Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 21125.83 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.54 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

samotnie

Dystans całkowity:6870.27 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:405:17
Średnia prędkość:16.95 km/h
Liczba aktywności:176
Średnio na aktywność:39.04 km i 2h 18m
Więcej statystyk
  • DST 39.65km
  • Czas 02:16
  • VAVG 17.49km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec

Piątek, 8 maja 2020 · dodano: 08.05.2020 | Komentarze 2

Piątek, piąteczek, piątunio!!!
Wjazd na poligon, hmm... nowe tablice, że zakaz wstępu :P 
Na Chechle sporo ludzi, pół na pół w maseczkach i bez.
niebiesko
niebiesko © szczypiorizka

na wyspie też wycinka
na wyspie też wycinka © szczypiorizka

moczykij
moczykij © szczypiorizka

trening
trening © szczypiorizka

Wjeżdżam na trasę, prowadzącą do Świerklańca. Kurna wycinka taka, że pomyliłam zjazdy i potem kluczyłam nie mogąc wjechać na teren parku. Masakra jakaś.
jakby ktoś szukał szlaku
jakby ktoś szukał szlaku © szczypiorizka

chatka misia puchatka
chatka misia puchatka © szczypiorizka

W końcu wjeżdżam i od razu widać zmiany.
zmieściłam się w czasie
zmieściłam się w czasie © szczypiorizka

zielono, soczyście
zielono, soczyście © szczypiorizka

trochę ludu jest
trochę ludu jest © szczypiorizka

Gdyby nie to, że część ludzi ma maseczki, w ogóle nie byłoby widać, że jakaś tam pandemia czy coś.
schody
schody © szczypiorizka


Pałac Kawalera
Pałac Kawalera © szczypiorizka


z tyłu
z tyłu © szczypiorizka


Donnersmarck
Donnersmarck © szczypiorizka


co tu robi moja podobizna ?? xD
co tu robi moja podobizna ?? xD © szczypiorizka


Takie tam, bezcelowe okrążenie wokół głównego deptaku i powrót do domu.
epidemia
epidemia © szczypiorizka


prawie się obalił
prawie się obalił © szczypiorizka


Powoli się rozkręcam z liczbą kilometrów ;] a siodełko-> rewelacja, dupa w ogóle mnie nie boli. Przy oryginalnym, fabrycznym siodełku to już na początku było ciężko.


Kategoria samotnie


  • DST 16.95km
  • Czas 01:07
  • VAVG 15.18km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

przed deszczem

Piątek, 1 maja 2020 · dodano: 01.05.2020 | Komentarze 3

Pojechałam zobaczyć stawy między Miedarami a Strzybnicą/Rybną.
nie ma śladu
nie ma śladu © szczypiorizka

Dobrze, że zmieniłam strój na lżejszy, bo to co pierwotnie miałam na sobie przyczyniłoby się zapewne do tego, że pociłabym się jak dzika świnia.
Przed wjazdem do lasu, chłodno, ale przyjemnie, bez wiatru.
Szer
Szer © szczypiorizka

kłódka zamknięta
kłódka zamknięta © szczypiorizka

Im dalej w lesie tym zaczyna mocniej wiać. Dobrze, że mam aliexpresowską bandankę na głowie, uszy mi nie odpadną.
ten piękny zapach drewna
ten piękny zapach drewna © szczypiorizka

Po drodze mijam kilku pieszych, rowerzystę. Spokojnie pod względem ruchu.
spokojnie sobie pływa
spokojnie sobie pływa © szczypiorizka

co to za gadzina?
co to za gadzina? © szczypiorizka

udało się go w locie złapać
udało się go w locie złapać © szczypiorizka

Jadę w kierunku kolejnego stawu i zaczyna kropić i coraz mocniej wiać. Dojeżdżam, cykam fotkę i stwierdzam, że wracam do domu.
chmury
chmury © szczypiorizka

Nie lubię jednak wracać tą samą trasą, więc kieruję się tak, aby wyjechać koło betoniarni.
tu biegły kiedyś tory kolejowe
tu biegły kiedyś tory kolejowe © szczypiorizka

rower czeka
rower czeka © szczypiorizka

punks not dead
punks not dead © szczypiorizka

Kropi, nie kropi, jakoś idzie jechać.
wyjątkowo nie ma kałuży
wyjątkowo nie ma kałuży © szczypiorizka

betoniarnia
betoniarnia © szczypiorizka

bo fermie lisów nie ma śladu
bo fermie lisów nie ma śladu © szczypiorizka

to się cieszę
to się cieszę © szczypiorizka

Dawno tędy nie jechałam. Wiele się zmieniło, szczególnie od czasów mego dzieciństwa, gdy z ciotką i jej psami chodziłam tędy na spacery :P

tu było moje pierwsze spotkanie z widną w życiu
tu było moje pierwsze spotkanie z windą w życiu © szczypiorizka

przygotowania do wyborów?
przygotowania do wyborów? © szczypiorizka

Udało mi się uciec przed ulewą. Coś tam też udało się się pokręcić na rowerze, a to cieszy :-)




