Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 20776.65 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 17.43km
  • Czas 01:07
  • VAVG 15.61km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto- ale nie w samo południe

Wtorek, 4 czerwca 2019 · dodano: 04.06.2019 | Komentarze 0

Biblioteka i Punkt Obsługi Klienta sieci Plus.
W tle wystawa na Rynku.
kamienica
kamienica © szczypiorizka

w samo południe
w samo południe © szczypiorizka




  • DST 18.96km
  • Czas 01:00
  • VAVG 18.96km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

od prawej do lewej

Poniedziałek, 3 czerwca 2019 · dodano: 04.06.2019 | Komentarze 0

Najpierw na Opatowice, po drodze Tesco (Strzybnica- dzielnica Tarnowskich Gór, dla której brak prądu czy też wody jest niczym niezwykłym. Częstotliwość- przynajmniej raz w miesiącu).- po wodę.
Potem na Lasowice do przyjaciół.
Na szczęście- będąc już w domu woda w kranie była ;]

Fotki - wybrane z Dnia Dziecka w ZAMECIE ;]
kto komu robi zdjęcia?
kto komu robi zdjęcia? © szczypiorizka

Antek, uważaj!
Antek, uważaj! © szczypiorizka

fotka zastępcza
fotka zastępcza © szczypiorizka




  • DST 19.64km
  • Czas 01:04
  • VAVG 18.41km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

wybornie

Niedziela, 26 maja 2019 · dodano: 26.05.2019 | Komentarze 2

Przed obiadem krótki wypad.
tanksztela
tanksztela © szczypiorizka

Nie ma co się rozpisywać. Leśną Uciechą na Połomię i kółeczko przez Rybną do domu :-)
Miło, łatwo i przyjemnie.
Picasa rządzi
Picasa rządzi © szczypiorizka

bocian z Połomii
bocian z Połomii © szczypiorizka


Kategoria krótki wypad


  • DST 18.66km
  • Czas 01:04
  • VAVG 17.49km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

centrum TG

Sobota, 25 maja 2019 · dodano: 25.05.2019 | Komentarze 0

W poszukiwaniu butów, które do mnie przemówią.
Coś znalazłam :D


Kategoria centrum TG


  • DST 15.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 5.00km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Via Appia Antica, czyli Szczypior się szwenda po Rzymie

Piątek, 17 maja 2019 · dodano: 17.05.2019 | Komentarze 0

Planując swój urlop w Rzymie pomyślałam, że chciałabym pojeździć na rowerze po Via Appia. Po przeanalizowaniu sprawy zdecydowałam się na wersję z przewodnikiem. Pozostała kwestia znalezienia takiego biura podróży, który miałby akurat w planach wycieczkę w tym terminie, w którym ja będę w Wiecznym Mieście. Udało się :-)
taki rowerek
taki rowerek © szczypiorizka

Pogoda nie zapowiadała się obiecująco, padało, gdy przyszłam do biura. Na szczęście, oczekując na innych turystów (którzy ostatecznie do przybyli, więc  miałam solo wycieczkę z przewodnikiem Stefano) pogoda znacznie się poprawiła.
Pierwszy punkt: brama miasta i mury miejskie -> Brama św. Sebastiana.
Brama św. Sebastiana
Brama św. Sebastiana © szczypiorizka

starożytne graffiti
starożytne graffiti © szczypiorizka

Ruch w Rzymie jest hmm dziwny, żeby nie powiedzieć że dziki :P 
Bałabym się tam jeździć samochodem, a co dopiero rowerem. nie wspomnę, że przechodzenie przez ulicę czasem powodowało szybsze bicie serca.
Wyjazd na drogę Via Appia na szczęście obył się bez przeszkód.
Fragment tej drogi, przez który przejeżdżaliśmy głównie obejmował katakumby (nie zwiedzałam ich). 
takie widoczki z trasy
takie widoczki z trasy © szczypiorizka

