Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 21953.40 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.59 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

w towarzystwie

Dystans całkowity:4565.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:295:20
Średnia prędkość:15.44 km/h
Liczba aktywności:162
Średnio na aktywność:28.18 km i 1h 50m
Więcej statystyk
  • DST 43.98km
  • Czas 02:54
  • VAVG 15.17km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żyję

Niedziela, 14 sierpnia 2016 · dodano: 14.08.2016 | Komentarze 0

Nic mnie nie usprawiedliwia w tym roku, że tak mało jeżdżę na rowerze (wyjazdy na działkę czy do Kauflandu się nie liczą). Dupa mi przyrosła do siedzenia mego Czołgu.
Na szczęście są dni jak dziś, kiedy raczę swoje cztery litery ruszyć i pojeździć na rowerze :-)
Kaczuszki
Kaczuszki © szczypiorizka

Świerklaniec po raz drugi w tym roku. Fajnie było. 

Kościół w parku
Kościół w parku © szczypiorizka

Jadąc najpierw nad Chechło, zauważyliśmy z ojcem grupkę pasjonatów pociągów, którzy czekali na wąskotorówkę.
Podejrzewam, że jedną z atrakcji jest to:
Skrzyżowanie
Skrzyżowanie © szczypiorizka

Tu tory wąskotorówki krzyżują się z normalnymi torami. Gdzieś czytałam, że to nie lada gratka, ale nie mnie to oceniać :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 35.81km
  • Czas 02:14
  • VAVG 16.03km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nareszcie.

Sobota, 23 lipca 2016 · dodano: 24.07.2016 | Komentarze 0

Rano jazda na Romecie na miasto, a po południu wybrałam się z Basią na Kopiec Wyzwolenia w Piekarach. W końcu się udało :-)
Trasa rewelacyjna, trochę główną, ale nie było zbyt uciążliwie. Mocno pod górkę :P
Tadam :)
Tadam :) © szczypiorizka

Nie mówię, tu o wchodzeniu na Kopiec (znowu ten lęk wysokości..), ale o tym, że nazwa Tarnowskie Góry to nie tylko chodzi o dawne Gory, czyli kopalnie.
Prawie jak z rąsi
Prawie jak z rąsi © szczypiorizka

Kiedy ostatni raz tu byłam, akurat rewitalizowali ten teren. Pracę wykonali świetnie, zamiast betonowych płyt kostka brukowa. Dużo ławek, drzewka zadbane, stojaki na rowery.
Crossfit :P
Crossfit :P © szczypiorizka

Siłownia niczego sobie, prawie godzinę spędziłyśmy na wypróbowywaniu wszystkich urządzeń.
Każdy znalazł coś dla siebie:
Zasuwał na piździku
Zasuwał na piździku © szczypiorizka

A na górze ładne widoki, szkoda tylko, że nie było widać gór.
Fota z lunety
Fota z lunety © szczypiorizka


Ładnie to odnowili
Ładnie to odnowili © szczypiorizka


Bazylika w Piekarach
Bazylika w Piekarach © szczypiorizka


Kategoria w towarzystwie


  • DST 20.21km
  • Czas 01:18
  • VAVG 15.55km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szkoda gadać.

Wtorek, 19 lipca 2016 · dodano: 19.07.2016 | Komentarze 0

Wycieczka na łąki między Starymi Tarnowicami, a Reptami Śląskimi. Patrzę na moje tegoroczne wycieczki, ich ilość-> żal.pl


Kategoria w towarzystwie


  • DST 42.28km
  • Czas 02:22
  • VAVG 17.86km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kalety po raz pierwszy

Niedziela, 12 czerwca 2016 · dodano: 12.06.2016 | Komentarze 0

Pojechałam z tatą na kolejną rowerową wycieczkę. Tym razem już wzięłam wodę i nawet pompkę. Nie zabrałam natomiast żadnej mapki (co tam, że mam ich około mnóstwo w szufladzie, z czego spora część dotyczy najbliższych okolic :P).
Wybrałam moją "ulubioną" trasę -> pętla z Cisem Donnersmarcka.

