Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 23087.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.67 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 58.18km
  • Czas 02:57
  • VAVG 19.72km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

w innym województwie :-)

Środa, 22 lipca 2020 · dodano: 22.07.2020 | Komentarze 1

Dziś wymyśliłam sobie, że chcę zrobić sobie zdjęcie na tabliczce oznajmującej, że przekracza się województwo :P
Trasa w sumie mało skomplikowana-> Mikołeska, Koty, Potępa i Krupski Młyn. Tam jest granica z województwem opolskim.
Kapliczka przed Wesołą
Kapliczka przed Wesołą © szczypiorizka

Dopiero gdzieś w okolicy Potępy zaczęłam sobie robić przystanki na zdjęcia. Dzięki temu dość szybko docieram do Krupskiego Młyna.
kapliczka w Potępie
kapliczka w Potępie © szczypiorizka

Mała Panew
Mała Panew © szczypiorizka

pałac
pałac © szczypiorizka

pałac
pałac © szczypiorizka

Na miejscu analiza czasowo- kilometrowa. Stwierdzam, że dam radę pojechać do Kielczy i dalej drogą wojewódzką 901, potem 907 na Tworóg. 
most
most © szczypiorizka

Oczywiście w domu dopiero się zorientowałam, że ominęłam ten most wiszący, który wiele bikersów fotografuje- to oznacza tylko jedno :P Tak, trzeba to nadrobić i znowu tu przyjechać w niedalekiej przyszłości xD
Mała Panew
Mała Panew © szczypiorizka

Oczko
Oczko © szczypiorizka

domek dla kaczek?
domek dla kaczek? © szczypiorizka

płyną kaczki po stawie
płyną kaczki po stawie © szczypiorizka

Kościół św. Józefa w Krupskim Młynie
Kościół św. Józefa w Krupskim Młynie © szczypiorizka

Pielgrzym
Pielgrzym © szczypiorizka

Pielgrzym- dąb szypułkowy
Pielgrzym- dąb szypułkowy © szczypiorizka

Dojeżdżam do "magicznego" znaku drogowego. Kurna, nie tego się spodziewałam, że będzie akurat w niezbyt "miłym" miejscu. Dość ruchliwa droga, brak pobocza. No cóż, będzie fotka, ale nie taka, jakiej oczekiwałam xD
przekraczam województwo :-)
przekraczam województwo :-) © szczypiorizka

dworzec kolejowy
dworzec kolejowy © szczypiorizka

Nie po to wiozę na plecach nowy statyw (tzw. tripod), by z niego nie skorzystać.
Na szczęście po drodze mijam dworzec w Kielczy
test statywu
test statywu © szczypiorizka

test statywu
test statywu © szczypiorizka

Fajny. Nie duży, solidne nóżki. Będzie z niego dobry użytek.
Jadę dalej,  na skrzyżowaniu, chwila na obliczenia, czy warto kręcić na Borowiany etc. czy dalej wojewódzką (bardziej pod względem czasowym sprawdzałam aniżeli by iść na rekord kilometrowy).  Skręciłam, chyba nawet dobrze, bo bym musiała jechać przez wiadukt (albo się czołgać...).
pola
pola © szczypiorizka

Dalej Tworóg, Brynek, Hanusek. W domu koło 19. 




  • DST 24.98km
  • Czas 01:39
  • VAVG 15.14km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stawy w lesie

Wtorek, 21 lipca 2020 · dodano: 21.07.2020 | Komentarze 1

Szkoda by było zmarnować taki ładny dzień. Ponownie namówiłam koleżankę na krótką przejażdżkę. Tym razem na stawy szkarotkowe między Miedarami a Połomią.
stawy
stawy © szczypiorizka

stawy
stawy © szczypiorizka

i co ja pacze?
i co ja pacze? © szczypiorizka

iść ciągle iść.. w stronę słońca...
iść ciągle iść.. w stronę słońca... © szczypiorizka

Dziś po lesie genialnie się jeździło. Zero paskudnego wiatru, nie było duszno, komary mnie nie żarły (może dlatego że się wypsikałam jakimś tam pieroństwem na komary). Cud miód malina.
Koleżanka w pełni sił, wiec spokojnie można było zrobić większe kółeczko- Tworóg, Brynek, Hanusek, Boruszowice.
internat w Brynku
internat w Brynku © szczypiorizka

widok na Kościół i  komin papierni
widok na Kościół i komin papierni © szczypiorizka