  • DST 12.36km
  • Czas 00:43
  • VAVG 17.25km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

robótki ręczne

Czwartek, 30 kwietnia 2020 · dodano: 30.04.2020 | Komentarze 3

Nie wiedziałam, że kurier przyniesie mi kolejne graty do roweru. Spodziewałam się całkiem czegoś innego. Ale tez fajnie :D
jest równo
jest równo © szczypiorizka

Późnym popołudniem wyszło ładne słońce, to okazja by sprawdzić w boju nowe akcesoria rowerowe.
na tle orła
na tle orła © szczypiorizka

nowa kanapa
nowa kanapa © szczypiorizka

Siodełko, póki co, bardzo wygodne. Jednak tak naprawdę się przekonam, gdy trochę więcej pojeżdżę.
rogi też Accent
rogi też Accent © szczypiorizka

Rogi jak najbardziej udany zakup. Tego mi brakowało.
na zalewie
na zalewie © szczypiorizka

Ładna pogoda, można do lasu wchodzić, to i ludzi dużo. 
paczkomat
paczkomat © szczypiorizka

Czy mówiłam już, że to bardzo niefajnie, że na Strzybnicy nie ma paczkomatu? Nawet na takim wygwizdowie, jakim są Boruszowice jest. Tak, były próby, głosowanie na lokalizację itp. Nic. Cisza, pusto, a ty ciś kajś (teraz do Rybnej) tam by odebrać co zamówiłaś.
ulica Starohutnicza
ulica Starohutnicza © szczypiorizka

wiosna przyszła
wiosna przyszła © szczypiorizka

nowe życie dla
nowe życie dla "hercówy" © szczypiorizka

też fajne
też fajne © szczypiorizka

Zobaczymy, czy coś wykręcę w ten długi Weekend. :-)




  • DST 11.19km
  • Czas 00:37
  • VAVG 18.15km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paczkomat

Poniedziałek, 27 kwietnia 2020 · dodano: 27.04.2020 | Komentarze 2

Strzybnica to zadupie. Nawet głupiego paczkomatu nie mamy, ale na szczęście na Rybnej się pojawił. potem krótka jazda na Miedary i z powrotem do domu.
tor przeszkód
tor przeszkód © szczypiorizka




  • DST 18.68km
  • Czas 01:00
  • VAVG 18.68km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kółeczko

Piątek, 24 kwietnia 2020 · dodano: 24.04.2020 | Komentarze 4

Taka lekka przejażdżka do centrum i z powrotem.
portal
portal © szczypiorizka

Przy okazji miałam możliwość pooglądania co się zmienia na mieście (u u mnie na dzielnicy)
Ruch na ulicy mniejszy, więc spokojnie sobie przejechałam przez rondo koło hali targowej.
Staszic
Staszic © szczypiorizka

Ludzie po mieście chodzą, ale też nie ma jakoś specjalnie ich za dużo, w większości mają maseczki na twarzy (ja na rower używam buff).
tutaj będzie kawiarnia
tutaj będzie kawiarnia © szczypiorizka

pusto na tarnogórskim rynku
pusto na tarnogórskim rynku © szczypiorizka

Zajrzałam w miejsca rzadziej przeze mnie uczęszczane.
post
post © szczypiorizka

gware
gwarek © szczypiorizka

Nie ma wiatru, więc  bardzo przyjemnie się jedzie, gorzej, gdy się zatrzymuję, by zrobić zdjęcie. Od razu okulary mi parują.
czy ktoś mnie widzi? :D
czy ktoś mnie widzi? :D © szczypiorizka

dzwonnica gwarków
dzwonnica gwarków © szczypiorizka

Z centrum kieruję się na Ohio i przez Opatowice wracam na Strzybnicę. Tu też kilka fotek strzelam. Ostatnio, robiąc tu, lokalnie zdjęcia, myślę, o nich jako o dokumentacji historycznej :P
ktoś zainteresowany zakupem?
ktoś zainteresowany zakupem? © szczypiorizka