"niegazowana" © szczypiorizka

Oczywiście zaraz na początku zgubiłam szlak (jakkolwiek można go nazwać), ale co tam jedziemy dalej, do Kalet prosta droga. Zresztą niejednokrotnie pisałam, że trasa ta jest beznadziejnie oznaczona i kilka osób to potwierdziło.
W końcu jakiś ślad
W końcu jakiś ślad © szczypiorizka

W połowie naszej trasy "łapiemy" w końcu tabliczki. Resztę przebyliśmy z zieloną LR.
Znak rozpoznawczy
Znak rozpoznawczy © szczypiorizka

W Kaletach parę znajomych twarzy, przerwa na lody z Biedronki ^^ oraz krótki podgląd na przygotowań strefy kibica na świeżym powietrzu. Trochę pojeździliśmy sobie po mieście i udaliśmy się w kierunku Bruśka.
Papiernia
Papiernia © szczypiorizka

Stamtąd cały czas główną drogą, aż do Tworoga. Potem odbiliśmy na Nową Wieś Tworoską przez Hanusek, Boruszowiec na Strzybnicę.
Kolejny tegoroczny rekord dystansu :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 33.53km
  • Czas 02:00
  • VAVG 16.77km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tarnowskie Góry razy dwa

Środa, 8 czerwca 2016 · dodano: 08.06.2016 | Komentarze 0

Raz do lekarza, a po południu na spotkanie z koleżanką.




  • DST 24.10km
  • Czas 01:25
  • VAVG 17.01km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czy jest tam sklep?

Niedziela, 5 czerwca 2016 · dodano: 05.06.2016 | Komentarze 0

Ugadałam się z tatą, że po nieszporach odpustowych, których orkiestra grała- pojedziemy se kajś na rowerach. Ja tu ciężko dmucham i chucham (:P), po czym przychodzę, a tu taty nie ma. No fest, pojechał na działkę. Na miejscu zonk, nie ma go. No to pierunem fest, pojechał beze mnie... szybki telefon do przyjaciółki ^^ i cisnymy razem na kołach.
Piękne chmury
Piękne chmury © szczypiorizka

Kierunek-"autostradą" na Mikołeskę. Nie wiem, gdzie się koleżanka wychowała (:-P), ale jej hasło, że ona tej trasy nie zna... ok..ok ;)
Taki tam fotoszop na pikasie
Taki tam fotoszop na pikasie © szczypiorizka

Na miejscu sprawdzamy czy plotki o zlikwidowanym sklepie są prawdziwe. A guzik prawda, ma się on całkiem dobrze, pół Strzybnicy przy okazji na trasie i na placu przy sklepie się spotkało :-)
A tatę porwała moja druga siostra :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 21.80km
  • Czas 01:36
  • VAVG 13.62km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

W poszukiwaniu torów kolejowych

Sobota, 4 czerwca 2016 · dodano: 04.06.2016 | Komentarze 1

Umówiłam się z Basią na szybki i krótki rower. Kierunek Miedary. Samo tak mnie naszło, że zajechałyśmy na były dworzec kolejowy.
Fajne oznakowanie
Fajne oznakowanie © szczypiorizka


Może ktoś kupi?
Może ktoś kupi? © szczypiorizka

O ile dobrze pamiętam, swego czasu ktoś tam pomieszkiwał... chyba. Oczywiście po torach albo czymkolwiek związanym z koleją nie ma śladu. Można to poznać, co najwyżej po dziwnym układzie drzew, chaszczy itp. na polach oraz o durnie ustawionych lampach ulicznych, które oświetlały przejazd kolejowy.
Następnie Basia pokazała mi wiadukt na Kopaninie, niedaleko pałacu.
Zarośnięte
Zarośnięte © szczypiorizka

Pilnuje?
Pilnuje? © szczypiorizka

Dziubek na słit focię
Dziubek na słit focię © szczypiorizka

Jesteśmy zbyt wygodne i nie przedzieramy się przez te chaszcze w kierunku lasu. Zawracamy i kierujemy się w kierunku kolejnego wiaduktu, który kojarzę. Po drodze wskazuję Basi, którędy przebiegały tory. Nie ma po nich żadnego śladu. Wszystko rozebrane, nie ma pozostałości nawet po podkładach kolejowych. Pamiętam jak jeszcze tory były... i jak je po trochu rozbierali.. a potem owe podkłady. Teraz to jak komuś się nie powie to nie uwierzy, że tędy jeździły pociągi. Wujek google mi powiedział, że do 1996 roku (jak źle to proszę mnie poprawić).
Za betoniarnią w las, gdzie marasu kupa (" wszystkie dobroci lasu na rowerze" jak to powiedziała koleżanka). Przy okazji rozkminiałyśmy pozostawione ślady przez jakąś gadzinę.
Dojeżdżamy do kolejnego
Dojeżdżamy do kolejnego © szczypiorizka