  • DST 31.67km
  • Czas 02:06
  • VAVG 15.08km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

nowe spojrzenie na niektóre obiekty

Piątek, 17 lipca 2020 · dodano: 17.07.2020 | Komentarze 0

Udało mi się na dzisiejszą wycieczkę namówić koleżankę.
Zbiórka pod kościołem, miałam chwilkę wolną, to pocykałam kilka fotek 
stare dzwony kościelne
stare dzwony kościelne © szczypiorizka

Kaplica Matki Boskiej Fatimskiej
Kaplica Matki Boskiej Fatimskiej © szczypiorizka

dwa krzyże
dwa krzyże © szczypiorizka


Ostatnio, przez przypadek dowiedziałam się, że w Tarnowskich Górach jest budowla unikalna na skalę krajową. To wieża do nawęglania parowozów. Prosto z USA poszczególne elementy budowli trafiły między innymi do Tarnowskich Gór (Krakowa, Warszawy i Gdyni). Piszę, że z USA, bowiem jak wujek Google mi tu podpowiada, konstrukcję zaprojektowano w Chicago (firma Ross and White Company) i jakieś tam elementy przywieziono do naszego kraju w ramach pomocy UNRRA.
Często koło tego przejeżdżałam i nie miałam pojęcia, że to coś niezwykłego. Skoro tak, to chcę się temu dokładniej przyjrzeć.
tory
tory © szczypiorizka

spalinówka
spalinówka © szczypiorizka

już blisko do pierwszego celu
już blisko do pierwszego celu © szczypiorizka

wieża do nawęglania parowozów
wieża do nawęglania parowozów © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

detale
detale © szczypiorizka

Niestety obiekt powoli niszczeje. Jak przeczytałam na internecie, pozostałe wieże też nie są w najlepszym stanie. Nie ma perspektyw na to, aby coś miało się w tej kwestii zmienić.
Niedaleko tego miejsca jest wieża wodna.
wieża ciśnień PKP
wieża ciśnień PKP © szczypiorizka

wieża ciśnień PKP
wieża ciśnień PKP © szczypiorizka

wieża ciśnień PKP
wieża ciśnień PKP © szczypiorizka

Jedziemy dalej, "fantastycznymi" kocimi łbami aż docieramy do Miasteczka Śląskiego. Chwila przerwy na zrobienie zdjęć drewnianemu Kościołowi i jedziemy w kierunku cmentarza żydowskiego.
detale
detale © szczypiorizka

Kościół św. Jerzego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Kościół św. Jerzego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny © szczypiorizka

w tych chaszczach znajduje się cmentarz żydowski
w tych chaszczach znajduje się cmentarz żydowski © szczypiorizka

Gdyby nie tabliczka, to bym nie poznała tego miejsca. Byłam tutaj wiele lat temu z inną koleżanką i pozostałości po cmentarzu były bardziej widoczne. Na dniach jest organizowana akcja sprzątania tego miejsca. Mam nadzieję, że będzie to bardziej wyeksponowane miejsce.
tu jest cmentarz
tu jest cmentarz © szczypiorizka

na kilku macewach jeszcze są napisy
na kilku macewach jeszcze są napisy © szczypiorizka

w ichniejszym alfabecie
w ichniejszym alfabecie © szczypiorizka

Powrót fajną trasą (fragment LR) na Chechło, a stamtąd przez poligon (czyli normalna trasa Strzybnica- Chechło :-)
resztki wiaduktu nieczynnej linii kolejowej nr 182
resztki wiaduktu nieczynnej linii kolejowej nr 182 © szczypiorizka

Internety powiedziały także mi, że idzie odnaleźć resztki obozu nazistowskiego, który był w Lasowicach (o tym, że był tam to wiedziałam, ale że coś idzie jeszcze znaleźć, to już nie)
to pozostałość po obozie pracy przymusowej
to pozostałość po obozie pracy przymusowej © szczypiorizka


Kategoria w towarzystwie


  • DST 38.48km
  • Czas 02:20
  • VAVG 16.49km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

niedzielne popołudnie

Niedziela, 12 lipca 2020 · dodano: 12.07.2020 | Komentarze 1

Myślałam, że pojadę do Świerklańca, ale skończyło się na kółeczku na Chechle.
na poligonie woda stoi
na poligonie woda stoi © szczypiorizka

