Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 20298.58 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.52 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

wokół TG

Dystans całkowity:1826.09 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:106:28
Średnia prędkość:17.15 km/h
Liczba aktywności:62
Średnio na aktywność:29.45 km i 1h 43m
Więcej statystyk
  • DST 30.30km
  • Czas 01:36
  • VAVG 18.94km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

niedzielne rajzowanie

Niedziela, 26 września 2021 · dodano: 26.09.2021 | Komentarze 3

Dziś zdecydowałam, że prawie całą trasę umieszczę na Stravie :-)
Piękna jesienna pogoda, szkoda, że to ostatnimi czasy rzadkość. 
staw szkarotkowy
staw szkarotkowy © szczypiorizka




  • DST 38.47km
  • Czas 02:05
  • VAVG 18.47km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiatraki w Wielowsi

Czwartek, 9 września 2021 · dodano: 10.09.2021 | Komentarze 1

Po pracy szybko się ogarnęłam i zrobiłam pętlę-> Rybna- Miedary-Połomia-Wojska-Wielowieś- Świniowice- Tworóg-Brynek-Boruszowice.
Cel-> wiatraki z bliska.
Chyba za rzadko jeżdżę tym wariantem, bowiem mimo wiatru, jechało się bardzo przyjemnie-> miałam wrażenie, że lekko z górki :-)
widać je z daleka
widać je z daleka © szczypiorizka


szukam Don Kichota
szukam Don Kichota © szczypiorizka

Nie ma problemu raczej, by podjechać jeszcze bliżej, ja tego nie czynię, droga jest piaszczysta i bardzo nierówna.
zbliżenie na logo
zbliżenie na logo © szczypiorizka

sesja zdjęciowa
sesja zdjęciowa © szczypiorizka

Krótka sesja zdjęciowa na tle wiatraków. Trochę ciężko robić zdjęcia, bo mocno świeci słońce.
sesja zdjęciowa
sesja zdjęciowa © szczypiorizka

kościół i watraki
kościół i watraki © szczypiorizka

Nie wiem, jestem chyba dziwna, ale podoba mi się taki widok xD
Podjeżdżam do kirkutu. Tam też kilka fotek wiatraków
przyroda w tle
przyroda w tle © szczypiorizka

krowy i wiatraki
krowy i wiatraki © szczypiorizka

Kirkut lekko zarośnięty, ale nie mam obaw co do krótkiego spacerku między macewami.
kirkut w Wielowsi
kirkut w Wielowsi © szczypiorizka

kirkut w Wielowsi
kirkut w Wielowsi © szczypiorizka

kirkut w Wielowsi
kirkut w Wielowsi © szczypiorizka

kirkut w Wielowsi
kirkut w Wielowsi © szczypiorizka

kirkut w Wielowsi
kirkut w Wielowsi © szczypiorizka

Po przeanalizowaniu czasu i drogi, stwierdzam, że jadę przez Świniowice na Tworóg. Dziś jeszcze mnie czeka próba z orkiestrą, wolę nie szaleć na kole.
nie ma za co
nie ma za co © szczypiorizka

śląsko fana
śląsko fana © szczypiorizka

sołectwa
sołectwa © szczypiorizka

Dobrze, że jesteś
Dobrze, że jesteś © szczypiorizka

No właśnie, dobrze, że jesteś na moim blogu:-)




  • DST 38.03km
  • Czas 02:23
  • VAVG 15.96km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żyglin i kamieniołom

Czwartek, 12 sierpnia 2021 · dodano: 12.08.2021 | Komentarze 8

Ostatnio dzięki pewnemu artykułowi, przypomniałam sobie o kamieniołomach w Żyglinie. Wiele lat temu byłam w tamtych okolicach, ale niewiele już pamiętałam. 
Udało mi się wygospodarować trochę wolnego czasu i pojechałam w tamtym kierunku.
no świetnie
no świetnie © szczypiorizka