Dalej już nie pojedziemy
Dalej już nie pojedziemy © szczypiorizka

Betoniarnia
Betoniarnia © szczypiorizka





Kategoria w towarzystwie


  • DST 16.21km
  • Czas 00:59
  • VAVG 16.48km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Matka spontana

Czwartek, 26 maja 2016 · dodano: 27.05.2016 | Komentarze 0

Hasło Marty: "Rower czy spacer?" -> Oczywiście, że rower. Umówione na daną godzinę spotykamy się i jednogłośnie pada propozycja ->" Rynek w Tarnowskich Górach?" Każda z nas myślała o tym samym :-)
A co było na rynku w Tarnowskich Górach ?
Gliwice- Tarszisz
Gliwice- Tarszisz © szczypiorizka

Koncert Ewangelizacyjny, Koncert Uwielbienia, w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Trochę znajomych twarzy. Marta oczywiście "ooo tego znam, a tam jest ta osoba... ooo.. i pojawiła się ta znajoma postać " :-P
Trochę pośpiewałyśmy, trochę posłuchałyśmy, więcej przegadałyśmy spotykając owe znajome osoby ;-)
Jako, że my zrowerowane i średnio nam się widziało po ciemku wracać to opuściłyśmy centrum tuż przed końcem koncertu. Zimno było.. i głodna byłam ... Ja chyba muszę zacząć brać ze sobą jakąś "wałówę" :P
Komin
Komin © szczypiorizka

Ślicznie
Ślicznie © szczypiorizka


Kategoria w towarzystwie


  • DST 43.22km
  • Czas 02:46
  • VAVG 15.62km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec po raz pierwszy w tym roku

Niedziela, 22 maja 2016 · dodano: 22.05.2016 | Komentarze 0

Namówiona przez znajomego wybrałam się na wycieczkę na Świerklaniec. Trochę miałam obawy ze względu na mój znikomy ruch rowerowy w tym roku, ale no cóż, bez ryzyka nie ma.... zakwasów :P
Na Chechle dołącza do nas kolejny kolarz i ruszamy (naprawdę świetna trasa, którą poznałam właśnie dzięki Leśnej Rajzie).
Mauzoleum
Mauzoleum © szczypiorizka

Objazd dookoła parku i chwila rozkoszowania się przyrodą. Napomknę tylko, że chłopaki całą trasę gadali... gadali o samochodach.... :P
Fontanny
Fontanny © szczypiorizka

Prawie w ogóle nie rozumiałam ich "bełkotu", ale znalazłam sobie rozrywkę w postaci robienia zdjęć.
Patriotycznie
Patriotycznie © szczypiorizka

Do góry nogami?
Do góry nogami? © szczypiorizka

Potem, cud, zmiana tematu... rozmowy o jedzeniu.. fantastycznie. Zgłodniałam od tego... nic ze sobą oprócz wody nie miałam.. kolega próbował ratować mnie bananem, ale ja po nim zawsze jestem jeszcze bardziej głodna. Nasunęła mi się myśl- w Tarnowskich Górach kupię sobie hamburgera ^^
Lustrzane odbicie
Lustrzane odbicie © szczypiorizka

Aha... droga powrotna na TG przez Miasteczko Śląskie sprawiła, że naprawdę byłam już zmęczona (i jeszcze bardziej głodna..) i tym samym odechciało mi się robić kolejne km na dworzec w TG.
Powrót
Powrót © szczypiorizka
Oprócz tego, że zmęczona (jak wspomniałam- mało co ruszam się póki co na kole) i głodna to wycieczka spoko. Utwierdziła mnie, że na pewno jeszcze przyjadę w tym roku na Świerklaniec :-)
Jaki aparat taki zachód słońca
Jaki aparat taki zachód słońca © szczypiorizka


Kategoria w towarzystwie


  • DST 16.99km
  • Czas 01:14
  • VAVG 13.78km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po lesie

Sobota, 30 kwietnia 2016 · dodano: 30.04.2016 | Komentarze 0

Udało mi się zmobilizować i wyruszyć po południu na rowerze. Najpierw szybki ogląd na to co na działce:

Oryginalne tulipany prosto z Holandii
Oryginalne tulipany prosto z Holandii © szczypiorizka


"Niech no tylko zakwitną jabłonie..." © szczypiorizka

Tata dał się namówić i oboje ruszyliśmy w las.

"Uaha rowery dwa.." © szczypiorizka

Tu w lewo, tam w prawo, koło Olesia, trochę główną, koło oczyszczalni, czyli szybko, łatwo i przyjemnie :-)


Kategoria w towarzystwie