Dziś coś jest, a jutro już tego nie ma.
co to za stacja?
co to za stacja? © szczypiorizka

obraz nędzy i rozpaczy
obraz nędzy i rozpaczy © szczypiorizka

pusto tutaj
pusto tutaj © szczypiorizka

zachód słońca
zachód słońca © szczypiorizka

Egipteca
Egipteca © szczypiorizka

A tak w ogóle to na PBS zmiany i w dodatku dziś jakoś nie właziły mi normalnie zdjęcia wykonane pionowo. Trochę musiałam się nagimnastykować, by poprawnie mi się załadowały.




  • DST 17.63km
  • Czas 01:00
  • VAVG 17.63km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nareszcie

Poniedziałek, 20 kwietnia 2020 · dodano: 20.04.2020 | Komentarze 4

Z przyczyn oczywistych, mniej lub bardziej zrozumiałych, dopiero dziś, pierwszy raz w tym roku usiadłam na rowerze. W tym czasie nie próżnowałam :-)
lektura rowerowa
lektura rowerowa © szczypiorizka

Jeszcze czekam na dwóch kurierów (ach te kupowanie na internetach :P)
Pojechałam do Zbrosławic do sklepu ogrodniczego. Zdążyłam na 5 minut przed zamknięciem :D
W drodze powrotnej korzystam z ładnych widoków.

"trójka" © szczypiorizka


"złota godzina" © szczypiorizka

drzew jeszcze nie wycięli
drzew jeszcze nie wycięli © szczypiorizka

laryszowskie bociany
laryszowskie bociany © szczypiorizka

bociany
bociany © szczypiorizka

prawdziwa droga rowerowa się buduje
prawdziwa droga rowerowa się buduje © szczypiorizka

To mogę powiedzieć: "sezon rowerowy uważam za otwarty" :-)




  • DST 34.91km
  • Czas 02:10
  • VAVG 16.11km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec

Niedziela, 27 października 2019 · dodano: 27.10.2019 | Komentarze 1

Dziś pełna mobilizacja, zaraz po obiedzie udało mi się zebrać i ruszyć na rower. Dziś pokonałam tę głupią górkę na czarnej Hucie xD
Kierunek- Świerklaniec. Po drodze kilka razy wzajemne wyprzedzanie się z inną grupą rowerzystów- jechali też w tym samym kierunku (w sensie ostatni raz ich widziałam na Chechle).
jesień
jesień © szczypiorizka

Na poligonie zauważyłam nowe oznaczenia zabraniające wjazdu, srał to pies. Wolę dostać mandat albo ze śrutu w dupsko niż zostać potrąconym przez świrów jadących po wojewódzkiej 908.
powiedziałabym, że za lasem widać góry :P
powiedziałabym, że za lasem widać góry :P © szczypiorizka

trasa do Świerklańca
trasa do Świerklańca © szczypiorizka

W parku sporo ludzi. Piesi, rowerzyści, rolkarze to pół biedy, problem moim zdaniem stanowili ci co jeździli na tych pseudo- gokartach. 
Na miejscu kilka fotek, chwila odpoczynku i rozmowa o rowerach z innym uczestnikiem tarnogórskiej masy krytycznej.
spacerowicze
spacerowicze © szczypiorizka

park
park © szczypiorizka

park
park © szczypiorizka

To chyba jeden z ostatnich rowerowych wypadów w tym roku, coś gadają, że pogoda ma się zrobić typowo jesienna.


Kategoria samotnie


  • DST 13.91km
  • Czas 00:50
  • VAVG 16.69km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

"Jak mam pod tę górkę jechać to jadę do lasu" :P

Sobota, 26 października 2019 · dodano: 26.10.2019 | Komentarze 1

Tak często mam, gdy wybieram się gdzieś na rower. Dziś chciałam jechać na Chechło, ale będąc na wysokości Sowic, stwierdziłam, że nie chce mi się wjeżdżać pod górkę na Czarnej Hucie xD
poligon wojskowy
poligon wojskowy © szczypiorizka

Skręciłam do lasu, wyjechałam na Tłuczykącie, skąd pojechałam nad Zalew.
dawno tędy nie jechałam
dawno tędy nie jechałam © szczypiorizka

Zalew jest taki piękny ;]
nie polecam skakania na główkę
nie polecam skakania na główkę © szczypiorizka

kaczki
kaczki © szczypiorizka

zadowolona ze zdjęcia
zadowolona ze zdjęcia © szczypiorizka

Chwilę posiedziałam na wyspie i wróciłam do domu.