Park Rubina
Park Rubina © szczypiorizka

Kamieniołom jest w rękach prywatnych, na upartego można tam do porządku go "zwiedzić".  Ja ograniczyłam się do obejrzenia go z góry.
Kamieniołom w Żyglinie
Kamieniołom w Żyglinie © szczypiorizka

Kamieniołom w Żyglinie
Kamieniołom w Żyglinie © szczypiorizka

Nie jest to duży teren. Mapy.cz pokazały mi dwa rejony wydobycia kruszcu (tak, nadal jest użytkowany).
Kamieniołom w Żyglinie
Kamieniołom w Żyglinie © szczypiorizka

trochę bardziej zarośnięty kamieniołom
trochę bardziej zarośnięty kamieniołom © szczypiorizka

Obejrzane, odhaczone, można jechać do domu. Kierunek na Chechło.
tu biegły tory kolejowe
tu biegły tory kolejowe © szczypiorizka

Indianie tu byli
Indianie tu byli © szczypiorizka

Dziś na Chechle więcej ludzi niż ostatnio, gdy tu byłam.
Chechło z liścia
Chechło z liścia © szczypiorizka


Kategoria samotnie, wokół TG


  • DST 39.51km
  • Czas 02:42
  • VAVG 14.63km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

ciągle pod górkę

Środa, 12 maja 2021 · dodano: 12.05.2021 | Komentarze 5

Najpierw na centrum TG, zobaczyć jak się ma remont na Konwikcie.
Konwikt w remoncie
Konwikt w remoncie © szczypiorizka

Remont ma się dobrze :P  Teraz to nawet przejścia dla pieszych zamknęli, też musimy trochę dookoła łazić.
Na Rynku szykuje się ogródek piwny.
jakaś gadzina mi się napatoczyła w kadr
jakaś gadzina mi się napatoczyła w kadr © szczypiorizka

biedny gwarek
biedny gwarek © szczypiorizka

Staszic
Staszic © szczypiorizka

Jadę na Kopiec. Pieronem pod górkę, ale jakoś dało radę. Wiatr tym razem bardzo przyjemny, więc można było ciś na wierch.
Po drodze krótkie zawitanie do Ogrodu Botanicznego (wracając bardziej się przyjrzę).
epoka żelaza
epoka żelaza © szczypiorizka

wczesne średniowiecze
wczesne średniowiecze © szczypiorizka

Na terenie Kopca, kilku spacerowiczów.
pod Kopcem Wyzwolenia
pod Kopcem Wyzwolenia © szczypiorizka

Bazylika Piekarska
Bazylika Piekarska © szczypiorizka

a oto moje zoki
a oto moje zoki © szczypiorizka

Trochę sesji zdjęciowej, bo nie po to taszczyłam zaś statyw, by mi ino zawadzał w tasi. Niech się na coś przyda :P
Wracając zaglądam na dłużej do Ogrodu Botanicznego. Fajny.
upolowałam dzika
upolowałam dzika © szczypiorizka

ukrył się
ukrył się © szczypiorizka

Bardzo zadbany, nie to co u leśników w Brynku.
jakieś jeziorko
jakieś jeziorko © szczypiorizka

kwitnie
kwitnie © szczypiorizka

co za pierony- krokodyla tez chcą
co za pierony- krokodyla tez chcą © szczypiorizka

Uwaga! Badania naukowe!
Uwaga! Badania naukowe! © szczypiorizka

czyżby babie lato?
czyżby babie lato? © szczypiorizka

pancernik?
pancernik? © szczypiorizka

drogowskaz
drogowskaz © szczypiorizka

Chwila pauzy na Placu Letochów (tam kaj gramy zawsze z orkiestrą "na otwarcie biedronki"). No musiałam zrobić zdjęcia, nie było innej opcji :-)
tomata
tomata © szczypiorizka

same maszkety
same maszkety © szczypiorizka

gratis wuszt z kyjzą
gratis wuszt z kyjzą © szczypiorizka

richtig śląski geszeft
richtig śląski geszeft © szczypiorizka

Wracam do TG. Ostatni punkt programu to Hałda Popłuczkowa.
kolejny gwarek
kolejny gwarek © szczypiorizka