Dużo ludzi nad jeziorem... niestety w piątek (10.07.2020) w odstępie kilku godzin, troje ludzi się tam utopiło :( Najpierw ojciec z sześcioletnią córką, a parę godzin później dwudziestoparolatek. Z powodu pandemii oficjalnie w tym roku nie ma ratowników.
ktoś chce jeansy?
ktoś chce jeansy? © szczypiorizka

W sumie to w tym roku ani razu nie zrobiłam pełnego kółka wokół jeziora, zawsze to albo do połowy dojeżdżałam, albo dalej na Świerklaniec. Domki letniskowe w większości wynajęte.
z drugiej strony
z drugiej strony © szczypiorizka

wodorosty
wodorosty © szczypiorizka

Powrót znowu przez poligon i dalej na centrum Tarnowskich Gór. Tylu ludzi na Krakowskiej i na rynku dawno nie widziałam. Nie było żadnej imprezy, nic... nawet w ciągu tygodnia nie było tak gęsto jak dziś. W sumie to chyba fajnie...
Agricolę to ja znam...
Agricolę to ja znam... © szczypiorizka

Na płycie rynku obok wystawy o Solidarności pojawiła się ta, która omawia początki górnictwa na ziemi tarnogórskiej (srebro, gdyby ktoś pytał, u nas głównie były kopalnie srebra).
sąd w TG
sąd w TG © szczypiorizka

Powrót do domu Zagórską. Pod klatką sobie wszamałam batonika, którego nie zdążyłam zjeść na trasie, ucięłam pogawędkę z sąsiadką i patrzę a tu ojciec wychodzi na rower. Dobra, ubieram z powrotem kask i jadę jeszcze z nim pojeździć. Zalew na Pniowcu, i tam ogółem po lesie.
oznakowanie dla kijkarzy
oznakowanie dla kijkarzy © szczypiorizka

końkurs
końkurs © szczypiorizka

Na koniec, chwila "zabawy" na siłowni.
czas na gimnastykę
czas na gimnastykę © szczypiorizka



Kategoria w towarzystwie


  • DST 74.03km
  • Czas 05:05
  • VAVG 14.56km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szukam murali

Sobota, 4 lipca 2020 · dodano: 04.07.2020 | Komentarze 2

Kiedyś jakoś wpadłam na blog mamba on bike . Zainspirował mnie właśnie wpis o muralach. Postanowiłam poszukać tych murali. 
Pobudka prawie jak na szychtę, o 6 rano, chcę spokojnie zjeść śniadanie i wypić ciepłą herbatę. Poza tym chciałabym zobaczyć o poranku rynek w TG (w sumie niewiele się różni od tego w ciągu dnia :P). Pociąg dopiero o 7,30.
Powstańców Śląskich rozkopana, przebudowa totalna, ma być tu rondo. Chyba też droga rowerowa.
rozkopana ulica Powstańców Śląskich
rozkopana ulica Powstańców Śląskich © szczypiorizka

Jadąc w kierunku na dworzec wdaję się w rozmową z sympatyczną panią ( "o dupie marynie my godały" :P No dobra, o rowerach też, że mi piszczy w supporcie- przesadziłam z myciem roweru, to piszczenie będzie mi towarzyszyć przez połowę wycieczki).
W centrum Katowic spokój. Niewielki ruch osobowo-samochodowy.
We love Katowice
We love Katowice © szczypiorizka

Sprawdzam trasę, jadę na pierwszą miejscówkę (ten mural przy Dworcu PKP jest zasłonięty przez rusztowania, coś tam dziergają).
wojciech Korfanty
Wojciech Korfanty © szczypiorizka

Już mi się ta wycieczka podoba. Do fabryki porcelany docieram bez większych problemów.Mimo, że mam papierowy plan miasta Katowice, mapki przedrukowane ze śladu gps, to i tak korzystam z wujka google i "kieruj się na północ". Trochę się źle z tym faktem czuję :P  
fabryka porcelany
fabryka porcelany "Bogucice" © szczypiorizka

mural przy fabryce porcelany
mural przy fabryce porcelany © szczypiorizka

Wg Mambyonbike idzie tam wjechać na teraz i pooglądać zabudowania fabryki. Mi się nie udaje. Wiem, że tam jest muzeum należące do Szlaku Zabytków Techniki, ale między tym jest też mnóstwo innych, działających zakładów pracy i wszędzie szlabany. Dodatkowo pani ze stróżówki mnie zniechęca. Rezygnuję. Jadę dalej, już na Szopienice.
Na drugi ogień (po Korfantym), wchodzi Kazimierz Kutz (na kucu xD).
Kutz na kucu
Kutz na kucu © szczypiorizka

zbliżenie
zbliżenie © szczypiorizka

 Uwaga! Ważne info organizacyjne!! Na Szopienicach, obok LO im. Długosza jest darmowy szalet miejski! Zadbany! :-) Na przeciwko Biedronka :P
Także wiadomo, gdzie zrobiłam pauzę :D
Jadę wg wskazówek mambyonbike. Jadę na walcownię.
wieża ciśnień huty
wieża ciśnień huty "Uthemann" © szczypiorizka

