Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi szczypiorizka z miasteczka Tarnowskie Góry-Strzybnica. Mam przejechane 20776.65 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.50 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 365 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy szczypiorizka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 23.96km
  • Czas 01:19
  • VAVG 18.20km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nakło Śląskie

Sobota, 20 sierpnia 2016 · dodano: 21.08.2016 | Komentarze 1

Na zaproszenie przyjaciółki pojechałam na ogródki działkowe do Nakła Śląskiego. Jestem mile zaskoczona, że w dość krótkim czasie tam dojechałam. A z powrotem dobrze, że świeciłam się jak choinka (polecam odblaski na szprychy- często w Lidlu są do kupienia), poniważ spory odcinek był poza terenem zabudowanym, nieoświetlony.


Kategoria samotnie


  • DST 9.68km
  • Czas 01:30
  • VAVG 6.45km/h
  • Sprzęt Romet
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorna wycieczka

Piątek, 19 sierpnia 2016 · dodano: 21.08.2016 | Komentarze 0

Ładnie się zrobiło w piątkowy wieczór, więc wybrałam się z ojcem na wycieczkę po Rybnej. Tyle się ostatnio buduje... skąd ludzie na to mają kasę...


Kategoria krótki wypad


  • DST 43.98km
  • Czas 02:54
  • VAVG 15.17km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żyję

Niedziela, 14 sierpnia 2016 · dodano: 14.08.2016 | Komentarze 0

Nic mnie nie usprawiedliwia w tym roku, że tak mało jeżdżę na rowerze (wyjazdy na działkę czy do Kauflandu się nie liczą). Dupa mi przyrosła do siedzenia mego Czołgu.
Na szczęście są dni jak dziś, kiedy raczę swoje cztery litery ruszyć i pojeździć na rowerze :-)
Kaczuszki
Kaczuszki © szczypiorizka

Świerklaniec po raz drugi w tym roku. Fajnie było. 

Kościół w parku
Kościół w parku © szczypiorizka

Jadąc najpierw nad Chechło, zauważyliśmy z ojcem grupkę pasjonatów pociągów, którzy czekali na wąskotorówkę.
Podejrzewam, że jedną z atrakcji jest to:
Skrzyżowanie
Skrzyżowanie © szczypiorizka

Tu tory wąskotorówki krzyżują się z normalnymi torami. Gdzieś czytałam, że to nie lada gratka, ale nie mnie to oceniać :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 35.81km
  • Czas 02:14
  • VAVG 16.03km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nareszcie.

Sobota, 23 lipca 2016 · dodano: 24.07.2016 | Komentarze 0

Rano jazda na Romecie na miasto, a po południu wybrałam się z Basią na Kopiec Wyzwolenia w Piekarach. W końcu się udało :-)
Trasa rewelacyjna, trochę główną, ale nie było zbyt uciążliwie. Mocno pod górkę :P
Tadam :)
Tadam :) © szczypiorizka

Nie mówię, tu o wchodzeniu na Kopiec (znowu ten lęk wysokości..), ale o tym, że nazwa Tarnowskie Góry to nie tylko chodzi o dawne Gory, czyli kopalnie.
Prawie jak z rąsi
Prawie jak z rąsi © szczypiorizka

Kiedy ostatni raz tu byłam, akurat rewitalizowali ten teren. Pracę wykonali świetnie, zamiast betonowych płyt kostka brukowa. Dużo ławek, drzewka zadbane, stojaki na rowery.
Crossfit :P
Crossfit :P © szczypiorizka

Siłownia niczego sobie, prawie godzinę spędziłyśmy na wypróbowywaniu wszystkich urządzeń.
Każdy znalazł coś dla siebie:
Zasuwał na piździku
Zasuwał na piździku © szczypiorizka

A na górze ładne widoki, szkoda tylko, że nie było widać gór.
Fota z lunety
Fota z lunety © szczypiorizka


Ładnie to odnowili
Ładnie to odnowili © szczypiorizka


Bazylika w Piekarach
Bazylika w Piekarach © szczypiorizka


Kategoria w towarzystwie


  • DST 20.21km
  • Czas 01:18
  • VAVG 15.55km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szkoda gadać.

Wtorek, 19 lipca 2016 · dodano: 19.07.2016 | Komentarze 0

Wycieczka na łąki między Starymi Tarnowicami, a Reptami Śląskimi. Patrzę na moje tegoroczne wycieczki, ich ilość-> żal.pl


Kategoria w towarzystwie


  • DST 19.58km
  • Czas 01:01
  • VAVG 19.26km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kierowco, zwolnij !!

Niedziela, 3 lipca 2016 · dodano: 04.07.2016 | Komentarze 0

Zwolnij!
Zwolnij! © szczypiorizka

Taki to widok mijam dziennie od jakiegoś miesiąca. Zacznijmy jednak od początku, dając Czytelnikowi dozę niepewności cóż znaczy ów napis :P

Słońce w niedzielę wyszło zza deszczowych chmur po południu, więc jako tako ogarnięta wzięłam manatki i pognałam w kierunku Lu.
LU w lesie
LU w lesie © szczypiorizka

Tradycyjnie, nie chciało mi się wyciągać z plecaka mapy, więc zgubiłam, gdzieś na głównej drodze ów szlak, ale w ogóle nie zmartwiona tymże faktem, pojechałam dalej przez Połomię.
Ku pamięci
Ku pamięci © szczypiorizka

Powrót przez Rybną. Dlaczego mamy ów znak na drodze?
Zwolnij!
Zwolnij! © szczypiorizka

Kocięta
Kocięta © szczypiorizka


"chyba widziałem kotecka" © szczypiorizka

^^


Kategoria krótki wypad


  • DST 42.28km
  • Czas 02:22
  • VAVG 17.86km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kalety po raz pierwszy

Niedziela, 12 czerwca 2016 · dodano: 12.06.2016 | Komentarze 0

Pojechałam z tatą na kolejną rowerową wycieczkę. Tym razem już wzięłam wodę i nawet pompkę. Nie zabrałam natomiast żadnej mapki (co tam, że mam ich około mnóstwo w szufladzie, z czego spora część dotyczy najbliższych okolic :P).
Wybrałam moją "ulubioną" trasę -> pętla z Cisem Donnersmarcka.