Hałda popłuczkowa
Hałda popłuczkowa © szczypiorizka

tu budynek stał
tu budynek stał © szczypiorizka

Znowu krótka seria zdjęć i jadę do domu. 
wzięłam statyw :P
wzięłam statyw :P © szczypiorizka

nowa fotka na profilowe do BS
nowa fotka na profilowe do BS © szczypiorizka

gwarek koło Kościoła św. Marcina
gwarek koło Kościoła św. Marcina © szczypiorizka

Kolejna pauza na działce.
działka Nowaka
działka Nowaka © szczypiorizka


Kategoria samotnie, wokół TG


  • DST 34.31km
  • Czas 02:05
  • VAVG 16.47km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

poranne rajzowanie

Niedziela, 9 maja 2021 · dodano: 09.05.2021 | Komentarze 3

Mam czas z rana, korzystam póki słońce. Dobrze, że jestem uzbrojona w bandankę i opaskę na uszy- inaczej bym je zbierała gdzieś po drodze (tzw. "w mordęwind").
Już od dawna czekałam, aż pogoda będzie w miarę sprzyjająca, by wytyczyć sobie nową trasę na Świerklaniec przez pola w Orzechu.
Najpierw na Lasowice, skąd polami na Nakło Śląskie.
brama pałacowa
brama pałacowa © szczypiorizka

wieża się w końcu remontuje
wieża się w końcu remontuje © szczypiorizka

z drugiej strony
z drugiej strony © szczypiorizka

Stamtąd znaną mi już ulicą Orzechowską, pieronem pod górkę (ale pod z górki :P) do ulicy J.IIISobieskiego, a tam już między polami do romantycznych ruin.
romantyczne ruiny
romantyczne ruiny © szczypiorizka

rower musi być
rower musi być © szczypiorizka

Dalej bez problemu polami aż do głównego wejścia na teren parku. Gdyby nie ten wiatr i ciągłe podjazdy :P byłoby genialnie. Mimo to trasa bardzo mi się podoba, z dala od ruchu samochodowego :-)
W parku, mimo porannej pory kupa ludzi, głównie na rolkach, rowerach, jakieś tam pieszoloty.
pod słońce
pod słońce © szczypiorizka

amfiteatr
amfiteatr © szczypiorizka

jak zwykle jest tu pięknie
jak zwykle jest tu pięknie © szczypiorizka

widzę cię
widzę cię © szczypiorizka

soczysta zieleń
soczysta zieleń © szczypiorizka

Na Zbiorniku Kozłowa Góra, kupa moczykijów :P
moczykije na łowach
moczykije na łowach © szczypiorizka

szykuje się do lądowania
szykuje się do lądowania © szczypiorizka

urokliwie
urokliwie © szczypiorizka

Taki relaksujący widok :-)
inny łabędź
inny łabędź © szczypiorizka

łabędź
łabędź © szczypiorizka

Powrót standardowo, na Chechło, potem poligonem na Czarną Hutę i do domu ;]
zielona łódka
zielona łódka © szczypiorizka

Na Stravie- fragment trasy- od Lasowic do parku w Świerklańcu.