Tam, ładny widok na wieżę ciśnień, o której też myślałam, by podjechać.
Najpierw główny punkt programu.
Flora i Florian- mega!!!
Flora i Florian- mega!!! © szczypiorizka

Robi wrażenie. Powstał w ramach "Festiwalu Murali" w 2019 roku. Wracam do Muzeum.
mural przy Muzeum
mural przy Muzeum © szczypiorizka

mural
mural © szczypiorizka


Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
Walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka

walcownia- Muzeum hutnictwa cynku
walcownia- Muzeum hutnictwa cynku © szczypiorizka


Teraz nastąpi wazelina na 100% Polecam, nie tylko to muzeum, ale w ogóle cały Szlak Zabytków Techniki. Spora część tych obiektów funkcjonuje dzięki pasjonatom. Dzięki tym, którzy chcą, aby pamięć o przeszłości była wciąż żywa, żebyśmy pamiętali, że Śląsk żył i funkcjonował dzięki przemysłowi (teraz to ja widzę ciągle zieleń, nie bez kozery mówi się "Katowice zielone miasto"). To piękne budynki, niesamowite maszyny (3x w lepszym stanie i lepiej funkcjonujące niż nasze smartfony, serio. Te maszyny mają przeszło 100 lat i działają dalej, a smartfon ile pożyje rok?dwa?). Po prostu kawał niesamowitej historii. To moja subiektywna opinia, ja po prostu odkryłam, że lubię muzea, nie tylko te techniczne, poprzemysłowe, nawet jakieś tam galerie sztuki znajdą u mnie uznanie (Galeria Borghese ;-)
mural
mural © szczypiorizka

mural
mural © szczypiorizka

mural
mural © szczypiorizka

Wracam w strategiczny punkt Szopienic, zaliczając po drodze kolejne murale. W Biedronce kupuję coś do jedzenia i robię pauzę przy LO ;-) (if you know what I mean).
Wg śladu GPS, na którym się wzoruję, będę wracać do centrum Katowic.
Przede mną mural 3D.
mural
mural © szczypiorizka

Sprawdzam, czy coś jeszcze z listy ominęłam. Jadę na tunel pod DTŚ-ką.
mural pod DTŚ-ką
mural pod DTŚ-ką © szczypiorizka

mural pod DTŚ-ką
mural pod DTŚ-ką © szczypiorizka

Teraz już mogę wracać do domu.
w sumie to mural
w sumie to mural © szczypiorizka

pierona mi uciekała
pierona mi uciekała © szczypiorizka

chwila pauzy
chwila pauzy © szczypiorizka

Znowu trochę kluczę po Parku Śląskim, ale trafiam na dobrą drogę na Żabie Doły. W sumie jadę trochę inaczej niż za pierwszym razem. Nic nie szkodzi. podróże kształcą człowieka :D
Na Żabich Dołach krótka dyskusja z panią fotografującą łabędzie.
Żabie Doły
Żabie Doły © szczypiorizka

Jadę dalej. Całkiem inną trasą niż poprzednio docieram do parku Kachla. Nic nie straciłam, zyskałam jeszcze gratisowy mural.
gratis w Bytomiu
gratis w Bytomiu © szczypiorizka

gratis w Bytomiu
gratis w Bytomiu © szczypiorizka

Rynek w Bytomiu
Rynek w Bytomiu © szczypiorizka

W parku tym razem bacznie szukam zielonego szlaku PTTK.
kolejna, tym razem w Parku Kachla mi pitała
kolejna, tym razem w Parku Kachla mi pitała © szczypiorizka

koniec końców zwiała na drzewo
koniec końców zwiała na drzewo © szczypiorizka

Twardą jadę wg jego wskazówek dopóki nie docieram do pierwszych chaszczy (między linią tramwajową a ogródkami działkowymi). Pierdzielę to, jadę na główną drogę i tak szlak tam ostatecznie prowadzi. Ja też prowadzę wtedy rower, bo przy głównej drodze, przy działkach nie ma chodnika. Wracam na szlak (ulica Węglowa). Jadę dalej, do kolejnych chaszczy, znowu uznaję, że spróbuję je ominąć jadąc równolegle. Tym razem się to nie udaje.
czynna kopalnia
czynna kopalnia © szczypiorizka