  • DST 19.29km
  • Czas 01:06
  • VAVG 17.54km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

październik

Czwartek, 17 października 2019 · dodano: 17.10.2019 | Komentarze 0

Nareszcie udało mi się w tym bardzo słonecznym i ciepłym tygodniu ruszyć gdzieś na rowerze.
Krótkie popołudnie- wybrałam się do parku w Reptach, by móc zachwycić się przyrodą.
to lubię
to lubię © szczypiorizka

nowa tablica SMZT
nowa tablica SMZT © szczypiorizka

nic nie jedzie
nic nie jedzie © szczypiorizka

Zdjęcia z telefonu, więc d*py nie urywają. Mimo to, jakoś udało się pokazać magię jesieni :-)
jesień
jesień © szczypiorizka

szyb Ewa
szyb Ewa © szczypiorizka

rower
rower © szczypiorizka

Bardzo chciałam zobaczyć jak się mają prace przy szybie Sylwester- SMZT buduje tam zaplecze gastronomiczno- usługowe .
Świetnie im to idzie. Zarówno pod względem wizualnym jak i postępu prac.
szyb Sylwester
szyb Sylwester © szczypiorizka

z bliska
z bliska © szczypiorizka

bardzo ładne zaplecze
bardzo ładne zaplecze © szczypiorizka

Ośrodek GCR
Ośrodek GCR © szczypiorizka

z tyłu
z tyłu © szczypiorizka

z przodu
z przodu © szczypiorizka

Droga powrotna przez Laryszów i Rybną.




  • DST 64.38km
  • Czas 04:39
  • VAVG 13.85km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny cel osiągnięty :-)

Niedziela, 1 września 2019 · dodano: 01.09.2019 | Komentarze 6

Dziś się wybrałam pociągiem do Chorzowa Batory w interesach.
5 pkt dla tego kto zgadnie co to jest :-) router się nie liczy
5 pkt dla tego kto zgadnie co to jest :-) router się nie liczy © szczypiorizka

Po załatwieniu sprawy, skierowałam się w stronę osiedla Tysiąclecia, by z bliska zobaczyć Kukurydzę, czyli bloki w tymże kształcie.
paw dumnie kwitnie
paw dumnie kwitnie © szczypiorizka

jakiś staw
jakiś staw © szczypiorizka

chowcie sie!!
chowcie sie!! © szczypiorizka

zawsze chciałam tu podjechać na kole
zawsze chciałam tu podjechać na kole © szczypiorizka

no to KAJ TEROZ? xD
no to KAJ TEROZ? xD © szczypiorizka

A teraz do Parku Śląskiego :-)
Miałam jakąś godzinkę, by sobie pojeździć i pooglądać co się zmienia w Parku, nim się spotkam z koleżanką ze studiów.
Rewitalizacja- Hala Kapelusz
Rewitalizacja- Hala Kapelusz © szczypiorizka

W niektórych miejscach dojazd mocno ograniczony/ utrudniony, trwa rewitalizacja sporej części parku. Fajnie.
Żyrafa dumnie szyję wyciaga
Żyrafa dumnie szyję wyciaga © szczypiorizka

Pelikany
Pelikany © szczypiorizka

Ryby
Ryby © szczypiorizka

Stadion Śląski
Stadion Śląski © szczypiorizka

Po spotkaniu i otrzymaniu informacji od koleżanki utwierdzam się w przekonaniu, że drogę powrotną przejadę całą na rowerze. Po drodze mam w planach zajrzeć w okolice Szybu Prezydent oraz na Żabie Doły. 
kolejny piękny widok
kolejny piękny widok © szczypiorizka

Z Parku Śląskiego jest rzut kamieniem na teren Szybu
stoję pod szybem Prezydent
stoję pod szybem Prezydent © szczypiorizka

Bardzo ładnie przygotowany teren, alejki, po których można spacerować, fajny plac zabaw dla dzieci i skate park. Obok restauracja.
Szyb Prezydent
Szyb Prezydent © szczypiorizka