  • DST 25.37km
  • Czas 01:29
  • VAVG 17.10km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

test Stravy

Sobota, 24 kwietnia 2021 · dodano: 24.04.2021 | Komentarze 5

Nie ukrywam, raczej bym nie wyszła dziś na rower- trochę wietrznie, ale zainstalowałam sobie aplikację na telefonie- Strava i trzeba było ją przetestować. :P
fragment Leśnej Uciechy
fragment Leśnej Uciechy © szczypiorizka

No dobra, nie chodziło mi tu o aplikację, a o konkurs w mojej #pracbaza. do 2 czerwca trwa konkurs na największą ilość przejechanych kilometrów. Główną nagrodą jest nawigacja rowerowa :P Nie wierzę, że w firmie, która liczy około 1400 pracowników, nie ma  wymiataczy- kolarzy, którzy setę walą na rozgrzewkę :P Mimo to warto spróbować, to taka dodatkowa motywacja, by mimo to próbować jeździć na kole i się coś rozruszać :-)
wszędzie mokro
wszędzie mokro © szczypiorizka

Chciałam do lasu, bo tak trochę mniej wiało. Niestety, trafiłam na wycinkę (a gdzie jej teraz nie ma?!?!), dodajmy do tego mokre ścieżki-> idealna masakra do jazdy, koleiny i ślady po traktorowych oponach :/
jeden ze stawów
jeden ze stawów © szczypiorizka

nawet mi wyraźnie wyszedł
nawet mi wyraźnie wyszedł © szczypiorizka

po co se kupiłam statyw- tasia rowerowa też dobra xD
po co se kupiłam statyw- tasia rowerowa też dobra xD © szczypiorizka

Wyjeżdżam na asfalt i stwierdzam, że wstyd to będzie jak przynajmniej na pierwszym wpisie konkursowym (mamy tam regulamin, sposób dokumentowania kilometrów etc.) nie będzie przynajmniej 20 kilometrów. Stwierdzam, że pojadę przez Miedary, Wilkowice, Zbrosławice, Laryszów i Rybną.
W Laryszowie, nieźle mnie wywiało na tych polach, dobrze, że miałam opaskę na uszach.
przebiegły mi drogę
przebiegły mi drogę © szczypiorizka

było ich czterech, jeden zawrócił do lasu
było ich czterech, jeden zawrócił do lasu © szczypiorizka

Na liczniku rowerowym (SIGMA Speedmaster 5000) mam 25,37 km, Strava zaś mi pokazuje 24,91 km. Spora różnica :/  
Być może mój licznik rowerowy nie jest tak super skalibrowany, a może Strava czasem  nie "łapała" zasięgu/ruchu? Ktoś coś może pedzieć na ten temat? :-)




  • DST 18.21km
  • Czas 01:04
  • VAVG 17.07km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

na Mikołeskę

Wtorek, 20 kwietnia 2021 · dodano: 22.04.2021 | Komentarze 4

Jakoś nie idzie mi ten rozruch po zimie. Paskudna pogoda dominuje, w ciągu tygodnia sporo pracy no i stety albo niestety też kilka innych hobby na tapecie mam :D
Wybrałam się na Mikołeskę, by taką pętlę zrobić. Najpierw na Pniowiec i lasem a drogę powrotną asfaltem (który jest niczym na autostradzie, bez żadnych dziur... jeszcze)
w końcu jakoś to wygląda
w końcu jakoś to wygląda © szczypiorizka

coraz bardziej zielono
coraz bardziej zielono © szczypiorizka

mokro wokoło
mokro wokoło © szczypiorizka

nad gazociągiem będą rosły nowe drzewka
nad gazociągiem będą rosły nowe drzewka © szczypiorizka

Wyjeżdżając z lasu przeżyłam szok, znowu się pojawiły nowe zabudowania. Dość sporo jak na takie zadupie.
to jest bocian :-)
to jest bocian :-) © szczypiorizka