Wyjeżdżam na Stroszku. Dobra, jadę już chodnikiem wzdłuż głównej ulicy.
bez podtekstów kibolskich-po prostu mural
bez podtekstów kibolskich-po prostu mural © szczypiorizka

 Od Suchej Góry aż do Bobrownik Śl. jadę ulicą. potem widzę okienko (brak samochodów), to skręciłam na kopalnię zabytkową. Stamtąd na Stare Tarnowice, Opatowice i na działkę (uff.. tu też toaleta xD). Chwila odpoczynku, rozmowa z ojcem i powrót do domu. 
wnętrze Kościoła św. Marcina
wnętrze Kościoła św. Marcina © szczypiorizka

Bardzo udany dzień. Widzę kolejny rekord kilometrów, ale przede wszystkim ilość godzin spędzonych w siodełku. Z domu wyruszyłam o 6,30 rano. Wróciłam o 18. Dobrze to wróży przed głównym moim tegorocznym planem rowerowym :-) 




Kategoria murale, samotnie


  • DST 14.77km
  • Czas 00:53
  • VAVG 16.72km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

paczkomat i sklep sportowy

Wtorek, 30 czerwca 2020 · dodano: 30.06.2020 | Komentarze 3

Pojechałam odebrać z paczkomatu spodenki rowerowe. Potem przez pola za Rybną na Opatowice do sklepu w sportowego na TG.
pole
pole © szczypiorizka

ponoć rzadko się pojawiam ;-)
ponoć rzadko się pojawiam ;-) © szczypiorizka

kto chętny na Urbex?
kto chętny na Urbex? © szczypiorizka

Pogoda ładna, jak zwykle super widoki z terenu pól. Tym razem zdjęcia bardzo średnie- z telefonu.
ta kałuża przyczyną utopienia stopy
ta kałuża przyczyną utopienia stopy © szczypiorizka


panorama
panorama © szczypiorizka

ostatnie dni Tesco
ostatnie dni Tesco © szczypiorizka

W sklepie sportowym korzystam z okazji, że są obniżki kupuję sobie 2 pary butów. Dopiero, gdy idę do kasy uświadamiam sobie, że jestem rowerem i średnio mam jak zabrać obuwie. Na szczęście mieszczą się w małym plecaku, który zadebiutował u mnie (Lidl 10 litrów).
pojemny ten plecak ^^
pojemny ten plecak ^^ © szczypiorizka




  • DST 48.55km
  • Czas 02:38
  • VAVG 18.44km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez skrótów

Sobota, 27 czerwca 2020 · dodano: 27.06.2020 | Komentarze 2

Krótko i na temat, jadę zobaczyć ten kirkut. Oczywiście nie chcę jechać dokładnie tak samo jak ostatnio, więc planuję trochę większe kółko.
Coś tam w Kamieńcu zrobili.. jakieś ścieżki czy coś..no to już mam trasę gotową-> Zbrosławice-Kamieniec- Księży Las- Jasiona- Wojska- Wielowieś- Świniowice- Tworóg- Boruszowice.
Kamieniec, raj dla wędkarzy
Kamieniec, raj dla wędkarzy © szczypiorizka

Jazda na rowerze umożliwia mi dokładniejsze przyjrzenie się miejscom, które na co dzień widzę tylko z poziomu samochodu. To mi się w tym podoba, mogę bez skrępowania przystanąć na rowerze, podejść do przysłowiowych krzaków i obejrzeć co tam się w nich kryje... 
się obalił
się obalił © szczypiorizka

Kurna, nie wiedziałam, że wzdłuż ulicy jest tak duży teren zielony. Super miejsce na rodzinne spacery.
skutki ulewnych deszczy
skutki ulewnych deszczy © szczypiorizka

Kościół w Kamieńcu
Kościół w Kamieńcu © szczypiorizka

Teraz spory podjazd... masakra.. na przeciwko mnie jadą kolarze... z górki..
trochę pod górkę
trochę pod górkę © szczypiorizka