Cyrk Maksencjusza i jego villa
Cyrk Maksencjusza i jego villa © szczypiorizka

Jednym z miejsc, przy których się zatrzymaliśmy- Villa Maksencjusza wraz z cyrkiem.
Sam cesarz nie zdążył oglądać wyścigów rydwanów na cyrku- zginął w trakcie kampanii wojennej.
Cyrk Maksencjusza
Cyrk Maksencjusza © szczypiorizka

fragment wieży i bram startowych
fragment wieży i bram startowych © szczypiorizka

stoję przy spinie
stoję przy spinie © szczypiorizka

Mauzoleum Cecylii Metelli
Mauzoleum Cecylii Metelli © szczypiorizka

Malownicza trasa, chociaż żałuję, ale nie widziałam akweduktów- ta trasa jest objęta inną wycieczką po Via Appia.
Lord Voldemort?
Lord Voldemort? © szczypiorizka

Kościół San't Urbano
Kościół San't Urbano © szczypiorizka

Przewodnik Stefano bardzo ciekawie opowiadał o mijanych przez nas miejscach. To była też dobra lekcja angielskiego :-)
Wycieczkę zaliczam do udanych. Trasa trochę wymagająca- droga jest wyłożona oryginalnymi kamiennymi głazami, kamieniami (baardzo duże kocie łby). Bardzo trudno było po nich jeździć, a boczne ścieżki nie zawsze nadawały się do jazdy rowerem.
Minus- cena- nie dałabym już po raz drugi 45 euro za nią. Max 25-30 euro. Ale co zobaczyłam to moje :-)
w sumie koło Koloseum też przejeżdżałam
w sumie koło Koloseum też przejeżdżałam © szczypiorizka


Kategoria inne


  • DST 17.46km
  • Czas 01:04
  • VAVG 16.37km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opuncja

Czwartek, 2 maja 2019 · dodano: 02.05.2019 | Komentarze 3

Krótki wypad do centrum miasta na lody (smak- maślanka z opuncją). Pychota :-)




  • DST 27.03km
  • Czas 01:48
  • VAVG 15.02km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koniki, niekoniecznie na biegunach

Środa, 1 maja 2019 · dodano: 01.05.2019 | Komentarze 4

Bez deszczu, jakieś tam słońce no i ten pieroński wiatr, kolejna książka przeczytana- idę na rower :D . Są majówkowe imprezy w plenerze, jest gdzie kręcić.
Ptakowice.
Kocham Śląsk!!!
Kocham Śląsk!!! © szczypiorizka

Przez Rybną, Laryszów i mocno pod górkę do Lando.
muszelka
muszelka © szczypiorizka

Wysiłek się opłaca. Bardzo jest tutaj ładnie, chociaż kompletnie nie znam się na koniach i jeździectwie. 
Hop!...i nawóz xD
Hop!...i nawóz xD © szczypiorizka

Startują tylko dziewczyny. Dużo spacerowiczów, psów (tak! można przychodzić tu z pupilami), rowerzystów (trochę się naszukałam stojaka na rowery), osób związanych z zawodami no i koni (coś takiego!).
konkursowe
konkursowe © szczypiorizka

To bardzo duży ośrodek, nawet mają przygotowany plac zabaw dla dzieci.
rozgrzewka
rozgrzewka © szczypiorizka

tu jest wyzej
tu jest wyżej © szczypiorizka

no i stoi
no i stoi © szczypiorizka

Trochę pochodziłam, porobiłam zdjęć, trenując swoje umiejętności obsługi aparatu i pojechałam dalej.
kolejna lekcja z aparatem-makro
kolejna lekcja z aparatem-makro © szczypiorizka

Kopalnia Zabytkowa.

Najpierw Repty Śląskie. Na to hasło  przed oczami widzę tylko jedno-> GCR. To błąd, ponieważ Repty mają dużo innych ciekawych rzeczy do pokazania.
Źródełko młodości
Źródełko młodości © szczypiorizka

kamień graniczny,jedną nogą w Niemczech, drugą w Polsce
kamień graniczny,jedną nogą w Niemczech, drugą w Polsce © szczypiorizka

Kierując się drogowskazami z tras rowerowych docieram na pola przed kopalnią.
Kopalnia
Kopalnia © szczypiorizka

tarnogórski Manhattan
tarnogórski Manhattan © szczypiorizka

Hałda
Hałda © szczypiorizka

Na skansenie maszyn parowych dużo się dzieje. Fajnie. 
tu też się bawią
tu też się bawią © szczypiorizka

wersja mini
wersja mini © szczypiorizka

zwrotnica czy jakoś tak
zwrotnica czy jakoś tak © szczypiorizka

UNESCO w Tarnowskich Górach
UNESCO w Tarnowskich Górach © szczypiorizka

Jadę dalej.
Centrum TG.