"niegazowana" © szczypiorizka

Oczywiście zaraz na początku zgubiłam szlak (jakkolwiek można go nazwać), ale co tam jedziemy dalej, do Kalet prosta droga. Zresztą niejednokrotnie pisałam, że trasa ta jest beznadziejnie oznaczona i kilka osób to potwierdziło.
W końcu jakiś ślad
W końcu jakiś ślad © szczypiorizka

W połowie naszej trasy "łapiemy" w końcu tabliczki. Resztę przebyliśmy z zieloną LR.
Znak rozpoznawczy
Znak rozpoznawczy © szczypiorizka

W Kaletach parę znajomych twarzy, przerwa na lody z Biedronki ^^ oraz krótki podgląd na przygotowań strefy kibica na świeżym powietrzu. Trochę pojeździliśmy sobie po mieście i udaliśmy się w kierunku Bruśka.
Papiernia
Papiernia © szczypiorizka

Stamtąd cały czas główną drogą, aż do Tworoga. Potem odbiliśmy na Nową Wieś Tworoską przez Hanusek, Boruszowiec na Strzybnicę.
Kolejny tegoroczny rekord dystansu :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 33.53km
  • Czas 02:00
  • VAVG 16.77km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tarnowskie Góry razy dwa

Środa, 8 czerwca 2016 · dodano: 08.06.2016 | Komentarze 0

Raz do lekarza, a po południu na spotkanie z koleżanką.




  • DST 24.10km
  • Czas 01:25
  • VAVG 17.01km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czy jest tam sklep?

Niedziela, 5 czerwca 2016 · dodano: 05.06.2016 | Komentarze 0

Ugadałam się z tatą, że po nieszporach odpustowych, których orkiestra grała- pojedziemy se kajś na rowerach. Ja tu ciężko dmucham i chucham (:P), po czym przychodzę, a tu taty nie ma. No fest, pojechał na działkę. Na miejscu zonk, nie ma go. No to pierunem fest, pojechał beze mnie... szybki telefon do przyjaciółki ^^ i cisnymy razem na kołach.
Piękne chmury
Piękne chmury © szczypiorizka

Kierunek-"autostradą" na Mikołeskę. Nie wiem, gdzie się koleżanka wychowała (:-P), ale jej hasło, że ona tej trasy nie zna... ok..ok ;)
Taki tam fotoszop na pikasie
Taki tam fotoszop na pikasie © szczypiorizka

Na miejscu sprawdzamy czy plotki o zlikwidowanym sklepie są prawdziwe. A guzik prawda, ma się on całkiem dobrze, pół Strzybnicy przy okazji na trasie i na placu przy sklepie się spotkało :-)
A tatę porwała moja druga siostra :-)


Kategoria w towarzystwie


  • DST 21.80km
  • Czas 01:36
  • VAVG 13.62km/h
  • Sprzęt Maxim
  • Aktywność Jazda na rowerze

W poszukiwaniu torów kolejowych

Sobota, 4 czerwca 2016 · dodano: 04.06.2016 | Komentarze 1

Umówiłam się z Basią na szybki i krótki rower. Kierunek Miedary. Samo tak mnie naszło, że zajechałyśmy na były dworzec kolejowy.
Fajne oznakowanie
Fajne oznakowanie © szczypiorizka


Może ktoś kupi?
Może ktoś kupi? © szczypiorizka

O ile dobrze pamiętam, swego czasu ktoś tam pomieszkiwał... chyba. Oczywiście po torach albo czymkolwiek związanym z koleją nie ma śladu. Można to poznać, co najwyżej po dziwnym układzie drzew, chaszczy itp. na polach oraz o durnie ustawionych lampach ulicznych, które oświetlały przejazd kolejowy.
Następnie Basia pokazała mi wiadukt na Kopaninie, niedaleko pałacu.
Zarośnięte
Zarośnięte © szczypiorizka

Pilnuje?
Pilnuje? © szczypiorizka

Dziubek na słit focię
Dziubek na słit focię © szczypiorizka

Jesteśmy zbyt wygodne i nie przedzieramy się przez te chaszcze w kierunku lasu. Zawracamy i kierujemy się w kierunku kolejnego wiaduktu, który kojarzę. Po drodze wskazuję Basi, którędy przebiegały tory. Nie ma po nich żadnego śladu. Wszystko rozebrane, nie ma pozostałości nawet po podkładach kolejowych. Pamiętam jak jeszcze tory były... i jak je po trochu rozbierali.. a potem owe podkłady. Teraz to jak komuś się nie powie to nie uwierzy, że tędy jeździły pociągi. Wujek google mi powiedział, że do 1996 roku (jak źle to proszę mnie poprawić).
Za betoniarnią w las, gdzie marasu kupa (" wszystkie dobroci lasu na rowerze" jak to powiedziała koleżanka). Przy okazji rozkminiałyśmy pozostawione ślady przez jakąś gadzinę.
Dojeżdżamy do kolejnego
Dojeżdżamy do kolejnego © szczypiorizka

Dalej już nie pojedziemy
Dalej już nie pojedziemy © szczypiorizka

Betoniarnia
Betoniarnia © szczypiorizka





Kategoria w towarzystwie