Kościół w Księżym Lesie
Kościół w Księżym Lesie © szczypiorizka

Kolejny punkt zaliczony. Świetnie. Kościół w remoncie.. nowe gonty wstawiają. W Wojsce dłuższy przystanek na uzupełnienie wody. Tym razem jadę bez skrótów :-)
tam jest kirkut
tam jest kirkut © szczypiorizka

Droga na kirkut jest  opatrzona znakiem drogowym, fajnie. Zastanawiałam się już jak tam dojadę.
opis tego miejsca
opis tego miejsca © szczypiorizka

Miejsce dla mnie niesamowite.. nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest w lepszym stanie niż ten w Tarnowskich Górach. Jest miejsce dla rowerów i miejsce do siedzenia (nawet stolik)
kirkut
kirkut © szczypiorizka

pomnik przyrody-Król Salomon
pomnik przyrody-Król Salomon © szczypiorizka

kirkut
kirkut © szczypiorizka

Chyba z pół godziny tam spędziłam przechadzając się między macewami. Nie widzę oznak jakiegoś wandalizmu.
fragment macewy
fragment macewy © szczypiorizka

macewa
macewa © szczypiorizka

pomnik przyrody- Król Dawid
pomnik przyrody- Król Dawid © szczypiorizka

kirkut
kirkut © szczypiorizka

klimatycznie
klimatycznie © szczypiorizka

macewa
macewa © szczypiorizka

fragment macewy
fragment macewy © szczypiorizka

macewy
macewy © szczypiorizka

macewa
macewa © szczypiorizka

grzyb gratis
grzyb gratis © szczypiorizka

Zobaczyłam to co chciałam mogę jechać dalej. W Świniowicach poprzednio ominęłam piekarniok. 
piec chlebowy
piec chlebowy © szczypiorizka

Między Świniowicami a Tworogiem minęłam chyba z 5 kolumn po około 15 rowerzystów. Nie wiem co to za impreza była, ale musiała być spoko, skoro tylu ludzi. Było to bardzo sympatyczne spotkanie na trasie  :-)
Pozdrawiam tych co mnie widzieli :D
A lokalnie? Mogłam oglądać jak Stoła (czy też Sztołla :P po lokalnemu) wywaliła z koryta
Stoła się rozlała
Stoła się rozlała © szczypiorizka

Totalnie w szoku byłam, gdy tuż za lasem, na początku Strzybnicy (w rejonie oczyszczalni) droga była zalana.
to jest ulica... tak, utopiłam buty...
to jest ulica... tak, utopiłam buty... © szczypiorizka

Ja stoję na jednym końcu, a na drugim jakaś rodzinka.. i tak patrzymy na siebie... zaczynam jazdę, zatrzymuję się po jakimś metrze (i zalewam se buty). Coraz głębiej... na jakieś 10-15 cm... i tak se stoimy i patrzymy dalej na siebie ... dobra pierdzielić to... nie ma tu żadnej dziury (bo znam ten odcinek i wiem).. jadę powoli i udaje mi się przeprawić na drugą stronę. Chwila rozmowy z rodzinką jak wygląda sytuacja ("skoro dziewczyna się nie utopiła to my też nie.." xD ).
Dalej już bez niespodzianek.



Kategoria samotnie


  • DST 35.95km
  • Czas 02:04
  • VAVG 17.40km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśno Uciecha i skróty

Czwartek, 25 czerwca 2020 · dodano: 25.06.2020 | Komentarze 2

Punkt 14 koniec roboty, szybko się ogarniam i wychodzę na rower. 
Zamierzam przejechać kawałek Leśną Uciechą, a potem to się zobaczy.. czyli jak źle skręcę to po prostu pojadę dalej :P
dlaczego nie potrafię oddać tego piękna na fotce...
dlaczego nie potrafię oddać tego piękna na fotce... © szczypiorizka

W lesie mokro, kupa marasu (po co ja myłam ten rower.. w dodatku chciałam sprawdzić jak mi się sprawuje łańcuch po moim czyszczeniu specjalnie zakupionym w tym celu środkiem...). Nie wiem jak ja to robię, ale zawsze sobie uwalę też nogi jakimś syfem... jakbym nic ino jeździła po jakiś wertepach...a mam błotniki żeby nie było.
tu też piękne chmurki
tu też piękne chmurki © szczypiorizka