Park Wodny i Hala Sportowa
Park Wodny i Hala Sportowa © szczypiorizka

Po drodze udaję się do schronu, który już od dłuższego czasu nie dawał mi spokoju.
polski schron (polowy schron piechoty-dokładniej)
polski schron (polowy schron piechoty-dokładniej) © szczypiorizka

Obecnie jest to miejsce schadzek degustatorów różnych napojów, niekoniecznie Coca Coli.
schron
schron © szczypiorizka

Z daleka wygląda na większy. W sensie w środku tak jakoś mało go jest.
tak wygląda w środku
tak wygląda w środku © szczypiorizka

W centrum pojeździłam chwilę po rynku i skierowałam się w drogę powrotną.
rynek
rynek © szczypiorizka


Mimo tego wiatru fajnie się jechało- mały ruch samochodowy i zero TIRów. 


Kategoria samotnie


  • DST 35.44km
  • Czas 02:12
  • VAVG 16.11km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Test

Piątek, 26 kwietnia 2019 · dodano: 26.04.2019 | Komentarze 7

Wchodzenie na Allegro czy na Aliexpress jest jak pójście do kasyna. "Tylko na chwileczkę! Zobaczę co tam ładnego jest! Nic nie kupię! ja tylko oglądam!" aha. Obojętnie czy wychodzisz ze sklepu internetowego czy z kasyna- wychodzisz ogołocony :P
Nie ma to jak dla picu licytować- i jeszcze licytację wygrać xD Kupiłam sobie używany aparat fotograficzny i przyszedł czas na jego wypróbowanie. Nie jest to lustrzanka/bezlusterkowiec, to kompakt, ale trochę lepszy od mojego poprzedniego. Nie będę tu mówiła jaki (zachowam to dla siebie :-)

Lekcja pierwsza:
Zdejmij dekielek z obiektywu xD

"Ciemność, widzę ciemność" © szczypiorizka

"No co za szit! Nic nie widzę! Ło pieruna co jest grane!". 

Lekcja druga:
znajdź obiekt,  który chcesz uwiecznić
trenują
trenują © szczypiorizka

Zoom jest spoko. Oczywiście jestem laik, więc używam "gotowych" trybów. Przełączam pomiędzy nimi i obserwuję jak to wygląda.  Nie jest źle.

Lekcja trzecia.
Ustal cel:
Ogarnąć aparat na tyle, aby robić zdjęcia na tym samym poziomie co przy poprzednim aparacie (na czas zbliżającego się urlopu).

bliżej
bliżej © szczypiorizka

przy ogrodnictwie
przy ogrodnictwie © szczypiorizka

trening czyni mistrza czy coś koło tego
trening czyni mistrza czy coś koło tego © szczypiorizka

Mam już pierwsze spostrzeżenia. Plusy i minusy. Może jednak to nie był zły zakup? :-)


Kategoria samotnie


  • DST 23.26km
  • Czas 01:21
  • VAVG 17.23km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy cel osiągnięty- zamek w Zbrosławicach

Niedziela, 7 kwietnia 2019 · dodano: 07.04.2019 | Komentarze 0

Udało się dziś zrobić dwie rzeczy- przetestować koszulkę od "maj frendów" z długim rękawem oraz pojechać zobaczyć ten zamek w Zbrosławicach :-)
sprawdzam, czy jedzie pociąg
sprawdzam, czy jedzie pociąg © szczypiorizka

Jadę przez Rybną, Miedary, Wilkowice. Po drodze zatrzymuję się w miejscach, które zawsze mnie fascynują.
Jedną z nich jest była jednostka wojskowa w Miedarach.
JW 2876- Węzeł Łączności Obiektów Specjalnych
JW 2876- Węzeł Łączności Obiektów Specjalnych © szczypiorizka