Kategoria wokół TG, samotnie


  • DST 22.83km
  • Czas 01:26
  • VAVG 15.93km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

w końcu znalazłam cis Donnersmarcka

Piątek, 26 marca 2021 · dodano: 26.03.2021 | Komentarze 6

Ciężki dzień w pracy, na szczęście pogoda za oknem łaskawa, wręcz do mnie krzyczała- "ić stond, i choć na koło" :P
Co począć:P Tuż przed 15 wyruszam na krótką przejażdżkę. 
dużo wody
dużo wody © szczypiorizka

prawie jak na Chechle
prawie jak na Chechle © szczypiorizka

Chyba jeszcze wczesna pora, jak na spacerowiczów. Chyba z dwóch moczykijów widziałam na zalewie. Bida. Albo rybki wypuścili (czy jak to tam się nazywa- zarybienie zbiornika) to zakaz połowu.. Nie wiem :P Ale cisza i spokój, to najważniejsze. Z dala od kompa, trochę świeżego powietrza :-)
mój ulubiony mostek do robienia fotek
mój ulubiony mostek do robienia fotek © szczypiorizka

Uwaga ,krowy idą z prędkością 30 km/h i kładą na ulicy
Uwaga ,krowy idą z prędkością 30 km/h i kładą się na ulicy © szczypiorizka

Na Pniowcu znowu zakładam maseczkę, by móc dojechać do Tłuczykątu i oznakowania Pętli z Cisem Donnersmarcka.
na trasie Pętli
na trasie Pętli © szczypiorizka

ładnie wygląda, ale fest śmierdzi
ładnie wygląda, ale fest śmierdzi © szczypiorizka

obalił się
obalił się © szczypiorizka

święte drzewo
święte drzewo © szczypiorizka

Stanica zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Tylko jeszcze koszy na śmieci nie ma. Oczywiście jakieś dekle już musiały zostawić śmieci.. 
stanica Donnersmarcka
stanica Donnersmarcka © szczypiorizka

Uznałam, że choćbym musiała pół godziny szukać tego cisa, znajdę go.
historia przystanku
historia przystanku © szczypiorizka

Co śmieszne, albo raczej żenujące, musiałam skorzystać z GPSa xD
niebieski kwiat i kolce...
niebieski kwiat i kolce... © szczypiorizka

Dopiero głos Januszkiewicza, powiedział mi, że cel jest po prawej stronie.
dojście do cisa
dojście do cisa © szczypiorizka

Okkeeej. Szkoda, wielka szkoda, że nie jest napisane, że to jest to. Albo może i lepiej dla tego cisa?
cis Donnersmarcka
cis Donnersmarcka © szczypiorizka

No cóż. Obejrzałam odhaczone, można jechać dalej. A raczej, stwierdzam, że wracam się (o zgrozo! tą samą trasą!! najgorzej! masakra!). Na szczęście jak to zwykle u mnie bywa, w pewnym momencie nie skręciłam tak jak Pętla prowadzi, więc można uznać, że wracałam inną trasą :P
kapliczka koła łowieckiego Żubr
kapliczka koła łowieckiego Żubr © szczypiorizka

Pod koniec wycieczki zauważyłam, że miałam jakieś dupiate ustawienia aparatu :P Takie tam prześwietlone foty xD
ku pamięci
ku pamięci © szczypiorizka

taka niespodzianka
taka niespodzianka © szczypiorizka

obiekt strzeżony
obiekt strzeżony © szczypiorizka

Sobie ładnie wyjechałam na Puferkach. Maseczka na dziub (nie powiem, że na ryj xD) i jazda do domu. W sumie nawet spoko, że miałam maseczkę, bo po staremu to pewnie by był komin- oddycham głownie przez usta jeżdżąc na rowerze, więc zimne powietrze aż tak nie drażniło.
 przygotowania do Drogi Krzyżowej
przygotowania do Drogi Krzyżowej © szczypiorizka

To pierwszy cel w tym roku można uznać, za zaliczony ;] jeszcze ino jakieś milion pińcset sto dziewięćset i będę przeszczęśliwa i spełniona :P Zakończę wtedy swoją przygodę z rowerem xD




  • DST 18.69km
  • Czas 01:14
  • VAVG 15.15km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ogród botaniczny w Brynku

Niedziela, 6 grudnia 2020 · dodano: 06.12.2020 | Komentarze 5

Jak na grudzień, to dziś było ciepło, prawie 12 stopni. Po obiedzie jakieś 2 godziny czasu do zachodu słońca.
boisko treningowe
boisko treningowe © szczypiorizka

W sumie nie mam pojęcia, dlaczego wybrałam akurat trasę koło boiska.  Niezbadane są wyroki boskie :P
UKS Unia Strzybnica
UKS Unia Strzybnica © szczypiorizka

Skoro już tędy jadę, uwiecznię to miejsce na zdjęciach, może się za kilkanaście lat przydać do badań historycznych.

