój urlop w Rzymie pomyślałam, że chciałabym pojeździć na rowerze po Via Appia. Po przeanalizowaniu sprawy zdecydowałam się na wersję z przewodnikiem. Pozostała kwestia znalezienia takiego biura podróży, który miałby akurat w planach wycieczkę w tym terminie, w którym ja będę w Wiecznym Mieście. Udało się :-)
taki rowerek
taki rowerek © szczypiorizka

Pogoda nie zapowiadała się obiecująco, padało, gdy przyszłam do biura. Na szczęście, oczekując na innych turystów (którzy ostatecznie do przybyli, więc  miałam solo wycieczkę z przewodnikiem Stefano) pogoda znacznie się poprawiła.
Pierwszy punkt: brama miasta i mury miejskie -> Brama św. Sebastiana.
Brama św. Sebastiana
Brama św. Sebastiana © szczypiorizka

starożytne graffiti
starożytne graffiti © szczypiorizka

Ruch w Rzymie jest hmm dziwny, żeby nie powiedzieć że dziki :P 
Bałabym się tam jeździć samochodem, a co dopiero rowerem. nie wspomnę, że przechodzenie przez ulicę czasem powodowało szybsze bicie serca.
Wyjazd na drogę Via Appia na szczęście obył się bez przeszkód.
Fragment tej drogi, przez który przejeżdżaliśmy głównie obejmował katakumby (nie zwiedzałam ich). 
takie widoczki z trasy
takie widoczki z trasy © szczypiorizka

Cyrk Maksencjusza i jego villa
Cyrk Maksencjusza i jego villa © szczypiorizka

Jednym z miejsc, przy których się zatrzymaliśmy- Villa Maksencjusza wraz z cyrkiem.
Sam cesarz nie zdążył oglądać wyścigów rydwanów na cyrku- zginął w trakcie kampanii wojennej.
Cyrk Maksencjusza
Cyrk Maksencjusza © szczypiorizka

fragment wieży i bram startowych
fragment wieży i bram startowych © szczypiorizka

stoję przy spinie
stoję przy spinie © szczypiorizka

Mauzoleum Cecylii Metelli
Mauzoleum Cecylii Metelli © szczypiorizka

Malownicza trasa, chociaż żałuję, ale nie widziałam akweduktów- ta trasa jest objęta inną wycieczką po Via Appia.
Lord Voldemort?
Lord Voldemort? © szczypiorizka

Kościół San't Urbano
Kościół San't Urbano © szczypiorizka

Przewodnik Stefano bardzo ciekawie opowiadał o mijanych przez nas miejscach. To była też dobra lekcja angielskiego :-)
Wycieczkę zaliczam do udanych. Trasa trochę wymagająca- droga jest wyłożona oryginalnymi kamiennymi głazami, kamieniami (baardzo duże kocie łby). Bardzo trudno było po nich jeździć, a boczne ścieżki nie zawsze nadawały się do jazdy rowerem.
Minus- cena- nie dałabym już po raz drugi 45 euro za nią. Max 25-30 euro. Ale co zobaczyłam to moje :-)
w sumie koło Koloseum też przejeżdżałam
w sumie koło Koloseum też przejeżdżałam © szczypiorizka


Kategoria inne


  • DST 17.46km
  • Czas 01:04
  • VAVG 16.37km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opuncja

Czwartek, 2 maja 2019 · dodano: 02.05.2019 | Komentarze 3

Krótki wypad do centrum miasta na lody (smak- maślanka z opuncją). Pychota :-)