Może kiedyś uda mi się tam zajrzeć, by zobaczyć ciekawy schron z czasów II WŚ (Schron R 116a nr 1,  niemiecki Punktu Oporu "Zbrosławice"- jeden z tych obiektów można zwiedzać)
nie ma wiaduktu
nie ma wiaduktu © szczypiorizka

Zamek ten, to tak naprawdę pałac z XVIII wieku. Oczywiście jak to często bywa, właściciel jest, ale nic z tym obiektem nie robi, przez co popada w ruinę. Pałac wybudowany przez rodzinę von Stockmannów.
Zamek
Zamek © szczypiorizka

Duży obiekt. Obok wozownia (tak wujek google mówi).
pozostałości po bramie
pozostałości po bramie © szczypiorizka

z drugiej strony
z drugiej strony © szczypiorizka


Szkoda, niestety człowiek się przyzwyczaja do tego typu widoków. Tu pozwolę sobie na reklamę bardzo fajnego albumu (już w wersji papierowej), który można kojarzyć z licznych artykułów na Onecie. Mianowicie "Niewidzialny Dolny Śląsk" Hannnibala Smoke'a. To niesamowite, że tyle wspaniałych obiektów kiedyś było na ziemiach polskich, obecnie w większości w totalnej ruinie. Polecam, drogie to pieroństwo, ale warte ceny.
Następnie podjechałam na dawny dworzec w Zbrosławicach, gdzie chwilę porozmawiałam z mieszkanką tego obiektu.
dworzec PKP
dworzec PKP © szczypiorizka

peron
peron © szczypiorizka

Droga powrotna przez Laryszów.
kapliczka
kapliczka © szczypiorizka

w Laryszowie są
w Laryszowie są © szczypiorizka

Będąc pod klatką, stwierdziłam, że jeszcze się przejadę na Strefę Ruchu na Stalbet. 
Dużo dzieciarni, ale bez problemu mogłam praktycznie każdy sprzęt z siłowni sprawdzić i wypróbować :-)
no to ćwiczymy
no to ćwiczymy © szczypiorizka

Jestem pełna podziwu dla tych urządzeń, które są przeznaczone dla osób na wózkach inwalidzkich. Jest ich chyba z 6-7. Bardzo fajnie.
Jeśli chodzi o koszulkę- mega pozytywna ocena. Pod spodem miałam zwykły bezrękawnik i w zupełności to wystarczyło. Nie czułam chłodu, ani przegrzania. Pojemne kieszenie no i fajny wzorek. Dostać za pośrednictwem polskiej strony, damską koszulkę (obojętnie czy z długim czy z krótkim rękawem) z jakimś fajnym wzorem - zakrawa o cud. 
Przy najbliższej możliwej okazji zrobię fotkę :-)


Kategoria samotnie


  • DST 6.43km
  • Czas 00:27
  • VAVG 14.29km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

zimno

Poniedziałek, 1 kwietnia 2019 · dodano: 01.04.2019 | Komentarze 1

Coś nie potrafię na dobrze rozpocząć sezonu rowerowego.
W weekend jeszcze przeczekałam, by "zeszło" mi przeziębienie i postanowiłam dziś gdzieś ruszyć.
kolejna utwardzona ścieżka w lesie
kolejna utwardzona ścieżka w lesie © szczypiorizka

Paręset metrów przejechane- nie, to nie ten dzień. Uciekam w las.
dojazd pożarowy nr 37
dojazd pożarowy nr 37 © szczypiorizka

W lesie niewiele lepiej. Jadę ścieżkami, byleby cokolwiek wykręcić. Wykręciłam nieoczekiwanie na Pniowiec i zametowskie domki Brda.
Brda
Brda © szczypiorizka

Chwila na oglądanie zniszczonego egzemplarza z bliska.
autoportret
autoportret © szczypiorizka

z drugiej strony
z drugiej strony © szczypiorizka

Jak mnie pamięć nie myli- domków było osiem. Zostały trzy, z czego tylko dwa użytkowane. Chwila rozmowy z właścicielem jednego z nich i kieruję się w stronę Zalewu.
lubię to miejsce
lubię to miejsce © szczypiorizka

Jeszcze nie wszystko stracone- na pewno w tym roku znowu pobiję swoje rekordy i pojadę w nowe miejsca :-)
Po prostu niech się zrobi cieplej :D
historia
historia © szczypiorizka