"główne" boisko © szczypiorizka

Bardzo przyjemnie się jechało, póki było słońce, zero wiatru, nawet momentami było mi trochę za ciepło.
w drodze do ogrodu
w drodze do ogrodu © szczypiorizka

obok Nadleśnictwa
obok Nadleśnictwa © szczypiorizka

internat
internat © szczypiorizka

zegar nie działa
zegar nie działa © szczypiorizka

Trochę spacerowiczów po drodze mijam w różnych częściach lasu.
zaraz będę na miejscu
zaraz będę na miejscu © szczypiorizka

Sam ogród, moim zdaniem, jest mocno zaniedbany. Trudno określić czy to tylko wina zdalnego nauczania (obok technikum leśne, kiedyś uczniowie byli odpowiedzialni za to miejsce), czy jakiś inny, bliżej nieokreślony powód.
ci z technikum leśniczego to chyba tylko  zdalnie tu porządkują
ci z technikum leśniczego to chyba tylko zdalnie tu porządkują © szczypiorizka

z ziemi
z ziemi © szczypiorizka

zbliżenie na paszczę
zbliżenie na paszczę © szczypiorizka

jakby kto pytał, mam plecy xD
jakby kto pytał, mam plecy xD © szczypiorizka

Każda tabliczka, która wisiała na drzewie/krzewie etc. nie miała mimo, to oznak "starości". Każdą można było bez problemu odczytać, napisy były wyraźne.
altanka
altanka © szczypiorizka

niebezpieczny mostek
niebezpieczny mostek © szczypiorizka

gledziczja trójcierniowa
gledziczja trójcierniowa © szczypiorizka

jakieś skalniaki
jakieś skalniaki © szczypiorizka

zza liści
zza liści © szczypiorizka

black top
black top © szczypiorizka

z poziomu gleby
z poziomu gleby © szczypiorizka

zza chaszczy
zza chaszczy © szczypiorizka

czekam na konia
czekam na konia © szczypiorizka

Jestem zaskoczona, że jeszcze w grudniu gdzieś na rowerze pojechałam ;-)


Kategoria samotnie, wokół TG


  • DST 19.65km
  • Czas 01:07
  • VAVG 17.60km/h
  • Sprzęt Velli
  • Aktywność Jazda na rowerze

za namową znajomej

Niedziela, 15 listopada 2020 · dodano: 15.11.2020 | Komentarze 6

Dziś na rower namówiła mnie znajoma. W sensie takim, że zrobiła "smaka" swoim wypadem rowerowym. Udało mi się odejść od Chyłki (najgorzej jak książka wciąga bardziej Kormak Gandalfa :P ) i jakoś się ubrać, by nie zmarznąć, a zarazem nie przegrzać się.
jeruna, nie dość, że zamknięte na kłódkę  to jeszcze postawili płotki
jeruna, nie dość, że zamknięte na kłódkę to jeszcze postawili płotki © szczypiorizka

i tak to da się obejść
a i tak to da się obejść © szczypiorizka

W lesie trochę spacerowiczów spotkałam. Chyba nawet jakiś moczykijów nad stawami. 
kolejny staw
kolejny staw © szczypiorizka

jesiennie
jesiennie © szczypiorizka

Na Połomii kilku rowerzystów też spotkałam. Ogółem spokój, nawet samochodów jak na lekarstwo. Ciekawe czy to ostatni mój wypad w tym roku :-)