Pogoda dopisuje, ładnie świeci słońce, nie czuję wiatru. 
bocian z Wojski
bocian z Wojski © szczypiorizka

Póki co, jeszcze się trzymam trasy :-)
gdzie jest Nowak? :P
gdzie jest Nowak? :P © szczypiorizka

tu grałam kiedyś z orkiestrą
tu grałam kiedyś z orkiestrą © szczypiorizka

też se pojechałam do Ameryki
też se pojechałam do Ameryki © szczypiorizka

Byłam przekonana, że x-lat temu tu była osobna tabliczka z napisem Ameryka. Dziś jej nie znalazłam, ale i tak mam dowód, że na innym kontynencie byłam xD
kapliczka
kapliczka © szczypiorizka

tak w środku
tak w środku © szczypiorizka

Ewangelia wg Św. Mateusza
Ewangelia wg Św. Mateusza © szczypiorizka

I w tym miejscu moje drogi się rozchodzą z Leśną Uciechą. Pojechałam sobie jakimś bliżej mi nieznanym skrótem, ale za to jakie fajne zakręty były.. :D

asfalt w lesie
asfalt w lesie © szczypiorizka

baza wypadowa dla myśliwych
baza wypadowa dla myśliwych © szczypiorizka

ławeczka
ławeczka © szczypiorizka

Okazuje się, że to był taki skrót do Świniowic. A szkoda, bo na necie znalazłam kilka ciekawych miejsc (np. kirkut), które ominęłam (będzie co nadrabiać)
na placu przy kapliczce w Świniowicach
na placu przy kapliczce w Świniowicach © szczypiorizka

kapliczka
kapliczka © szczypiorizka

tak wygląda w środku
tak wygląda w środku © szczypiorizka

bocian ze Świniowic
bocian ze Świniowic © szczypiorizka

Znowu jadę Leśną Uciechą. Do Tworoga.
no to żegnomy
no to żegnomy © szczypiorizka

witejcie
witejcie © szczypiorizka

Z Tworoga na Brynek, a stamtąd przez las koło knajpy na Boruszowcu
domek baby jagi jeszcze stoi
domek baby jagi jeszcze stoi © szczypiorizka

pewnie jakiś jeleń zapomniał
pewnie jakiś jeleń zapomniał © szczypiorizka

bociany z Pniowca
bociany z Pniowca © szczypiorizka

młody i stary
młody i stary © szczypiorizka

Docieram nad Zalew w Pniowcu i łudzę się, że cokolwiek z restauracji jeszcze znajdę... kawałki krawężnika i płytek chodnikowych.
kaczuszki
kaczuszki © szczypiorizka

mostek
mostek © szczypiorizka

pod nosem i takie piękne widoki
pod nosem i takie piękne widoki © szczypiorizka

makro daje radę
makro daje radę © szczypiorizka

Trochę robię fotek i jadę do domu.. trzeba jeszcze  wrzucić post na tegoż bloga i szykować się na próbę z orkiestry.
tu była tancdila
tu była tancdila © szczypiorizka


znajdą się jeszcze resztki po restauracji
znajdą się jeszcze resztki po restauracji © szczypiorizka

moja
moja "artystyczna" dusza... © szczypiorizka



Kategoria samotnie


  • DST 64.43km
  • Czas 03:27
  • VAVG 18.68km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

pół spontanicznie

Sobota, 13 czerwca 2020 · dodano: 13.06.2020 | Komentarze 3

Wiedziałam, że dziś też wybiorę się na wycieczkę, tylko nie miałam planu, w którą stronę pojechać. Rzut oka na mapki, stwierdzam, że jadę na Truszczycę i potem może się uda na Pyrzowice.
w kierunku na Kalety
w kierunku na Kalety © szczypiorizka

grzybki nie halucynki
grzybki nie halucynki © szczypiorizka

Aleja Dębów zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, mimo, że to normalna droga, po której jeżdżą samochody.
kolejny
kolejny © szczypiorizka

na szmory jak znalazł
na szmory jak znalazł © szczypiorizka

Aleja Dębów
Aleja Dębów © szczypiorizka

znowu edukacyjnie
znowu edukacyjnie © szczypiorizka

a tu prawdziwe
a tu prawdziwe © szczypiorizka

Stanica na Truszczycy full wypas.
Stanica
Stanica © szczypiorizka

Chwila odpoczynku, jem batonika i jadę dalej. Kierunek Kalety- Zielona
Kalety gmina przyjazna rowerzystom- to prawda
Kalety gmina przyjazna rowerzystom- to prawda © szczypiorizka

dobrze, że ważę 40-parę kilo, nie załamie się pode mną xD
dobrze, że ważę 40-parę kilo, nie załamie się pode mną xD © szczypiorizka