Tu ponownie ponownie korzystam nie tylko z mapy papierowej, ale i z gpsa w telefonie.
Po przerwie obiadowej w Dolinie Górnika udaje mi się dotrzeć nad Żabie Stawy
Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Ciekawe miejsce, ale liczyłam, że bardziej mnie zauroczy.
Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

lubię takie widoki
lubię takie widoki © szczypiorizka

Po przeanalizowaniu mapy stwierdzam, że znajdę zielony szlak PTTK  a potem niebieski. Czeka mnie przeprawa do centrum Bytomia i Parku Kościuszki.
fajnie się jechało tą drogą
fajnie się jechało tą drogą © szczypiorizka

no to pucuja i glancuja
no to pucuja i glancuja © szczypiorizka

znajomy budynek- to znaczy że już cywilizacja
znajomy budynek- to znaczy że już cywilizacja © szczypiorizka

Super, udaje mi się dotrzeć do znajomych miejsc (widzianych przez 5 lat studiów, zza okna studenckiej limuzyny-820 do Katowic).
dworzec
dworzec © szczypiorizka

Docieram do Parku. Tu powiem, że byłam pod wrażeniem. Niestety Bytom nie kojarzy mi się z ładnym miastem, a tu takie zaskoczenie. Bardzo ładny park, szkoda, że nie miałam już ochoty i czasu na jego bardziej szczegółowe zwiedzenie.
Przy okazji trafiam na końcówkę Jarmarku Średniowiecznego
park w Bytomiu
park w Bytomiu © szczypiorizka

rycerze
rycerze © szczypiorizka

trafiłam na jarmark średniowieczny
trafiłam na jarmark średniowieczny © szczypiorizka

Chwile się kręcę po terenie, cykam foty i jadę dalej, Szlak zielony znaleziony, można ruszać w kierunku na Tarnowskie Góry.
rycerz i damy dworu
rycerz i damy dworu © szczypiorizka

odbiór nagrody
odbiór nagrody © szczypiorizka

narada jakaś
narada jakaś © szczypiorizka

jakieś podpłomyki chyba piekł
jakieś podpłomyki chyba piekł © szczypiorizka

altanka
altanka © szczypiorizka

PTTK dużo lepiej oznacza szlaki, ale i tak, jak zawsze, kilka razy go gubię, co sprawia, że łażę po jakiś chaszczach i tracę cenne minuty.
kawałek stadiony Polonii Bytom
kawałek stadionu Polonii Bytom © szczypiorizka

no i wjechałam w chaszcze
no i wjechałam w chaszcze © szczypiorizka

zaś chaszcze
zaś chaszcze © szczypiorizka

Poparzenie pokrzywami gratis.
coś znajomy widok
coś znajomy widok © szczypiorizka

nie tory kolejowe, ale i też ładnie się prezentuje
nie tory kolejowe, ale i też ładnie się prezentuje © szczypiorizka

Trafiam w końcu na niebieski szlak, który ma prowadzić do Rezerwatu Segiet.
ledwo co widać
ledwo co widać © szczypiorizka

tu lepiej
tu lepiej © szczypiorizka

Wycieczki krajoznawcze są modne. Zwłaszcza jak źle się skręci :P
a tu stoję pod autostradą A1
a tu stoję pod autostradą A1 © szczypiorizka

Korzystając z dobrodziejstwa jakim jest otwarty sklep natrafiam na fana.
kot chciał się karnąć
kot chciał się karnąć © szczypiorizka

albo wypić mi wodę
albo wypić mi wodę © szczypiorizka

W końcu docieram do Rezerwatu. Zapomniałam, że mieszkam w Tarnowskich GÓRACH (co z tego, że to nazwa z kopalni się wzięła, taki podjazd zaliczyłam, że ludzie się dziwnie na mnie patrzyli i się chyba zastanawiali, czy zaraz nie padnę im przed nogami)
uff, nareszcie
uff, nareszcie © szczypiorizka

Moje trudy zostały wynagrodzone, kilka zjazdów od razu poprawiło mi humor.
budynek wyłaczony z użytku
budynek wyłączony z użytku © szczypiorizka

Ale też przypomniało, że to nie koniec :P
prawie w domu ;-)
prawie w domu ;-) © szczypiorizka

głodna jestem
głodna jestem © szczypiorizka

W końcu docieram na Strzybnicę. Bardzo się cieszę, że mi się udało w taki sposób wrócić (tak, jestem Januszem biznesu- szkoda mi było kupować oprócz standardowego biletu 4 zł to jeszcze za rower 5 zł o_O )
A tak przy okazji dzisiejszego dnia i niezbyt miłej rocznicy:
a propo kolejnej rocznicy wybuchu II WŚ
a propo kolejnej rocznicy wybuchu II WŚ © szczypiorizka


Kategoria samotnie