Z Truszczycy praktycznie rzut kamieniem na Zieloną. Szkoda tylko, że po ulicy w pełnym słońcu. 
dalej nic się z tym nie dzieje
dalej nic się z tym nie dzieje © szczypiorizka

kolejny punkt wycieczki
kolejny punkt wycieczki © szczypiorizka

Na Zielonej dużo odpoczywających osób nad wodą. Tu koronawirusa nie ma. 
tu nie ma koronawirusa...
tu nie ma koronawirusa... © szczypiorizka

Holandia?
Holandia? © szczypiorizka

Rzut oka, na dalszą trasę. Wspomagam się zarówno papierowymi jak i GPS. Jadę w kierunku na Mieczysko, Bibielę. Dziś nie mam problemu z jazdą po znakach. Nie gubię trasy :-)
żółtym szlakiem
żółtym szlakiem © szczypiorizka

nigdy nie widziałam na drodze figury
nigdy nie widziałam na drodze figury © szczypiorizka

W Brynicy przystanek przy sklepie, kupuję wodę i kolejnego batonika. 
historycznie
historycznie © szczypiorizka
 
granica państwa
granica państwa © szczypiorizka

Na Ożarowicach dotarłam do punktu widokowego.
punkt widokowy
punkt widokowy © szczypiorizka

Już wiem, że na samą górę nie wejdę :P
Ale na tym półpiętrze też są ładne widoki.
lotnisko w Pyrzowicach
lotnisko w Pyrzowicach © szczypiorizka

widać samoloty
widać samoloty © szczypiorizka

Słońce nieźle daje popalić. Dobrze, że w tym miejscu jest dużo cienia, chłodno i przyjemnie wieje. Chwila odpoczynku i sprawdzam, w którą stronę mam się udać, by wrócić do domu. Stwierdzam, że pojadę DK78 aż do Świerklańca, a tam już w las, w kierunku na Chechło.
bieżnia lekkoatletyczna
bieżnia lekkoatletyczna © szczypiorizka

siłownia full wypas
siłownia full wypas © szczypiorizka

skatepark
skatepark © szczypiorizka

widok na DK78
widok na DK78 © szczypiorizka

Oczywiście zero cienia, ale udało się bezpiecznie do jechać do Świerklańca.
kapliczka św. Nepomucena
kapliczka św. Nepomucena © szczypiorizka

w środku
w środku © szczypiorizka

Na Chechle, jakaś porażka, w ogóle nie widać pandemii. Tłumy ludzi, trochę pływających, sznur aut. Tyle w temacie.
Jezioro Nakło- Chechło
Jezioro Nakło- Chechło © szczypiorizka

ogłaszam, że na Chechle nie ma koronawirusa...
ogłaszam, że na Chechle nie ma koronawirusa... © szczypiorizka



Kategoria samotnie


  • DST 26.75km
  • Czas 01:38
  • VAVG 16.38km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

po sąsiedzku

Piątek, 12 czerwca 2020 · dodano: 12.06.2020 | Komentarze 2

Dziś przejażdżka z siostrą. Najpierw koło Technikum Leśnego w Brynku.
drzewo
drzewo © szczypiorizka

portal na przy wejściu do internatu
portal na przy wejściu do internatu © szczypiorizka

 Potem pojechałyśmy nad Brzeźnicę. Wstyd przyznać, ale nigdy tam jeszcze nie byłam. A szkoda. Ładne miejsce.
kilka urządzeń jest ni nieznanych
kilka urządzeń jest mi nieznanych © szczypiorizka

Brzeźnica
Brzeźnica © szczypiorizka

jakaś zapora
jakaś zapora © szczypiorizka

tędy też nigdy nie jechałam
tędy też nigdy nie jechałam © szczypiorizka

Siostra też już wie, że nie lubię wracać tą samą droga, więc powrót przez Tworóg i Nową Wieś Tworoską.
z zewnątrz
z zewnątrz © szczypiorizka

w środku kapliczki
w środku kapliczki © szczypiorizka

Potem ucieczka przed podejrzanymi chmurami, coś nawet pogrzmiało. Koniec końców deszcz przeszedł chyba bokiem :P


Kategoria w towarzystwie